<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jacek Kołodziej — blog &#187; koncerty</title>
	<atom:link href="http://blog.kolodziejj.info/category/muzyka/koncerty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kolodziejj.info</link>
	<description>β</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 Jun 2010 10:38:27 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Sonisphere Festival, Lotnisko Bemowo, Warszawa</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2010/06/18/sonisphere-festival-lotnisko-bemowo-warszawa/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2010/06/18/sonisphere-festival-lotnisko-bemowo-warszawa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 10:00:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[anthrax]]></category>
		<category><![CDATA[behemoth]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[megadeth]]></category>
		<category><![CDATA[metallica]]></category>
		<category><![CDATA[slayer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[Relacja chronologiczna, czyli tak to wyglądało z mojej strony, przed wejściem a potem na samym przodzie Golden Circle&#8230;
Na końcu kilka linków gdzie jeszcze moim zdaniem warto zajrzeć.

Przed
Ta część jest względnie długa. Chcesz poczytać o samych występach &#8211; przewiń w dół.
9:15 Pierwszy bieg, do autobusu, oczywiście zwiał. Nic to, jest drugi.
9:32 Po jeździe przez jakiś las, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja chronologiczna, czyli tak to wyglądało z mojej strony, przed wejściem a potem na samym przodzie Golden Circle&#8230;</p>
<p>Na końcu kilka linków gdzie jeszcze moim zdaniem warto zajrzeć.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20100618/poland-poster.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20100618/th_poland-poster.jpg" alt="Sonisphere Festival Poland 2010" title="Sonisphere Festival Poland 2010" /></a><span id="more-208"></span></p>
<h3>Przed</h3>
<p>Ta część jest względnie długa. Chcesz poczytać o samych występach &#8211; <a href="#behemoth">przewiń w dół</a>.<br />
<b>9:15</b> Pierwszy bieg, do autobusu, oczywiście zwiał. Nic to, jest drugi.<br />
<b>9:32</b> Po jeździe przez jakiś las, wysiadam na przystanku. Mijam Kerfura i dziesiątki wędrujących po zaopatrzenie <em>metalheadów</em>.</p>
<p><b>9:34</b> Dochodzę do ogrodzenia, pod którym koczuje już dobre 200 osób. część śpi, część słucha Mety (acz nie tylko) z telefonów i mptrójek, słychać przy tym teksty typu <q>&#8220;a tą kapelę znasz?&#8221;</q>, inni po prostu siedzą albo wlewają w siebie mniej lub bardziej procentowe trunki. Ogrodzenie to od sceny dzieli niemal cała długość pasa startowego, czyli 2km. Bramek są 3 &#8220;zestawy&#8221;, siedzę przy tej po lewej stronie. Trochę fail, bo to ta głównie dla ludzi z bagażami, ale jak już jestem praktycznie 2. do wejścia&#8230;<br />
<b>10:00</b> Cały czas napływają ludzie. Miła atmosfera pod bramkami, rozmawiamy sobie z ochroną, niektórzy mówią o podróży jaką przebyli żeby tu teraz siedzieć.<br />
<b>10:05</b> Rozglądam się po ludziach. Nie to, żebym nie robił tego od początku, ale teraz robię małą statystykę koszulkową: prowadzi zdecydowanie Meta, potem Slayer (Megadeth widziałem dopiero później). Dalej spore spektrum innych, ale gatunkowo zbliżonych do trashu, tudzież deathu. Siedząc w koszulce KoRna czuję się nieco jak outsider wśród outsiderów, najbliżej klimatem jest chyba Moonspell siedzący nieopodal. :)<br />
<b>10:31</b> Od strony sceny dało się słyszeć <em>*dup* *dup* *dupdupdup* *trrrrrrr* *jeszcze gęstsze trrrrrrr* *trzask*</em> czyli najpewniej <strong>Inferno</strong> z akustykami ustawiają nagłośnienie perkusji :) potem jeszcze jakaś gitara, znowu gary (ktoś inny) i znowu cisza.<br />
<b>10:36</b> O, jednak jest jeszcze jedna kornowy tiszert. ;)</p>
<p><b>10:37</b> Między siedzącymi dookoła mnie przeciska się kobitka z dwiema dziewczynami. Pyta ochrony <q>&#8220;czy córka będzie mogła wejść&#8230;?&#8221;</q> po czym wskazuje na jej glany, obite ćwiekami. Nie dosłyszałem odpowiedzi, ale przedstawicielki płci pięknej przeważnie jakoś wchodzą z ćwiekowaną odzieżą&#8230;<br />
<b>10:58</b> Małą furorę i brawa zbiera czwórka fanów z <strong>Chile</strong>. Wielka flaga, robią sobie pamiątkową fotę. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że wśród przybyłych są też np. <strong>Japończycy</strong>.<br />
<b>11:00</b> O, w końcu ktoś z logiem Behemotha na czymś, konkretniej na bluzie. I to jakiś facet powyżej 30tki.<br />
<b>11:09</b> Kilka osób, a za nimi kolejne, wstało i utworzyło kolejkę, przy drugich bramkach jeszcze więcej. Do planowego wpuszczania zostały <em>3 godziny</em>, ciekawe czy będą tak stać cały czas&#8230; My (w sensie ci najbliżej, jakieś dwie ekipy które pozdrawiam, jeśli to czytają) nadal spokojnie siedzimy.</p>
<p><b>12:00</b> Długo nic ciekawego, gadamy, słońce na zmianę smaży i chowa się za chmury, nic się nie dzieje.<br />
W międzyczasie podchodzą do ochrony (w sumie to chyba jej specjalny pododdział pt. &#8220;służba informacyjna&#8221;) różni ludzie z jeszcze różniejszymi pytaniami w stylu co można wnosić a czego nie. Wśród nich jest kobitka, która pyta <q>&#8220;czy jej pracownicy mogą wejść tędy bo coś tutaj robią, jakieś 30 osób, wszyscy mają niebieskie opaski na rękach&#8221;</q>. I wchodzą, weszło 10, 20, 30, 50 osób&#8230; W końcu trafił się ktoś, kto myślał że już wpuszczają ludzi (bo tak to wyglądało), ale jednak mu się nie udało. ;] Znowu kilka niebieskich opasek, jakaś panna tak samo jak pan powyżej&#8230; Potem sie okazało, że to ludzie którzy będą nam sprawdzać bilety na następnej bramce.<br />
Jeden z ww. informacyjnych wychodził kilka razy z megafonem z ogłoszeniami parafialnymi, np. właśnie co można a czego nie można wnosić/mieć na sobie. Albo że <q>&#8220;organizator tutaj was pokątnie obserwuje i widzi, że tu jakieś piwko, tu coś tam, i ostrzegamy że osoby widocznie wstawione nie będą wpuszczane, więc albo uważać, albo się jakoś kamuflować&#8221;</q> :) I że każdy ma mieć swój bilet na wierzchu przy przechodzenia przez tą bramkę. Potem będą jeszcze dwie, na jednej przetrzep, na drugiej dokładne sprawdzanie biletów.</p>
<h3>Wejście</h3>
