Tytuł to parafraza słów pewnej piosenki Kazika. Ok, ale jaka akcja? Wirtualnie pomóż lokalnie.

Mam blog i nie boję się go użyć. Szczególnie w dobrej sprawie.

Bo każdy blog ma swoją siłę rażenia. Jeżeli chcesz dowiedzieć się o co w ogóle chodzi, lepiej od razu odwiedź blog Dominika Kozy i jego wpis na ten temat. Tutaj przejdę od razu do rzeczy. Aha, nie muszę chyba wspominać, że zachęcam też odwiedzających blogerów do uczestnictwa w tejże akcji?

Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Lublinie

Ze schroniskiem tym miałem (w tym konkretnym przypadku – niestety) bezpośrednią styczność, kiedy odwoziłem tam ledwo żywego kota (dokładniej: odwoziliśmy z Kasią). I pomimo warunków, jakie panują w schroniskach – mało miejsca, duże potrzeby, niewystarczające finansowanie – przyjmująca nas osoba bez wahania zajęła się zwierzakiem i skierował go na leczenie (niestety, nie wiemy z jakim skutkiem :( ). Widać więc konkretny przykład na poświęcenie pracujących tam ludzi, a nie tylko jakiś PRowy słowotok.

Niestety, tak kolorowo nie może być w nieskończoność. Nie, jeżeli ludzie nadal będą zwierzęta traktowali jak zachcianki, zabawki i coś, czego można się pozbyć jak się nie spodoba. I na pewno nie, jeżeli będą dla swych zwierząt nie opiekunem, a katem (a o takich przypadkach w mediach ostatnio coraz więcej). Zwyczajnie kiedyś dotacje z lokalnych czy krajowych urzędów przestaną wystarczać.

Z zewnątrz, jeżeli ktokolwiek miał okazję jechać ul. Metalurgiczną w Lublinie i widzieć owe schronisko, wygląda ono wcale nieźle. Sam budynek i teren schroniska jest wręcz sterylny, co podpowiada, że nieźle sobie radzą. Ale w skład budżetu wchodzi m.in. wyżywienie przebywających tam zwierząt:

Psy by tu przeżyć potrzebują 1,5 tony odpadków mięsnych tygodniowo oraz suchą karmę, a koty 140 kg mięsa tygodniowo, jedzenie z puszek i suchą karmę.

To całkiem sporo, i to trzeba za coś kupić. Jednak pieniądze to nie wszystko:

- Zatrudniamy 18 pracowników
(…)
- W obecnej chwili w schronisku przebywa ok. 240 psów i 220 kotów (Schronisko jest już w tej chwili przepełnione)
(…)
- Do adopcji oddawanych jest średnio miesięcznie 70 psów i 20 kotów, podobna liczba zwierząt przybywa w każdym miesiącu do Schroniska.

A każdy pies, jak wiadomo, potrzebuje codziennie trochę ruchu, 18 osób to dość mało…

Chciałbyś pomóc? Nie musisz nawet przekazywać schronisku pieniędzy ani jedzenia dla zwierzaków. Możesz to zrobić choćby wyprowadzając przebywające tam psiaki na spacery. Dla nas to mały wysiłek i dodatkowo odpoczynek na świeżym powietrzu, dla nich… nie muszę chyba pisać.

Chcesz pomóc? Informacje o pomocy znajdziesz na stronie schroniska, w dziale Jak nam pomóc?. Działaj, nie tylko mówiąc.

Zostaw komentarz

Linie i akapity są dzielone automatycznie, adres e-mail nie będzie wyświetlany, dostępne tagi HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> .