Chciałbym podzielić się moją wiedzą i doświadczeniem dotyczącym fotografii (cyfrowej, choć większość informacji dotyczy również tej analogowej). Nie jest tego zbyt wiele, choć czasem jestem bardziej niż mniej zadowolony ze swoich osiągnięć ;-) Notka ta to zapowiedź krótkiego tutoriala (zawierającego w zasadzie podstawy absolutne), potem postaram się zabrać za różne wybrane zagadnienia (jak np. kadr).

Zanim…

…oddamy się tej radości klikania w spust migawki robiąc setki zdjęć, chwila zastanowienia. Cytując, należy uważać na “syndrom Gauss’a”, czyli robienie jak największej ilości zdjęć, bo wtedy szansa na to, że wśród nich znajdzie się dobre, wzrośnie. Można, owszem, ale jest to dość bezmyślne (choć czasem taka metoda jest jedyną lub właśnie najlepszą możliwą, ale są to sytuacje raczej ekstremalne).

Po drugie, warto się zastanowić - o ile mamy na to chwilę - po co robimy zdjęcie. Jeżeli nie mamy za dużo czasu, to oczywiście wybieramy tryb Auto (bardzo odradzany, o tym niżej) i *pstryk*, nie spodziewając się po zdjęciu - np. śmiesznej sytuacji na imprezie czy ulotnego zjawiska na wycieczce do lasu - zbyt wiele. Ale kiedy choć trochę zależy nam na dobrym ujęciu i mamy taką możliwość - warto się do tego pstryknięcia przygotować.

I jeszcze zasada, którą ja osobiście staram się kierować - im lepiej zrobione zdjęcie, tym mniej “poprawek w Photoshopie” (które to przeważnie dają już gorsze efekty). I zadowolenie jako fotografa większe.

Nieco teorii z sieci

Do tej pory widziałem dwie dobre “szkółki”, dzięki którym można się dość szybko (o ile zna się angielski) zorientować o co chodzi w tych wszystkich przesłonach, czasach naświetlania i innych:

  • szkółka Canon’a - pokazuje dość obszerny materiał o fotografowaniu; dowiemy się tu dużo o trybach robienia zdjęć, technikach itd.; dotyczy ona lustrzanek cyfrowych (SLR), ale większość informacji wykorzystamy również w prostych kompaktach
  • prosty symulator aparatu cyfrowego - tutaj zobaczymy jak działają ustawienia aparatu (ISO, czas naświetlania, przesłona, kompensacja) w zasadzie na żywo

Nie będę tu więcej męczył “na sucho”, myślę że nawet jeżeli nikt nie spojrzał w powyższe linki, nauka w praktyce da o wiele lepsze rezultaty.

Bierzemy aparat do rąk

Dobrze wiedzieć, jakie funkcje oferuje nam nasz aparat. Czasem daje nam możliwość ustawienia wszystkich parametrów, czasem tylko kilka programów tematycznych, a czasem nawet… po prostu wszystko robi za nas i nic z tym nie będziemy w stanie zrobić. Takich rzeczy dowiemy się z instrukcji.

Funkcjonalność

Każdy aparat pod tym względem nieco się różni, niektóre modele mogą udostępniać przyciski, pokrętła i inne “skróty” do zmiany trybu fotografowania, inne takie ustawienia trzymają głęboko w menu. Musimy do tego dojść sami (lub z instrukcją w ręku).

Tryby fotografowania w Canon A540 (zdjęcie zaczerpnięte z serwisu Steves Digicams - swoją drogą, polecam!)
Tak prezentuje się “kółeczko” do zmiany trybów fotografowania w moim małym kompakciku. :] Może niepozorny, ale daje całkiem sporo możliwości. Mamy tu pełne (patrząc w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara; tryby manualne - P, Tv itd. na razie pomijam) Auto, Portrait (portret), Landscape (krajobraz), Night Scene (sceny nocne), SCN (skrót od Special Scene; kilka bardziej szczegółowych trybów tematycznych, jak zdjęcia na śniegu czy na plaży), Stitch Assist (do tworzenia tzw. panoram, czyli sklejania zdjęć w celu uzyskania np. widoku wszystkiego wokół nas - o kącie 360 stopni), Movie.

Najczęściej występującymi są tryby Auto (oczywiście), Portrait oraz Landscape, bardzo często też Night Scene, dlatego omówią głównie te. Inne wyróżniają się tylko innymi ustawieniami kolorów (w SCN np. w programie “Śnieg” aparat zmniejsza nasycenie koloru niebieskiego oraz rozjaśnienie osób na tle śniegu itd.).

Wygoda użytkowania

Na początku może to wydawać się dość trywialne, ale przy długiej sesji albo wyczekiwaniu na to jedno zdjęcie od trzymania aparatu zaczną nas boleć ręce, pomyślimy o tym, jak najpewniej i jednocześnie najwygodniej trzymać aparat. Warto o tym pomyśleć raczej wcześniej, niż później. Zależy to bardzo od tego, jaki aparat posiadamy. Przy małych kompaktach (takich jak mój) wystarczy złapać go jedną ręką. Jeżeli jest to lustrzanka (lub o takiej stylizacji, tj. z “wystającym” obiektywem), dobrym pomysłem jest podtrzymywanie go za obiektyw lewą ręką (przy lustrzankach jest to wręcz kluczowe, w końcu musimy operować ogniskową).

Na tą chwilę to tyle, w następnej notce postaram się opisać jakie czynniki wpływają na ustawiane przez nas tryby pracy aparatu i parametry.

2 odpowiedzi na “Fotografia - podstawy - zapowiedź”

  1. Mystic napisał(a):

    Tak właściwie to nie wniosłeś tym postem niczego nadzwyczajnego. Może (to tylko sugestia) powinieneś postarać się opisać jakieś tricki a nie wszystko po kolei o aparatach. I jeszcze tak na marginesie przy tym syndromie Gaussa stwierdzenie o ekstremalnych sytuacjach zabrzmiało jakoś tak… drastycznie ;)

  2. Unit03 napisał(a):

    Dobrze wiem że nic nie wniosłem, bo to zapowiedź, w następnych częściach napiszę coś konkretniejszego, a potem zajmę się trybem manualnym, i to będzie właściwie koniec tego co już zaplanowane jako względna całość. Dalej mam zamiar opisywać poszczególne aspekty jak kadrowanie w różnych sytuacjach, właśnie jakieś sztuczki (mniej czy bardziej wyrafinowane) itd.

    Mówiąc o ekstremalnych sytuacjach miałem na myśli takie jak np. ta, w której nie wiemy czy obiekt będzie ostry, bo bardzo zależy to od tego, kiedy go uchwycimy, a znaczenie ma np. 0.1 sekundy, wtedy seria zdjęć sprawdzi się dużo lepiej niż cykanie “na wyczucie”.

Zostaw komentarz

Linie i akapity są dzielone automatycznie, adres e-mail nie będzie wyświetlany, dostępne tagi HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> .