<p><b>13:20</b> (mniej więcej) Pada hasło od ochrony: <q>&#8220;jedna osoba &#8211; jeden bilet&#8221;</q> i zaczynają wpuszczać. Lekka dezorientacja, że to tak wcześnie, wszedłem 4. a nie 2., bo mi chwila zeszła z wyciągnięciem biletu, bieg do kolejnego rzędu bramek (mimo próśb ochrony <q>&#8220;nie biec!&#8221;</q> &#8211; haha), o dziwo bardzo ładnie się ludzie ustawili w kolejki, tak jak to mieli zrobić. Od razu kazali siadać grzecznie. Jestem 5 osób od przejścia, jest ok, mimo biegu &#8220;na skos&#8221; (bo na przeciwko bramki już tylko dla osób z bagażami) między ludźmi i z próbą utrzymania butelki w kieszeni. Zabrane wcześniej paluszki, zostawione na ziemi, hm&#8230; nie zostało z nich pewnie za wiele.<br />
<b>13:50</b> (też mniej więcej) Ludzie dookoła nie wytrzymują, wstają, ochrona próbuje uspokoić sytuację (żeby nie było tłumu) i znowu nam każe siadać. ;] Po chwili jednak stoimy i tak czy siak zbijamy się w tłum. Do koleżanki (też pozdrawiam :) ) doczepia się jakaś reinkarnacja Dio i zaczyna truć, i to jeszcze na trzeźwo.</p>
<p><b>13:55</b> Drugie bramki otwarte, szybki przetrzep (dziwne, myślałem że będą dokładniej sprawdzać, a tu dało się łatwo wnieść jakiś mały nóż czy coś), znowu bieg do trzeciego rzędu, tam już tylko sprawdzenie biletu skanerem, i here we go, ponad 1,5km do przebiegnięcia.<br />
<b>14:05</b> Woda ucieka z otwartej (nie można wnosić korków) butelki, przystanek w toiku, wejście na GC, od-ticknięcie biletu na obu bramkach, które jeszcze do niego prowadziły, i jest!<br />
<b>14:10</b> Stoimy pod sceną. Wprawdzie na środku, a nieco z lewej, ale i tak jest dobrze. Na środek trzeba było mieć żelazną kondycję. :) Siadam pod barierką, próbując znaleźć jakiś cień, bo słońce zaczyna dokuczać (czuję to do dziś), ale prawie w zenicie i nic z tego.<br />
<b>14:40</b> Do ludzi wychodzi <strong>Joey Belladonna</strong>, wokalista <strong>Anthraxa</strong>. Rozdaje autografy, ludzie robią sobie z nim fotki. Mi się dostał tylko uścisk ręki. :)<br />
<b>15:00</b> O GC można powiedzieć, że jest pusto. Barierki oblepione, ale poza tym to raczej piknik. Na telebimach lecą teledyski, m.in. AC/DC, Slipknot, Cradle of Filth, a nawet Pendulum.<br />
<a name="behemoth"></a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Behemoth">Behemoth</a></h3>
<p><b>15:50</b> Nareszcie. Mroczne intro i są na scenie. Nagłośnienie tragiczne, zero dołu, ale to nic. Krótki i na temat. Pozdrowienia dla Polski i Warszawy, &#8220;napierdalajcie baniami&#8221; :D i dobra setlista. Standardowe (ostatnio) <q>Ov Fire and the Void</q> na wejście, blackowy tekst przed <q>Demigod</q>. <q>Conquer All</q>, <q>Alas, Lord Is Upon Me</q>, <q>At the Left Hand ov God</q>, <q>As Above So Below</q>, <q>Slaves Shall Serve</q> i <q>Chant of Eschaton 2000</q>, który dopiero tam tak bardzo mi podszedł, nie wiedziałem wcześniej, że tak świetnie się do tego macha głową.<br />
Ze dwie butelki poleciały w stronę sceny, ale to świadczy tylko o ludziach. Poza tym poradzili sobie dobrze, jak na ten fest z tą publiką, ludzie nie stali jak kołki (przynajmniej ci bliżej mnie), było ok. Hitem była <strong>Dorotka</strong>, która odwiedziła fosę własnie przy &#8220;Chant&#8230;&#8221;, zobaczyć jak chłopakom idzie. Nawet jakiś trv fan trashu dał jej do podpisania flagę. W połączeniu z ogólnym <strong>anty-Behemothowym</strong> podejściem takich własnie trv &#8211; brak mi słów.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/behemoth/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-5bd41fec.html">Setlista</a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Anthrax">Anthrax</a></h3>
<p><b>16:55</b> Jak w zegarku. Nie znałem wcześniej. Bardzo fajny występ, porządny, ot co. Ww. <strong>Belladonna</strong> wygląda jak połączenie Dio + Dickinsona, jeśli chodzi o zachowanie na scenie i głos, i jeszcze domieszkę Indianina w wyglądzie. Co tylko potwierdził zakładając pióropusz i biegając w nim. :) Miłym akcentem było też odegranie części <q>Heaven and Hell</q>, w hołdzie dla Dio&#8230;<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/anthrax/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-6bd42256.html">Setlista</a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Megadeth">Megadeth</a></h3>
<p><b>18:00</b> Nie przepadam, set mnie trochę znudził, brak kontaktu z publiką nieco odepchnął. Ale tak jak to ktoś napisał, nie bawią się w zabawianie ludzi, tylko grają trash. Fajnie się przyglądało solówkom, to jak wymiatają na wiosłach robi wrażenie, ale z drugiej strony wokal <strong>Mustaine&#8217;a</strong> pozostawał trochę do życzenia.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/megadeth/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-7bd42250.html">Setlista</a><br />
<b>19:15</b> Chyba po MD ochrona wyciąga dziewczynę z tłumu. Tym razem nie jedną z uczestniczek crowd surfingu, ale nieprzytomną. Niefajny widok, ale w końcu chyba było z nią ok.</p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Slayer">SLAYER</a></h3>
<p><b>19:30</b> Tu mogło być tylko tak: szybko i mocno. W końcu czuć było jakieś pogo za nami (jakże dobrze znane uczucie przygniatania do barierek), ożywienie po zadumie nad techniką gitarową <strong>Mustaine&#8217;a</strong> i <strong>Brodericka</strong>. W końcu też widziałem sławnego <strong>Lombardo</strong>. Całkiem ciekawie czaruje na bębnach, jakoś nie zwracałem na to wcześniej uwagi. I piękne <em>*trrrrrrrrr*</em> pod koniec <q>Angel of Death</q>. W międzyczasie jeden fan próbuje wejść na scenę, zaczął się już wspinać na kolumny pod nią, ale ściągnęła go z nich ochrona. :)<br />
<strong>King</strong> nieźle wyglądał i nieźle się ruszał, pomimo swojej postury i wielu kilogramów łańcucha przyczepionego do paska. No i ta broda. :D <strong>Araya</strong> się tylko diablo uśmiechał, ale też zamienił z nami kilka słów. :)<br />
Na fali leciała panna z czarnymi dreadami jednocześnie moshując, hardkor. Jeszcze większy &#8211; dwukrotnie obok nas przelatywał facet z krwią w ustach.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/slayer/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-63d42257.html">Setlista</a><br />
