Archive for styczeń, 2008

Śmiechowe koty

27.01.2008, 17:54

Czyli Lolcats. Zdjęcia kotów (choć nie tylko) z dodaną humorystyczną (czasem to mało powiedziane :D ), niegramatyczną frazą po angielsku. Nie znalazłem nic reprezentatywnego o Lolcat’ach po polsku, jednak w większości, aby zrozumieć zdjęcie, trzeba się angielskim w miarę dobrze posługiwać (często związanym z filmami, grami on-line etc.), więc angielski artykuł powinien wystarczyć. Swoją drogą, zaczynam coraz bardziej widzieć różnic pomiędzy polską a angielską Wiki

Pod wpływem video - “dokumentu” o historii Lolcats na Joe Monster zajrzałem na icanhascheezburger.com, wielkiego zbioru Lolcat’ów i miałem zabawę przez dobre pół godziny… w środku nocy. W końcu się powstrzymałem, bo siedziałbym do rana. A feed trafil do reszty RSS’ów .

Ot, taka humorystyczna notka zamiast żmędzenia o końcu ferii. ;-)

Dwa linki od Jawrona, jakie dostałem po kilku godzinach:

OWT

26.01.2008, 0:37

W końcu jestem po Olimpiadzie Wiedzy Technicznej (mimo, że to nieco mizernie wygląda, tak - to jest oficjalna strona OWT), tj. konkretniej po drugim etapie. Po pierwsze dlatego, że szanse na dostanie się do etapu trzeciego są takie sobie (o tym za chwile), po drugie - nawet w takim wypadku nie miałbym za wiele czasu na przygotowanie się do niego - matura za pasem. (a 100 dni zostało ;) ).

Zaczęło się kilka minut po 1000, w trakcie rozpoczynających oficjalności było nieco śmiesznie, ale może pominę. Na początek półtoragodzinna część pt. “optymalizacja/wykorzystanie informatyki w technice”. Zadania optymalizacyjnego nie próbowałem za mocno zrozumieć, tj. już wcześniej odrzucałem możliwość pisania go. Wziąłem się za pisanie drugiego, czyli pisania programu rozwiązującego daną kwestię. W skrócie: jest sobie lotnisko, wokół którego jest pierścień (dość “gruby”). Program ma pilnować, aby samoloty wlatujące w owy pierścień nie były za blisko, jeżeli są za blisko to mają zwolnić, a kiedy osiągają wewnętrzny promień pierścienia - o ile pas nie jest aktualnie zajęty przez inny samolot - kazać im lądować. Niestety źle rozłożyłem sobie czas i mimo rozpoczęcia kodowania (w PHP oczywiście) bez projektu (układał się w głowie na bieżąco), zabrakło mi czasu i nie liczę na punkty (można ich tutaj dostać 30), chyba, że ktoś sie zlituje i za strzępy kodu coś da. ;-)

Potem przerwa na obiad, powrót do auli (?) Lubelskiego Centrum Edukacji Zawodowej, w którym całość się odbywała. Czas na część stricte “elektryczną” (bądź mechaniczno-budowlaną - podczas pierwszego etapu jest wybór co będzie się chciało pisać dalej), trwającą mordercze 3 godziny. Dostałem zadanka i… trochę ból, bo tylko jedno, w którym mógłbym wykorzystać cokolwiek z tego, co ćwiczyłem przez całe ferie. No nic. Trzeba zrobić dwa (z trzech), tyle będzie oceniane. Zrobiłem pierwsze (zaprojektować układ jednakowych bramek logicznych konwertujących podany Kod Gray’a w binarny). Jako, że można było korzystać z jakichkolwiek źródeł przyniesionych ze sobą (wyłączając laptopy itp.), było to dość proste. :) Następne dwa zadanka to już raczej próba napisania czegokolwiek, za co będą punkty. Komisja okręgowa ma wysłać to, z czego będzie więcej punktów. Zobaczymy.

Dorzucam jeszcze fotkę z książkami, które zatargałem na OWT. Wziąłbym jedną więcej, ale nie wytrzymałby tego plecak ;-) W praktyce okazało się, że przydały się… prawie w ogóle.
Książki o elektronice i nie tylko

Póki co koniec myślenia o obwodach, liczbach zespolonych i innych badziewiach. Pobiłem swój nowy rekord w odmóżdżaniu się.

Fotografia na śniegu

10.01.2008, 15:33

Idą ferie, śniegu w górach podobno mało, ale w wyższych partiach cosik go powinno być. Zdjęcie po wejściu na szczyt na pewno będzie jednym z ciekawszych, które zostaną po wyjeździe… Jak je zrobić, by ładnie wyglądało?

Nie zajmę się tutaj kadrem, ponieważ panuje tu zbyt duża dowolność. Napiszę tylko o parametrach związanych z oświetleniem, kiedy tłem zdjęcia ma być śnieg.

