Od początku nie miałem zamiaru komentować przebiegu tegorocznej matury, w której mam przyjemność uczestniczyć (po raz pierwszy, dodam, i miejmy nadzieję, że ostatni).
Zamiast tego, jako że niedawno wpadło mi w ręce narzędzie o wdzięcznej nazwie Blip, postaram się prowadzić relację niemal-na-żywo, zamieszczając najważniejsze informacje o przebiegu “sesji” (nie porównuję tutaj nawet matury do poziomu trudności studiów, więc proszę, bez inwektyw :) ) właśnie na swoim mikroblogu. Przy okazji, tam panuje mniej oficjalny styl, toteż wpisy będą po części raczej luźnymi uwagami. Dla ułatwienia, wszystkie informacje dot. matury będą rozpoczynały się od tagu #matura (który na Blipie jest aktualnie bardzo oblegany), aby łatwiej można je było wydobyć spomiędzy innych.
Gdy już będzie po wszystkim (przynajmniej po części pisemnej) spróbuję zebrać to wszystko do kupy i opublikować tutaj. Osobny akapit należeć się będzie dzisiejszemu tekstowi, który CKE użyło do testowania naszego rozumienia przy czytaniu, dotyczącymi blogowania.


Zostaw komentarz