<b>20:30</b> Koniec SLAYERa. Ogólnie ochrona miała jakieś dziwne polecenie, żeby odznaczać ludzi łapanych z fali. Każdy mógł się &#8220;przelecieć&#8221; tylko 3 razy. Może to taki sposób żeby nie nie zasypali fosy gdyby było ich więcej. Duże gwiazdy, duży strach. Poza tym dość ostro byli traktowani niepokorni, którzy zamiast od razu grzecznie odbiec z fosy, moshowali w niej albo próbowali wskoczyć przez barierki, ale to akurat zrozumiałe.<br />
<b>20:45</b> Coraz więcej ludzi chodzi po scenie, ustawiają scenografię, dodatkowe mikrofony wycelowane w publikę, ktoś przykleja waha do sceny, ktoś inny sprawdza mikrofony, w końcu ostatnia próba centralnego wyświetlacza i&#8230;</p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Metallica">Metallica</a></h3>
<p><b>21:20</b> Z lekkim poślizgiem dało się słyszeć piękne dźwięki <q>Ecstasy of Gold</q>. :) Dreszcze, &#8220;to już, to za chwilę!&#8221; i wreszcie są! Jak przewidywaliśmy, <q>Creeping Death</q>. Jeszcze nie bardzo to do mnie dociera, ale naprawdę <strong>Trujillo</strong> majstruje już na progach tak blisko, nieco dalej <strong>Hetfield</strong> i <strong>Hammet</strong>, <strong>Larsa</strong> nie widać z tego kąta, za to widać na telebimach&#8230;<br />
Po czym <q>For Whom the Bell Tolls</q>, gardło już zdarte, a to dopiero początek&#8230; <q>Fuel</q>. Ogień, dosłownie i w przenośni, bo wszędzie na scenie i po bokach buchają płomienie. <q>The Four Horsemen</q>, czego się nie spodziewałem. Gdzieś tam wchodzi techniczny i montuje akustyka na statywie. Czyli za chwilę ballada, tylko która&#8230; <q>Fade to Black</q>! Pierwsza łezka w oku :&#8217;)<br />
Powrót do machania głową, tym razem do nowszego materiału, <q>That Was Just Your Life</q> i <q>Cyanide</q>. Po nich dedykacja dla pozostałych trzech zespołów z <strong>The Big Four</strong>, i&#8230; <q>Sad But True</q>. Różnie można interpretować. <strong>Hetfield</strong> włożył sobie dwie kostki w usta udając wampira. :D<br />
<q>Welcome Home</q>, czyli <q>Sanitarium</q>! Ah&#8230; Jeszcze nieco <q>DM</q>, czyli <q>All Nightmare Long</q>, i&#8230; rozlegają się strzały. Wybuchy. Nie tylko z głośników, ale ze sceny idzie pełno ognia i dymu, iskier, w końcu fajerwerki. Tak, to <q>One</q>! <q>&#8220;Can&#8217;t tell if this is true or dream&#8230;&#8221;</q> :)<br />
Wielki <q>Master of Puppets</q> i&#8230; co? Jednak! <q>Blackened</q>. :D Już dłuższy czas nie pojawił się na scenie, a tu jednak. Nastaje cisza, przerwana w końcu tak dobrze znanymi dźwiękami płynącymi z akustyka&#8230; <q>Nothing Else Matters</q>, kolejna obowiązkowa pozycja, kolejna łza w oku, kolejne dreszcze. Ogień w zapalniczce gasił wiatr, ale obolałe gardło jeszcze jakoś dawało radę&#8230;<br />
<q>Enter Sandman</q>, grain of sand. I koniec głównej setlisty, ale oczywiście nie koniec koncertu.<br />
Cover Queen, <q>Stone Cold Crazy</q>. Następnie coś starszego, czyli <q>Hit The Lights</q>. :) I tu już publika wiedziała co będzie ostatnie, skandując&#8230; <q>Seek &#038; Destroy</q>! (<strong>James</strong>: <q>&#8220;You know what that will be? We have new favourite song to end shows up&#8230;&#8221;</q>) Natężenie crowd-surferów nieco wzrosło, ale Mecie przyszło kończyć&#8230;<br />
<strong>James</strong> coś jeszcze powiedział, wyszedł na chwilę, ale gdy z głośników padło pierwsze info o autobusach z Lotniska Bemowo, dało się słyszeć <q>&#8220;What the&#8230; Shut the fuck up!&#8221;</q> :D I zaczęło się jeszcze rozdawnictwo, ludzie zabijali się o kostki. <strong>Lars</strong> przeszedł się rzucając kilka pałek (po jedną niemal sięgnąłem, przy rzucaniu drugiej zostałem prawie połamany o barierkę :) ), pożegnali się (<strong>Rob</strong>: &#8220;zajebiście!&#8221;, <strong>James</strong>: &#8220;yeah! whoy!&#8221; :D )<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/metallica/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-73d42251.html">Setlista</a><br />
<b>23:30</b> niestety wielkie święto czas przyszło skończyć, a zacząć przydługawy powrót&#8230;</p>
<p>Garść linków: co lepsze zdjęcia widziałem na <a href="http://www.facebook.com/pages/Sonisphere-Festival-Polska/251726325854?v=photos&#038;sb=0#!/pages/Sonisphere-Festival-Polska/251726325854">Stronie Sonisphere Polska na FB</a>, <a href="http://www.cgm.pl/galeria_hq.php?gallery_ID=9454">CGM</a>, u <a href="http://fotokoncert.blogspot.com/2010/06/sonisphere-festival-warszawa-lotnisko.html">Pawła Wygody</a> oraz oficjalnej stronie <a href="http://pl.sonispherefestivals.com/">Sonisphere Polska</a> w różnych artykułach. Poza tym <a href="http://www.rockmetal.pl/relacje/metallica.slayer.megadeth.anthrax-sonisphere.festival.2010-warszawa.10.html">relacja na rockmetal.pl</a> oraz naszpikowana nagraniami z koncertu <a href="http://www.last.fm/user/bardzosilny/journal/2010/06/17/3pshe8_metallica~!_du%C5%BCy_szacun_dla_co_by_du%C5%BCo_nie_m%C3%B3wi%C4%87%2C_starszych_pan%C3%B3w_%28plus_par%C4%99_filmik%C3%B3w%29">videorelacja na last.fm</a> by <a href="http://www.last.fm/user/bardzosilny">bardzosilny</a>. Inne: <a href="http://www.mmlublin.pl/blog/entry/4895/Sonisphere+Festival+2010+Warszawa+Bemowo+%28zdj%C4%99cia,+wideo,+na+%C5%BCywo,+live,+transmisja,+online%29+Metallica,+Slayer,+Megadeth,+Anthrax+i+Behemoth.html">MMLublin</a> (kilka zdjęć i video), <a href="http://ols.blox.pl/2010/06/Sonisphere-2010-relacja-na-goraco.html">u Olsa</a></p>
<p>PS: Aha, jeszcze jedno. Przed samym festem <a href="http://unit03.blip.pl/">blipnąłem</a> kilka zdjęć z terenu imprezy :) <a href="http://blip.pl/s/94925391">sobota, budowa sceny</a>, wtorek: <a href="http://blip.pl/s/96892194">scena</a>, <a href="http://blip.pl/s/96893227">widok sprzed wejścia</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2010/06/18/sonisphere-festival-lotnisko-bemowo-warszawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>2009 po mojemu &#8211; podsumowanie</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2010/02/18/2009-po-mojemu-podsumowanie/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2010/02/18/2009-po-mojemu-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 22:08:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=197</guid>
		<description><![CDATA[Wygląda na to, że już luty, a tu żadnych podsumowań ani innych takich, nic. W sumie to nie dlatego, że jestem im przeciwny czy coś, tylko przez totalne zapchanie czasu przez wydział od samego początku roku.
