Nie wyszło, tj. nie dostałem się do trzeciego etapu (Olimpiady Wiedzy Technicznej), ani nikt z Lublina, przynajmniej tak dowiedział się kolega przez telefon. Do zdobycia było 100 punktów, regulaminowy próg punktowy to 30 punktów. Praca jest sprawdzana najpierw przez komisję okręgową, która decyduje czy warto wysłać pracę do Warszawy. Tam następuje dokładniejsze jej sprawdzenie i ten wynik to ten właściwy.
O ile wyniki z lubelskiej komisji sprawdzającej nasze prace dawały nadzieje (chociaż ja przechodziłem wg nich tylko jednym punktem :) ), a potem dowiedzieliśmy się, że sam próg punktowy nie został podniesiony, to komisja centralna drastycznie obniżyła nam ilości zdobytych punktów (nie wiem jeszcze jak ja, ale kolegom nawet o ok. 35 punktów) i okazało się, że nie przeszedł nikt z nas. W związku z aż taką dysproporcją w ilości punktów przyznanych przez obie komisje, do wyników wszystkich prac zostaną złożone odwołania, ale domyślam się, że nie ma za dużych szans na poprawienie się sytuacji. Do tego zajmie im to przynajmniej tydzień albo dwa, nie ma więc co ryzykować i trzeba dalej cisnąć fizykę i matmę. ;) Tak więc jednak nie będzie tak prosto dostać się na wymarzoną uczelnię, niemniej: I’ll do my best.


Zostaw komentarz