Czytaj dalej »

DHL - profesjonalny (?) kurier

10.01.2008, 1:05

Tak mi się przynajmniej wydawało, kiedy rozważałem wybór firmy spedytorskiej do wysłania paczki (a pierwszy raz wysyłałem paczkę kurierem). Rozejrzałem się po sieci w poszukiwaniu kurierów, nic jednak nowego nie wynalazłem. DHL, UPS, oraz bardziej swojsko brzmiąca Siódemka i Pocztex. Ceny okazały się dość zbliżone, więc postanowiłem zainwestować w najbardziej renomowaną, jakby się mogło wydawać, firmę DHL. Nieco się zawiodłem…

Poniedziałek. Strona DHL. O, można zamówić kuriera przez internet. Jako, że taka forma załatwiania spraw bardzo mi odpowiada, po kilku minutach już klikałem w link potwierdzający zamówienie. Ma być nazajutrz między 15 a 17.

Wtorek. 18:25. Kuriera niet, niepotrzebnie tyle czekania. Dzwonię na infolinię aby spytać co w tym wypadku. Dowiedziałem się, że formalności (tzn. ich wewnętrzna biurokracja) wskazuje na to, że kurier jak najbardziej był. Miła pani z infolinii:

Jedyne, co mogę zrobić, to zamówić kolejnego kuriera.

Kolejne zamówienie więc (przynajmniej nic nie kosztuje… poza irytacją, bo to paczka ze sprzedanym przez Allegro przedmiotem). Żółty pojazd DHLu ma się zjawić między 11 a 16 dnia następnego.

Środa więc, rzeczony dzień następny. Po 15 już byłem przekonany, że wyślę paczkę samemu odwiedzając siedzibę firmy. Po chwili zastanowienia zadzwoniłem do konkurencji (UPS) w jakich godzinach mają otwarte. O 17:30 było już “po wszystkim”. Bo gdyby DHL miał tak samo wysyłać tą paczkę, jak ją ode mnie odbierał…

Inna sprawa, że w UPSie przez kilka minut szukałem wejścia do “biura” (wydzielona część hali z resztą paczek/palet/etc.), zero oznakowania czy czegoś. To tak wygląda (w Lublinie przynajmniej) profesjonalny transport? Bo ja się z nim pierwszy raz spotykam.

Noc w ciemnym mieście

7.01.2008, 17:19

Wczoraj coś pyknęło, połączeniem z siecią zatrzęsło i… zgasły światła przy ulicy. Rzadko się to zdarza i stwierdziłem, że jeszcze nigdy nie robiłem zdjęć w takich warunkach oświetleniowych w mieście.

Noc w ciemnym mieście

Noc w ciemnym mieście

Oba: przysłona f2.6, migawka 8 sekund.

Poniższe zdjęcie to wejście do szkoły znajdującej się naprzeciwko mojego okna, tylko za drzewami. Normalnie prawie go nie widać (drzwi są otoczone szkłem, przez które prześwituje niebieskawe światło).

Noc w ciemnym mieście

Przysłona f4.5, migawka 8 sekund.

I na koniec przejeżdżające kilka samochodów i błyskający żółtym światłem pług śnieżny.

Noc w ciemnym mieście

Przysłona f2.6, migawka 15 sekund.

Kilka zmian na blogu

4.01.2008, 17:55

W najbliższym czasie małe zmiany. Najważniejsza to zmiana domeny na blog.kolodziejj.info. Przez jakiś czas wejścia na starą domenę będą przekierowywane, proszę jednak o jak najszybsze uaktualnienie adresu RSSa oraz wchodzenie na stronę już przez nowy adres. blog.kolodziejj.info.

Zmiana domeny powodowana jest chęcią wydzielenia bloga od innego stuffu, który może znaleźć się w mniej lub bardziej odległej przyszłości na kolodziejj.info. Kiedyś myślałem, aby to blog był “bramką wejściową” do innych materiałów (czy jak to nazwać), jednak będzie to wyglądać nieco inaczej. Ten stuff to np. portfolio, do którego może w wakacje wpadną jakieś ciekawe pozycje, tj. po maturze będę miał czas na jakąś pracę. Odciąży to menu, które widać po prawej stronie, pojawią się za to podstrony o adresach np. portfolio.kolodziejj.info, do których linki będzie można znaleźć pod główną domeną. Konkludując, za kilka dni będzie to mam nadzieję widać. ;)

Jedną wadą zmiany jest to, że w blog nie będzie dostępny przez czas do 24 godzin, ale nikomu się przez to świat nie powinien zawalić… ;-) Przeniesienie odbędzie się w weekend, w poniedziałek wszystko powinno być już gotowe.

W bliżej nieokreślonym czasie będzie też kilka poprawek do layoutu (zastanawiam się nad zrobieniem takiego, jak miałem na joggerze), bo jest w nim trochę niedoróbek. Jeżeli macie jakieś sugestie, ew. pytania, proszę o pozostawienie komentarza albo kontakt bezpośredni.