O cóż więc chodzi. Nie o to, że zacząłem studia. O to, że przeniosłem się w tym celu do Wawy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wygląda na to, że już luty, a tu żadnych podsumowań ani innych takich, nic. W sumie to nie dlatego, że jestem im przeciwny czy coś, tylko przez totalne zapchanie czasu przez wydział od samego początku roku.</p>
<p>O cóż więc chodzi. Nie o to, że zacząłem studia. O to, że przeniosłem się w tym celu do Wawy też nie. Chodzi o dość intensywne szwendanie się po koncertach w A.D. 2009. :)</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20091203/foto000.jpg" class="image" title="No Mercy 3. grudnia 2009, rozstawianie sprzętu"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20091203/th_foto000.jpg" alt="No Mercy 3. grudnia 2009, rozstawianie sprzętu" /></a><span id="more-197"></span></p>
<h3>Styczeń/luty</h3>
<p>30. stycznia w Graffiti <a href="http://www.last.fm/event/848838+B.E.T.H.-LONDYN-SICKBAG">Londyn, Sickbag i B.E.T.H</a>, z czego znałem tylko nasz soft-rockowy <a href="http://www.last.fm/music/Londyn">Londyn</a>, ale coś mnie pchnęło, żeby tam pójść, i strzał był prosto w 10. <a href="http://www.last.fm/music/Sickbag">Sickbag</a> na początku spowodował lekkiego wtfa (przez sam wygląd), ale rozwiali wątpliwości co do wykonywanego przez nich gatunku jak tylko zaczęli grać. Od razu widać było, że na scenie czują się jak w domu. Jakoś tak Limp-Bizkitowo się zrobiło. Ale najlepsze dopiero na koniec. Emocjami prosto od <a href="http://www.last.fm/music/B.E.T.H">B.E.T.H</a> żyłem jeszcze dłuugo po koncercie. Technicznie na 5, mnóstwo pozytywnej energii (a raegge to bynajmniej nie jest), ta muzyka chwyta za serce&#8230; Szkoda, że zawiesili działalność. :(</p>
<p>15. lutego w miejscu tym samym <a href="http://www.last.fm/event/899638+Artrosis+at+Klub+Graffiti+on+15+February+2009">Artrosis, supportowany przez Qube</a>. Poszedłem oczywiście dla <a href="http://www.last.fm/music/Qube">Gajosa i spółki</a> :) Bo ilekroć słucham ich live, zawsze roznoszą pod każdym względem. <a href="http://www.last.fm/music/Artrosis">Główna gwiazda</a>&#8230; tak sobie. Podchodziłem jak do siostry Closterkellera, ale jakoś mniej wyrazu w tym.</p>
<h3>Start w Wawie</h3>
<p>Po przeprowadzce, na pierwszy ogień poszedł&#8230; <a href="http://www.last.fm/event/872863+Myslovitz+at+Palladium+on+25+February+2009">Myslovitz</a>. Przyjemnie się słuchało, nie powiem. Artur dorzucił trochę rock&#8217;n'rollowej improwizacji, było dobrze. Może poza <a href="http://www.last.fm/music/Kid+A">supportem</a>, nie bardzo nawet pamiętam co grali.</p>
<p>Parę dni wcześniej opuściłem jeden koncert. W Stodole grała Coma, ale nie o nią chodzi, a o Qube, a przede wszystkim <a href="http://www.last.fm/music/Black+River">Black River</a>. Żałuję do dzisiaj.</p>
<p>5. marca moje drugie wielkie polskie odkrycie &#8211; <a href="http://www.last.fm/event/911948+TSA+at+Park+on+5+March+2009">AmetriA supportuje TSA w warszawskim Klubie Park</a>. Za naszym starszym rockiem jakoś nie przepadam i występ <a href="http://www.last.fm/music/TSA">TSA</a> mi się nieco dłużył, ale od tamtej pory pobliskie koncerty <a href="http://www.last.fm/music/AmetriA">Ametrii</a> rzadko opuszczam. :)</p>
<p>Bo już 3 dni później, <a href="http://www.last.fm/event/938642+AmetriA+-+Nowy+Dzie%C5%84">supportowani przez Coffins</a>, zasuwali w lubelskim Graffiti. Frekwencja dążąca do zera, ekipy dwóch zespołów stanowiły chyba większość publiczności, sala pusta&#8230; A cytując Arka, &#8220;koncert jak dla 20-tysięcznej publiki&#8221;, i tak właśnie było. 5. kwietnia publiczność w Remoncie bardziej dopisała (<a href="http://www.last.fm/event/952857+AmetriA+at+Remont+on+5+April+2009">AmetriA, Venflon i NOKO</a>).</p>
<h3>Coś większego</h3>
<p>Nie powiem, gdy kupowałem bilet, znałem w zasadzie jeden album. A ten koncert nieco obrócił mój &#8220;gust&#8221; muzyczny. 6. kwietnia, w klubie, gdzie ponoć prąd donoszą w wiaderkach, w sławnej Progresji, supportowani przez Carnal, wystąpił szwedzki In Flames. I ja tam byłem. :) Oszczędzę nieco klawiaturę, <a href="http://blog.kolodziejj.info/2009/04/08/in-flames-progresja-06042009/">już wspominałem o tym koncercie</a>. :) Ale dalej nie znajduję słów, żeby w pełni oddać tamtą atmosferę&#8230;</p>
<p>W kolejny weekend nieco dalsza wycieczka, bo do Wrocławia. Na coś z nieco innej beczki. Na <a href="http://www.last.fm/event/855101+Asymmetry+Festival">Asymmetry Festival</a> zagościli chłopaki z <a href="http://www.last.fm/music/65daysofstatic">65daysofstatic</a> i&#8230; just wow. Pierwszy raz byłem na post-rockowym koncercie, i wtedy jeszcze nie wiedziałem, że taka ilość energii może spłynąć ze sceny. No i te &#8220;kokpity myśliwców&#8221;, jak to nazywam te ich wielkie zestawy efektów gitarowych. :)</p>
<p>Z perspektywy czasu trochę szkoda, że z dwóch weekendów Assymetry byłem tylko na jednym dniu, bo ponoć reszta wykonawców prezentowała się na podobnym poziomie&#8230; Z drugiej strony, trzeba było o świcie wracać do stolicy, bo (znowu zmiana klimatu)&#8230;</p>
