Tym razem nieco lepsza widoczność niż przy niedawnym zaćmieniu Księżyca. :)
Znowu nawiązuję do towarzysza Blachy i chwalę się, co udało mi się zrobić Canon’em A540, połączonym z dwoma (przy zdjęciach czasem jednym, to te mniej ostre) wkładami do dyskietek (bardzo dobrze się przez nie patrzyło). Gdyby to kogoś interesowało, podaję też parametry, z jakimi robiłem zdjęcia:

Tutaj był “środek” zaćmienia - zakryte niemal 30% tarczy słonecznej. 1/250s, f8.0
Zdjęcia są kadrowane (poza pierwszym i ostatnim) - za mały zoom w aparacie, aby można było robić lepsze zbliżenia, a bez sensu byłoby zamieszczać zdjęcia, gdzie większość to ciemne tło. Powodzenia przy fotografowaniu następnych zaćmień. :)
PS: tym się posługiwałem, aby nie zniszczyć wzroku oraz móc w ogóle robić zdjęcia:

O tym, że się do tego nie nadają, dowiedziałem się po fakcie.







Dyskietka ma fajny kolor ;-) Jeszcze jakiś kombinowany filtr ma zielony kolor, ale nie pamiętam z czego kombinowany. Może też jakaś dyskietka?
Może CD… Są robione z różnych materiałów, więc różne CD mogą dawać inny kolor.
Może… wszystko możliwe bo dobrze nie pamiętam, tylko z takimi ciekawymi kolorami to najbardziej kojarzą mi się dyskietki, stąd one sa pierwszymi podejrzanymi ;-)