Czuję się trochę wywołany do odpowiedzi. Koras pisze, że problemu ochrony danych w wyżej wspomnianym serwisie nie ma, ponieważ do informacji takich jak e-mail czy JID można dotrzeć łatwiej innymi sposobami, a w samej naszej-klasie istnieją mechanizmy aby je chronić.
Racja, tylko że prywatność nie kończy się tutaj na prostych informacjach kontaktowych, gdyby tak było to nie było by żadnych afer z tym związanych. Chodzi tutaj o dostęp do całych sieci “znajomości” i w zasadzie drzew genealogicznych (pod warunkiem, że namówimy do korzystania z serwisu również rodziców, dziadków itd.), a to w specyficznych sytuacjach może okazać się, dla różnych służb (bądź ludzi po przeciwnej stronie barykady)… przydatne. Wystarczy się zarejestrować, podając jakiekolwiek dane, i mamy dostęp do tych wszystkich sieci powiązań. Może brzmi jak początek kryminału ale…
Ale nie przeszkadza mi to w korzystaniu z tegoż serwisu. ;-)


Od tej strony na to nie spojrzałem, ale rzeczywiście brzmi groźnie…
Tak czy inaczej i tak korzystamy z serwisu, więc co nam szkodzi;)
Raczej “szkodzi ale i tak korzystamy”. :]
no nie nalezy generalizowac. troche inny, ale powiazany z tym problem - pomyslcie ile taki google moze o nas wiedziec i jak nami manipulowac, skoro kazdy z nas korzysta z conajmniej kilku ich serwisow. ale i tak korzystamy :D
Nie korzystam, przyczyny różne.