<p>19. kwietnia w Stodole (mrok, grzmoty etc) <a href="http://www.last.fm/event/942621+The+Darkest+Tour+2009">The Darkest Tour</a> zagościł. Na pierwszy ogień poszedł <a href="http://www.last.fm/music/Dead+Shape+Figure">Dead Shape Figure</a>. Jak na pierwszy support całkiem ok, robili co mogli żeby nieco rozruszać ludzi, wokalista skakał po odsłuchach, raz nawet wpadł do nas za barierki. Ale dopiero <a href="http://www.last.fm/music/Turisas">Turisas</a> zrobił to porządnie. Folk metal, choć może mało pasujący do tego gigu, jednak działa cuda pod tym względem. O pani akordeonistce nie wspominając. ;-) No ale przyszła w końcu pora na coś, co nazywam dark metalem. <a href="http://www.last.fm/music/Moonspell">Moonspell</a> wpadł i mnie zmiótł, ja chcę jeszcze! Zagrali nawet &#8220;Lunę&#8221;, tłum całkiem nieźle nadrabiał brak żeńskiego wokalu (może puszczali go &#8220;z taśmy&#8221;, ale nie było go słychać :) ). Dużo porządnego pier*****ęcia ;-), jeżeli ktoś ich zna to wie o czym piszę&#8230; zdecydowanie moar. A clue wieczoru w postaci <a href="http://www.last.fm/music/Cradle+of+Filth">Kredek</a>? Dokładnie tak, jak się spodziewałem. Nie do końca na poważne podejście do ich występu, sporo efektów (tak, był(a?) cat (wo?)man z tarczówką, sypiącą iskry na Daniego), wielki &#8220;ktoś&#8221; w pelerynie (chodzą słuchy, że kierował nim Fernando z Moonspella), mhroczne pogadanki niewysokiego (hihi ;-) ) wokalisty, porządna, bardzo dobrze zrealizowana akustycznie muzyka. Szkoda tylko, że tak krótko i bez bisów. Mówcie o nich co chcecie, poszedłbym jeszcze raz.</p>
<h3>Juwenalia</h3>
<p>Na pierwszy ogień poszedł komplet <a href="http://www.last.fm/event/1008971+Koncert+Fina%C5%82owy+Juwenali%C3%B3w+Artystycznych">Dżem, Myslovitz i T.Love</a> (reszty nie widziałem). Nie ma jak pogo przy <a href="http://www.last.fm/music/D%C5%BCem">Dżemie</a>, i to w piachu Stadionu Syrenki. Myslovitz po lutowym koncercie już mnie raczej nie zaskoczył, natomiast na T.Love było strasznie&#8230; skocznie. :) Pozytywnie. I zielono, jak w Irlandii.</p>
<p>Potem miały być <a href="http://www.last.fm/music/Elektryczne+Gitary">Elektryczne Gitary</a> <a href="http://www.last.fm/event/1030715+Juwenalia-Studnia+koncert">przy Placu Narutowicza</a>, ale pewien głośny wypadek przerwał koncert&#8230; Cóż, może jeszcze będzie okazja posłuchać gdzieś pana Kubę-chirurga.</p>
<p>Następnie chiiloutowa część juwenaliów m.in. z <a href="http://www.last.fm/event/979548+Juwenalia+PW-SGH">EastWest Rockers i Vavamuffin</a>, również na Stadionie Syrenki.</p>
<p>Zaraz akademikiem <a href="http://www.last.fm/event/1075953+Ustronalia+2009">Ustronalia</a>, a najlepsze na koniec. <a href="http://www.last.fm/event/983323+Ursynalia+2009">Ursynalia</a> w świetnym składzie, z których dobrze wspominam <a href="http://www.last.fm/music/At+the+Lake">At the Lake</a> i <a href="http://www.last.fm/music/%C5%BBywio%C5%82ak">Żywiołaka</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Lao+Che">Lao Che</a> też okazało się całkiem ciekawe. Nie dane było mi jednak zobaczyć <a href="http://www.last.fm/music/Sensithief">Sensithiefa</a> (którzy wywołali niezłe wrażenie na którychś Staśkach). I o ile na <a href="http://www.last.fm/event/241683+Metal+Hammer+Festival+2005">Metal Hammerze 4 lata wcześniej</a> na <a href="http://www.last.fm/music/Hunter">Huntera</a> nie zwróciłem zbytniej uwagi (głównie pamiętam&#8230; chwilę ciszy po śmierci śp. Docenta), tak tym razem zabawa była świetna, a już w ogóle genialnie było ostatniego dnia na występie nikogo innego jak <a href="http://www.last.fm/music/Jelonek">Jelonka</a>. Był to pierwszy i bynajmniej nie ostatni jego koncert, na którym byłem, i za każdym razem jest tak samo: mooooc. :) A, no i oryginały z <a href="http://www.last.fm/music/Dick4Dick">Dick4Dick</a>, to też było dobre.</p>
<h3>Sesyjnie</h3>
<p>W okolicach sesji, w ramach odstresowania, po pierwsze lubelska <a href="http://www.last.fm/event/983096+Noc+Kultury+2009">Noc Kultury</a>, ze względu głównie na Qube, aczkolwiek <a href="http://www.last.fm/music/BREMENN">Bremenn</a> w połączeniu z fireshow, dał fajny i &#8211; mimo deszczu &#8211; niezły w odbiorze show.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/894884+Panzer+Fest+III">Panzer Fest</a> w Progresji to najpierw kilka mało wyróżniających się (poza 12-centymetrowymi ćwiekami basisty chyba <a href="http://www.last.fm/music/Neithal">Neithal</a>, choć już dobrze nie pamiętam) metalowych składów, ale dopiero <a href="http://www.last.fm/music/Made+Of+Hate">Made of Hate</a> jakoś mnie rozruszało :) Niedawno stwierdziłem, że to w zasadzie copypasta <a href="http://www.last.fm/music/Children+of+Bodom/">Bodomów</a>, ale nic to. Na koniec wyszła Anja, w lateksowym przyodziewku, powiedziała że dziś próbuje być konkurencją dla artystek z festiwalu w Opolu (jeśli chodzi o długość, a raczej krótkość, spódniczki), a następnie razem z resztą składu pokazała, na co ich &#8211; muzycznie &#8211; stać. Łezka w oku, jak poszedł &#8220;Czas komety&#8221;&#8230; :)</p>
<p>W klubie Neo odbył się <a href="http://www.last.fm/event/1074630+Po%C5%BCegnalny+koncert+B.E.T.H+">pożegnalny koncert B.E.T.H</a>. Smutno, kawał dobrej, bardzo emocjonalnej i dobrej technicznie muzyki. A ten występ, kiedy już znałem wszystkie kawałki na wylot, działał szczególnie mocno&#8230; Cały czas liczę, że Świstak zbierze się do kupy i reaktywują skład, i nie tylko ja na to czekam.</p>
<h3>Wakacje</h3>
<p>Najpierw długo nic, a we wrześniu z grubej rury.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/935268+God+Is+an+Astronaut+at+Progresja+on+9+September+2009">God is an Astronaut</a>. Pierwszym supportem (który strasznie wpadł mi w ucho) byli warszawscy <a href="http://www.last.fm/music/Tides+From+Nebula">Tides From Nebula</a>. Kosmiczna muzyka. Nie raz od tamtej pory widziałem ich na żywo. <a href="http://www.last.fm/music/Caspian">Caspian</a>&#8230; tak średnio. Złapałem pałkę rzuconą przez garowego (choć tutaj taka uwaga, na koniec cały ich skład, plus TFN, okładali bębny :P ). A główny bohater spektaklu spisał się w sam raz&#8230; Drugi mój post-rockowy koncert, który tak zaskoczył energią (bo w końcu to dużo lżejsza jego odmiana niż 65dos).</p>
