Ostatnie trzy dni były dla tegorocznych maturzystów ostatnią – przynajmniej teoretycznie, w końcu powtórki jak najbardziej w toku – okazją na poważne sprawdzenie się. Wnioskuję po, póki co nielicznych głosach (uwaga, drugi jest mocno niecenzuralny – coby się nikt nie czepiał) na jej temat, że było nieco trudniej niż w grudniu. Pomijam w ogóle kwestię sensu pisania jej w marcu, bo dla jednych go nie ma – tych, którym np. żaden nauczyciel nie weźmie się i nie sprawdzi jej; dla innych jest, bo zawsze to jakaś okazja do sprawdzenia się. Pominę też fakt, że w szkołach piszących później (a podobno niektóre napiszą ją dopiero za kilka tygodni, sic!) wszyscy będą już mieli ją przerobioną na 100%.

Do sedna przechodząc: na pierwszy ogień polski (podstawowy), nie umiem tu ocenić trudności, jeżeli już bym musiał coś powiedzieć to że był trudniejszy. Tekst o hedonizmie: dwa, trzy głupie błędy w zadankach ale kto by się przejmował. ;-) Z moją wspaniałą znajomością lektur odrzuciłem “Ludzi Bezdomnych” na rzecz cierpiących matek, napisane, amen.

Drugi dzień, angielski (rozszerzony). Znowu kwestia techniczna, grammar+writing przed listening+reading jest nie na miejscu, skończyłem pisać wypracowanie i czekałem ponad godzinę na drugą część, no ale cóż. Tu też zdarzył sie jeden głupszy, kilka mniej głupich błędów, ale i tak jestem z siebie w miarę zadowolony, jak na, właściwie, brak realnych przygotowań.

W końcu dzień trzeci, czyli w moim przypadku rozszerzona matematyka. W porównaniu z próbną maturą zaserwowaną nam w grudniu przez Operon, dzisiejsza prezentowała przynajmniej jako-taki poziom trudności. Nie na marne okazały się dwa dni bardzo szybkiej powtórki ;) i póki co liczę na “raczej dużo”. W grudniu, mimo że arkusz był niemal banalny, wynik (którym się nie pochwalę bo wstyd :P ) był bardzo mierny, głównie przez całkowite olanie kilku zadań (głównie z geometrii). Dzisiaj, mimo że było trudniej, powinno być wyżej, ale zobaczymy, jest kilka rzeczy których nie jestem pewien.

W przyszłym tygodniu powinniśmy już na lekcji/fakultecie przerobić arkusz z fizyki, nie dowiadywałem się co dokładniej było.

Podsumowując, przez następne dwa miesiące nie będę się na pewno nudzić, sporo materiału zostało do powtórzenia, tak jak została do zrobienia prezentacja z polskiego, niestety będzie trzeba poświęcić na nią kilka dni…

Aha, co do dostępności strony w ostatnich dniach, a raczej jej braku: mroczne dni się skończyły, mała zmiana przy sterach serwera i prawdopodobnie nie będzie już takich przygód.

4 odpowiedzi na “Próbna matura marzec 2008”

  1. MatheW napisał(a):

    co do fizyki, moge sie wypowiedziec o podstawowej ktora mialem okazje pisac – tam jest wiecej chemii niz fizyki :/ czyli przemiany gazowe, promieniowanie i takie pierdoly, ktorych nie lubie :)

  2. Unit03 napisał(a):

    Jak patrzyłem ostatnio jakiś przykładowy arkusz, to “z dynamiki” była tylko bryła sztywna, dwa zadania z elektrostatyki (to mi akurat odpowiada), termodynamika, dwa z optyki (to już mniej ;) ) i takie tam badziewia, a ogółem zadań było coś koło 8… także rzeczywiście tak jakoś… dziwnie.

  3. MatheW napisał(a):

    elektrostatyka brrr…. ostatnio sprawdzian mialem, nienajgorzej wprawdzie poszedl ale nie lubie. ja z fizyki uwielbiam dynamike i kinematyke, najciekawsze rzeczy :P

  4. Unit03 napisał(a):

    Nie najciekawsze tylko najprostsze do pojęcia ;-) ucz sie elektrostatyki ucz, na studiach się przyda w końcu.

Zostaw komentarz

Linie i akapity są dzielone automatycznie, adres e-mail nie będzie wyświetlany, dostępne tagi HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> .