Ping
23.12.2008, 23:24Jakby co to żyję i mam się, powiedzmy, dobrze. Jeżeli miałbym jakoś streścić czas od ostatniego wpisu to mógłbym to streścić w jednym słowie „praca”. Wypełnia mi większość dostępnego czasu, więc odhaczanie elementów z wakacyjnego todo póki co się zatrzymało.
…choć może nie do końca, bo udało się w końcu nadgryźć Pythona, a przez święta będę próbował coś sensownego w nim wyrzeźbić.
Ze studiowych spraw: dostałem przydział do akademika, do przepowiedzianych już wcześniej Ustroni. Generalnie dobrze, bo jest już pewne miejsce coby mieć gdzie mieszkać. Czy pozostanie miejscem studiowania, tudzież nauki, do końca semestru to się jeszcze okaże, bo jedna ciekawa oferta stancjowa jest na horyzoncie, ale przynajmniej początek sema pomieszkam na warszawskiej Woli razem ze współlutowcami i nie tylko. A start już za 2 miesiące…
Dzisiaj krótko bo krótko, nie ma sensu się zbytnio rozwlekać z wazzup’owymi sprawami. Wesołych Świąt wszystkim, którym chciało się to przeczytać, i całej reszcie zresztą też. :) Oby przyszły rok był jeszcze lepszy.