<p>12.09. Na wieść o tym dniu pierwsze co pomyślałem to &#8220;fake, no wai&#8221;. A jednak. <a href="http://www.last.fm/event/967299+P%C5%82ock+Cover+Festiwal">Blind Guardian nie dość że pierwszy raz w Polsce, to jeszcze za free</a>. Sama wycieczka do Płocka, bo tam też odbywał się tenże koncert, zasługuje na dłuższy opis, ale ograniczę się do słowa &#8220;metalobus&#8221; (z Lubartowa) :) Tam też pojawił się Hunter, jak również <a href="http://www.last.fm/music/Acid+Drinkers">Acid Drinkers</a>. Kwasożłopów nie znałem wcześniej i tutaj jakoś nie przypadli mi do gustu. Za to pierwszy raz miałem okazję popogować w piasku na plaży (gdzie była ustawiona scena). <a href="http://www.last.fm/music/Blind+Guardian">BG</a> znałem tylko pobieżnie, ale poza brakiem &#8220;Time What is Time&#8221; &#8211; super. :)</p>
<p>Na koniec wakacji <a href="http://www.last.fm/event/1046424+Nowa+Ewangelia+2009+">Nowa Ewangelia Tour</a>, czyli&#8230; najpierw upragniony występ Black River. :D Było tak, jak miało być. Dużo kopa, dużo łubudubu, wielki Orion i latające dready Taffa nad pogującym tłumkiem. Moar. Po nich dwa black metalowe składy, <a href="http://www.last.fm/music/Hermh">Hermh</a> (dopiero niedawno dowiedziałem się, że to niby symphonic &#8211; w Graffiti nie było tego w ogóle słychać) oraz <a href="http://www.last.fm/music/Azarath">Azarath</a>. Postałem, popatrzyłem, nie moja bajka. I w końcu <a href="http://www.last.fm/music/Behemoth">Dar Pomorza</a>, który zgniótł już na początku występu, a potem na dokładkę przysmażył ogniem. W środku setu znalazło się &#8220;Decade of Therion&#8221;, bardziej znane niektórym jako Kaka Demona ;) które jeszcze miałem siłę śpiewać, potem już tylko stałem możliwie bez ruchu. Następnego dnia pierwszy raz po koncercie byłem tak nieżywy.</p>
<h3>Drugi sem</h3>
<p>Na początek jeszcze jedno spotkanie z <a href="http://www.last.fm/event/1235362+AmetriA+at+Klub+Neo+on+4+October+2009">Ametrią</a>, w Lublinie <a href="http://www.last.fm/event/1229354+Qube+at+RagnArocK+Hardrockin%60+Club%2C+ul.+Kaprysowa+2+on+17+October+2009">Qube</a>.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/1222725+Tides+From+Nebula+at+Progresja+on+24+October+2009">TFN w Progresji</a> popisał się jak zwykle, fajnym odkryciem został też <a href="http://www.last.fm/music/Obscure+Sphinx">Obscure Sphinx</a>, za to przez problemy na scenie bardzo słabo wypadła <a href="http://www.last.fm/music/Archangelica">Archangelica</a>. <a href="http://www.last.fm/music/In+the+Twilight">In the Twilight</a> całkiem ok, chociaż moim zdaniem mocno popowy wokal psuł całość.</p>
<p>Kolejny raz z <a href="http://www.last.fm/music/Jelonek">Jelonkiem</a>, <a href="http://www.last.fm/event/1199625+Carnal+-+Soulburners+-+Jelonek">supportowanym przez Carnala i Soulburnersów</a>. Dopiero tam zauważyłem, że Art z Black River też ma inny zespół (który zresztą tak sobie mi podszedł). Tym razem jakoś lepiej bawiłem się przy Carnalu (o którym w ogóle myślałem, że będzie clue wieczoru, tak to wyglądało na plakacie). Jelonek&#8230; wiadomo. :D</p>
<p>7. listopada, <a href="http://www.last.fm/event/1197342+HELLWOOD+TOUR+2009">Hellwood Tour</a> zawitał do Stodoły. Na wstępie, kompletnie z innej (względem reszty line upu) bajki <a href="http://www.last.fm/music/Opaleni">Opaleni</a>, wspomagani przez ww. skrzypaczka (grającego m.in. na <a href="http://www.rockmetal.pl/galeria.html?image=56845_Opaleni">takim wynalazku</a>). Jako drudzy, <a href="http://www.last.fm/music/Blindead">Blindead</a>, moje pierwsze zetknięcie z nimi. Po pozytywnych doświadczeniach z post rockiem byłem ciekaw jak wypadnie jego &#8220;metalowa wersja&#8221;, sludge (chyba mogę to tak porównać?). I cóż, specyficznie. Wśród całego tego tłumu, który przyszedł zobaczyć wiadomo kogo, też jakoś mało zrozumienia dla nich. Potem posłuchałem ich albumów i&#8230; ale to później. Ostatni support, <a href="http://www.last.fm/music/Rootwater">Rootwater</a>, też pierwszy raz na żywo i jednak nie tak osom, jak się spodziewałem. Ale chętnie zobaczę jeszcze raz, jak będzie okazja. No i&#8230; długa, długa przerwa techniczna. Kilka drzew (tak, drzew, niekompletnych wprawdzie) wprowadzonych na scenę, generalnie scenografia, bo&#8230; <a href="http://www.last.fm/music/Hunter">Hunter</a> nagrywał DVD. Ma wyjść ok. połowy tego roku. Ciekaw bardzo jestem jak wypadło, can&#8217;t wait. Na wstępie przez tłum przeszło kilka postaci z pochodniami, pirotechnika była, była zabawa.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/1081663+pg.lost+-+Tides+from+Nebula">pg.lost</a> w CBA, byłem raczej dla <a href="http://www.last.fm/music/Tides+From+Nebula">TFN</a>, ale Lości też pokazali sporo klimatycznego materiału, o wiele spokojniejszego. Samo miejsce też dla mnie ciekawe. &#8220;Ten Basen Artystyczny to&#8230; na serio basen&#8221;.</p>
<p>Podróży po postrockowych krainach ciąg dalszy, tym razem w ciemno. <a href="http://www.last.fm/event/1164069+Maybeshewill+-+And+So+I+Watch+You+From+Afar">Maybeshewill, wspierani przez And So I Watch You From Afar</a>, obie kapele mocno energetyczne, mocno eksperymentujące i mocno bez wokalu. :] (no ok, support niby go używał, ale nie w sposób, do którego jesteśmy przyzwyczajeni). <a href="http://www.last.fm/music/Maybeshewill">Maybeshewill</a> używają za to dialogów z filmów jako wstawek, mi najbardziej w ucho wbija się <a href="http://www.youtube.com/watch?v=a1nrtRLhvuQ">Not for Want of Trying</a>.</p>
<p>Weekendowy wypad do Lublina połączony z odwiedzeniem <a href="http://www.last.fm/event/1242690+XXI+Przegl%C4%85d+Muzyki+R%C3%B3%C5%BCnej+Sta%C5%9B+2009">Stasia 2009</a>. Nie pamiętam niczego ciekawego z całego wieczoru&#8230;</p>
<p>1. grudnia, tym razem większy koncert, konkretnie <a href="http://www.last.fm/event/1145578+Faith+Divides+Us+%E2%80%93+Death+Unites+Us+Tour+2009">Faith Divides Us &#8211; Death Unites Us Tour</a>. Carnala znałem już dobrze, <a href="http://www.last.fm/music/Samael">Samaela</a> za to w ogóle, a wypadł najlepiej z całej trójki. Bo <a href="http://www.last.fm/music/Paradise+Lost">Paradajsów</a> całkiem lubię, ale ich zachowanie na scenie lekko odrzuca (podobno &#8220;tak już mają&#8221;). Przez to po wyjściu ze Stodoły miałem spory niedosyt. Ale <a href="http://www.youtube.com/watch?v=xjQtMioX6z4">Erased</a> <del datetime="2010-02-16T23:15:37+00:00">śpiewa</del>darło się fajnie. :)</p>
<p>A na zakończenie tej przydługiej listy, dwa koncerty <a href="http://www.last.fm/music/Blindead">Blindead</a> w ramach ich trasy po kraju. <a href="http://www.last.fm/event/1276319++Blindead+-+Broken+Betty+-+Vagitarians+-+Sands+Of+Sedna">Pierwszy w No Mercy</a>. <a href="http://www.last.fm/music/Sands+of+Sedna">Sands of Sedna</a> jako pierwsi, ale jak dla mnie najlepszy support tego dnia. Może przez to, że to taki prawie TFN z wokalem, i jeden z gitarzystów ten sam. :] Na dwóch następnych się wynudziłem, ale potem występ gwiazdy mogę śmiało zaliczyć do najlepszych w moim życiu. Jak to już <a href="http://blip.pl/s/24138981">blipnąłem</a>, koncert-delirium. Na <a href="http://www.last.fm/event/1222333+Blindead+-+Tides+From+Nebula">drugim, w Graffiti</a>, już nie było aż tak fajnie, ale to przez ludzi na widowni. No gdzież pogo do takiej muzyki&#8230; Jakkolwiek, nieudany nie był na pewno.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20091229/img_2636.jpg" class="image" title="Bilety"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20091229/th_img_2636.jpg" alt="Bilety" /></a></p>
<h3>Zabrakło</h3>
<p>&#8230;chyba przede wszystkim <a href="http://www.last.fm/event/991359+KNOCK+OUT+FESTIVAL">Knock Out Festu</a>. Bo&#8230; zapomniałem o nim. O.o (od tamtej pory wrzucam wszystko, co interesujące, do &#8220;Maybe&#8221; na lansfmie). Zabrakło <a href="http://www.last.fm/event/960452+Hunter+Fest+2009">Hunter Festa</a>, ale w takim kształcie, jaki się zapowiadał, a nie takim, jaki ostatecznie przyjął. I w końcu zabrakło któregoś z n dużych festów odbywających się w okolicy. Może w końcu w tym roku&#8230; A, no i <a href="http://www.last.fm/event/741148+Przystanek+Woodstock+2009">Woodstocku</a>&#8230;</p>
<p>W tym roku kilka perełek już się szykuje, <a href="http://www.last.fm/event/1274562+Emilie+Autumn+-+The+Asylum%3A+The+Key+at+Progresja">jedna już nawet była</a>, największa to &#8211; jak na razie &#8211; oczywiście <a href="http://www.last.fm/event/1328384+Sonisphere+Festival">Sonia</a> (sesese), resztę chyba <a href="http://www.last.fm/">wiadomo gdzie szukać</a>&#8230; ;)</p>
<p>PS: Początkowo miała to być zwykła seria notek, ale stwierdziłem, że byłby to overkill w stosunku do istniejących wpisów. Może w przyszłości przyjmie to formę kategorii w jakimś miniblogu. Zobaczy się.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2010/02/18/2009-po-mojemu-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anathema, 20.10.2008 r., warszawska Proxima</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2008/11/03/anathema-20102008-r-warszawska-proxima/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2008/11/03/anathema-20102008-r-warszawska-proxima/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Nov 2008 01:42:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[anathema]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=83</guid>
		<description><![CDATA[Czas najwyższy powrócić do pisania, a będzie to pierwsza z zaległych notek, na które &#8220;materiału&#8221; się ostatnio zebrało.
Chronologicznie do sprawy podchodząc, pierwsza była wyprawa do Warszawy, a docelowo &#8211; do klubu Proxima, gdzie 20 października 2008 roku miał miejsce koncert brytyjskiego zespołu Anathema, supportowanego przez francuzów &#8211; Demians, oba zespoły z okolic progresywnego, eksperymentalnego rocka&#8230;
Krótkie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czas najwyższy powrócić do pisania, a będzie to pierwsza z zaległych notek, na które &#8220;materiału&#8221; się ostatnio zebrało.</p>
<p>Chronologicznie do sprawy podchodząc, pierwsza była wyprawa do Warszawy, a docelowo &#8211; do klubu <a href="http://www.klubproxima.com.pl/">Proxima</a>, gdzie <a href="http://www.last.fm/event/713905">20 października 2008 roku miał miejsce koncert</a> brytyjskiego zespołu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Anathema">Anathema</a>, supportowanego przez francuzów &#8211; Demians, oba zespoły z okolic progresywnego, eksperymentalnego rocka&#8230;<span id="more-83"></span></p>
<p>Krótkie info: 3 akapity wstępu, konkrety koncertowe zaraz za nimi. <a href="#koncert">Dla niecierpliwych.</a></p>
<p>Poniedziałek rano, podróż pociągiem (na tą chwilę chyba najlepszy transport Lublin &#8211; Warszawa) jak zawsze spokojnie. W przedziale średnio-młoda (nie, nie starsza), zapracowana (co chwilę komórka przy uchu) pani grafik (bądź coś z DTP czy czego tam podobnego, tyle wywnioskowałem z ww. telefonów). W przeciwnym rogu solidnie zbudowany, &#8220;krótko owłosiony&#8221; młody mężczyzna. Słuchawki na uszach, po pierwszym rzucie oka spodziewałbym się czegoś w stylu umc-umc. A tu, za przeproszeniem, zonk &#8211; metal w klimatach inflamesowo-moonspelowo-gotyckim. Ponad 2 godziny można było sobie posłuchać.</p>
<p>Na miejscu pierwsza wycieczka do (<em>werble</em>) dziekanatu uczelni właściwej (w zasadzie &#8211; moja pierwsza wycieczka do dziekanatu w ogóle, ale mniejsza z tym). Sprawa z akademikami ma się całkiem dobrze, przez chwilę pani nie mogła znaleźć moich papierów ale w końcu się znalazły. Pierwsze starcie z tąże instytucją i całkiem nienajgorsze wrażenie &#8211; odrobina uprzejmości i idzie się dogadać. ;)</p>
<p>Potem były jeszcze odwiedziny Kuby, u którego mieliśmy z Kasią nocować. Posiedzieli, pojedli (dzięki :) ) i poszli, zahaczając o Galerię Mokotów. Planowane rozpoczęcie koncertu o 21, godzina była chyba ok. 18:30, ruszyliśmy pod Pola Mokotowskie. Czy za wcześnie, czy za późno, sprawa dyskusyjna, o czym za chwilę&#8230;</p>
<p><a name="koncert"><br />
<h3>Koncert</h3>
<p></a><br />
Pod Proximą byliśmy ok. 19:15, schody były już całkiem zapełnione, poza tym całkiem luźno. Potem nastąpiło cokolwiek długie czekanie, o którym wspomni każdy, kto był na koncercie (a przynajmniej każdy, kto musiał stać w kolejce, która o 21:30 ciągnęła się &#8211; zdawało się &#8211; po horyzont). W pierwszej wersji koncert miał zacząć się o 20, otwarcie &#8220;bram&#8221; o 19. Jakieś 2-3 dni wcześniej <a href="http://www.rockserwis.pl/">Rock Serwis</a> poinformował (mało zauważalnie, na bannerze jakimś) o godzinnej obsuwie spowodowanej względami technicznymi. Liczyłem więc, że o 20 będziemy już w środku.</p>
<p>W środku byliśmy o 21:50 (wersje powodów różne: a to że sprzęt Demians doleciał za późno, a to że chłopakom z Anathemy nie chciało się wyjść na scenę &#8211; jak było, nie wiem). Jaki by ten powód nie był, wielkie anty-pozdro dla rządzicieli Proximy, podobno tylko ochroniarz cokolwiek ratował sytuację mówiąc coś osobom przy wejściu. Skutecznie odstraszyliście od siebie całkiem sporą grupę potencjalnych przyszłych klientów.</p>
<p>Demiansom trochę zeszło, zanim zaczęli grać, a w związku z opóźnieniem zagrali&#8230; 3 kawałki. Jakieś 20 minut. Mimo wszystko całkiem mi się ich muzyka spodobała. Sporo ciekawych motywów na perkusji. O ich występie &#8211; w sumie nic więcej.</p>
<p>Pod sceną zaczęło robić się tłoczno. Na scenie &#8211; najpierw zaroiło się od technicznych, następnie zapadła ciemność z nieśmiałymi niebieskimi przebłyskami. I słychać pianino&#8230; <em>Parissienne Moonlight</em> (szkoda, że tylko z płyty&#8230; <a href="http://www.youtube.com/watch?v=hoksBfGw0W0">nagranie na Youtube</a>), po chwili przesło w Deep i się rozkręciło. Nie chcę tu opisywać po kolei co było w jakim kawałku. Setlisty też nie pamiętałem (za chwilę przytoczę), liczyło się tylko to, żeby jak najlepiej ten koncert przeżyć. To co było najlepsze, to piękne <em>Temporary Peace</em>; <em>Judgement</em>, przy którym nie mogłem sobie odpuścić pogo, pomimo ostrego bólu w okolicach kostki trwającego od tygodnia; podobnie przy <em>Panic</em>. <em>Angelica</em> i <em>Are You There</em> to już ciarki na plecach, cudnie usłyszeć to na żywo.</p>
<p>To, co bardzo spodobało się publiczności, to kawałki ze starszych płyt: <em>Dying Wish</em>, a nawet <em>Sleepless</em> z ich pierwszej płyty, kiedy brzmieli jeszcze zupełnie inaczej (doom metal). Kto wie, czy jeszcze kiedyś będą grali takie smaczki na koncertach, a brzmiały one hm&#8230; całkiem całkiem (świetne motywy na gitarze w obydwu utworach).</p>
<p>Setlista, &#8220;ukradziona&#8221; z postu pani <a href="http://www.last.fm/user/Mortido">Mortido</a> napisanego w <a href="http://www.last.fm/event/713905/shoutbox">shoutboksie tego koncertu na last.fm</a>:</p>
<blockquote><p>Parissienne Moonlight &#8211; intro, Deep, Closer, Far Away, Angels Walk Among Us, A Simple Mistake, Empty, Anyone Anywhere, Hope, Temprorary Peace, Shroud Of False, Judgement, Panic, Angelica, Flying, Are You Threre, One Last Goodbye, jakaś z nowej płyty chyba nie podali tytułu, Dying Wish, Sleeples, Fragile Dreams.</p></blockquote>
<p>Choć wydaje mi się, że Angelica była raczej po Are You There, ale pewnie się mylę.</p>
<p>Na uznanie zasługuje też fakt utrzymywania niezłego kontaktu zespołu z widownią. Vincent specjalnie prosił obsługę techniczną o przekombinowanie świateł, aby mógł widzieć publikę. Poza tym dość często się odzywali, choć nie zawsze grzecznie. ;) Atmosfera jednak była świetna.</p>
<p>Nikt (na pewno nie ja) nie pamiętał już wtedy dwugodzinnego (w przypadku niektórych osób) stania pod klubem w ten zimny wieczór, który potem odwdzięczył się tak wspaniałym koncertem. <a href="http://www.anathema.art.pl/koncerty/">Anathema dość często gości w Polsce</a> (ba, raz nawet grała w moim rodzinnym Lublinie, co aż dziwne), jest więc spora szansa, że w przyszłym roku też uda się zobaczyć ich na żywo. Byle w innym klubie. ;)</p>
<p>Jeżeli o media chodzi, nie mam za bardzo czego tu wstawić. Podlinkuję kilka nagrań, jakie na YouTube udostępnił nam <a href="http://www.last.fm/user/pendrago">Pendrago</a>:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=hoksBfGw0W0">Parissienne Moonlight i Deep</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=tAewzD23UPw">A Simple Mistake</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=x-xpwgCDn6Q">Angelica</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=KGIIiReEtUI">Are You There</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=KoHKOO_2GtM">Regret</a></li>
</ul>
<p>Zdjęć jak na razie też nie znalazłem, są za to wspaniałe zdjęcia z koncertu z następnego dnia w Krakowie: <a href="http://www.flickr.com/photos/12382390@N02/sets/72157605030633967/">Anathema</a> oraz <a href="http://www.flickr.com/photos/12382390@N02/sets/72157608285149505/">Demians</a>, oba sety autorstwa <a href="http://www.last.fm/user/CHORUS_">CHORUS</a>a, za co też wielkie dzięki. :)</p>
<p>Polecam też do przeczytania <a href="http://www.last.fm/user/rajmund69/journal/2008/10/21/28gt6p_anathema_-_live_@_proxima,_10_20_2008">świetną recenzję koncertu</a> autorstwa <a href="http://www.cth.boo.pl/">Rajmunda69</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2008/11/03/anathema-20102008-r-warszawska-proxima/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
