<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jacek Kołodziej — blog &#187; koncerty</title>
	<atom:link href="http://blog.kolodziejj.info/category/muzyka/koncerty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kolodziejj.info</link>
	<description>β</description>
	<lastBuildDate>Tue, 26 Oct 2010 13:33:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
		<item>
		<title>Dark Tranquillity/Insomnium/Belligerence, Fléda, Brno</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2010/10/25/dark-tranquillity-insomnium-belligerence-fleda-brno/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2010/10/25/dark-tranquillity-insomnium-belligerence-fleda-brno/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Oct 2010 19:38:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[bellgerence]]></category>
		<category><![CDATA[dark tranquillity]]></category>
		<category><![CDATA[insomnium]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=261</guid>
		<description><![CDATA[Daty w Polsce na trasie znowu brak, ale tym razem nie przepuszczę&#8230; Niemcy? Może Malmö? Padło na, potwierdzone później, Brno. Integralną częścią koncertów jest oczywiście organizacja. Wszystko było fajnie (a widziałem względnie sporo), do momentu otwarcia bram o 18:30. Bo szatnia zaczęła działać dobre 20 minut później, w międzyczasie oczywiście ogonek do niej zapchał cały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Daty w Polsce na trasie znowu brak, ale tym razem nie przepuszczę&#8230; Niemcy? Może Malmö? Padło na, potwierdzone później, Brno.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20101023/dtblch.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20101023/th_dtblch.jpg" alt="Dark Tranquillity/Insomnium/Bellgerence, Fléda, Brno" title="Dark Tranquillity/Insomnium/Bellgerence, Fléda, Brno" /></a></p>
<p>Integralną częścią koncertów jest oczywiście organizacja. Wszystko było fajnie (a widziałem względnie sporo), do momentu otwarcia bram o 18:30. Bo szatnia zaczęła działać dobre 20 minut później, w międzyczasie oczywiście ogonek do niej zapchał cały bar. Cóż, mimo to, i fakt, że sporo ludzi zdążyło wejść do sali, udało mi się bez problemu dostać do pierwszego rzędu. I tu niespodzianka, brak fosy. Kiepska informacja dla karku (bo dużo patrzenia w górę), cała reszta z tym związana &#8211; świetnie.</p>
<p>Tu znowu wracamy do dobrej organizacji, nie trwało to długo. Linki z tytułami kawałków prowadzą do nagrań live z tego koncertu, jeśli udało mi się takie znaleźć. Na dobry początek &#8222;local support&#8221;, choć sprawiali wrażenie &#8222;czegoś więcej&#8221;: Belligerence. Jazda!<span id="more-261"></span></p>
<h3><a href="http://www.myspace.com/belligerencebandcz">Belligerence</a></h3>
<p>Mimo, że to local support, nie sprawiał takiego wrażenia ani trochę. Mało gadania, dużo grania, dla mnie to dobrze, bo czeskiego nie rozumiałem ani trochę. Ale growl pani wokalistki, cudo. Jeszcze lepszy garowy, mało prostej młócki, sporo kombinowania, momentami całkiem progresywne wstawki, gdzie indziej zwykłe i triolowe stopy na zmianę. Mniami.<br />
<object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/K6vAcLd7_OE?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/K6vAcLd7_OE?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object><br />
Dało radę rozgrzać kark, ale jak tak patrzyłem po ludziach &#8211; faktycznie, stoją. Ale ok, po pierwsze to dopiero początek, po drugie, ich strata.</p>
<p>Krótko ale porządnie, nic dziwnego, że rozbijają się już po brytyjskich festach. Polecam zajrzeć na ich <a href="http://www.myspace.com/belligerencebandcz">majspejsa</a> i posłuchać.</p>
<p>Ale samo mięsko dopiero przede mną.</p>
<h3><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Insomnium">Insomnium</a></h3>
<p>Tyle miesięcy czekania i&#8230; Tak, to rzeczywiście oni! &#8222;Mroczne intro&#8221;, na klawiszach&#8230; Czyżby&#8230;? A nie, są&#8230; Znajome dźwięki cleana, szybsze bicie serca&#8230; To już, to teraz! &#8222;Equivalence&#8221;! W międzyczasie obok mnie pojawił się wreszcie jakiś ruszający się, świetnie. Z klaskaniem to nam trochę nie wyszło, ale trudno. Jeszcze sekunda, narastające napięcie, przejście na werblu&#8230; Jazda!<q>Deliverance found in pain&#8230;</q>, kolejne przejście, szesnastki&#8230; <q>Treasure all the colours&#8230;</q> Ostatnie nutki, <q>Brno! C&#8217;mon!</q> Nieodłączne &#8222;Down with the Sun&#8221; i <strong>ten</strong> headbanging, tak!<br />
<object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zx1l2yVrdhM?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/zx1l2yVrdhM?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object><br />
Tylko ruch sceniczny <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Amon_Amarth">Amona</a> może z tym konkurować&#8230; Nie gadamy, gramy, &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZnViRf-9nFY">Where the Last Wave Broke</a>&#8222;. Już czuję zdarte gardło, a to dopiero 3 kawałki. Skok w inny album, &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Q2u_5ivVp7Y">The Killjoy</a>&#8221; z tą piękną stopą na końcu&#8230; Szkoda, że się nie załapała do nagrania. Tu mały bonus w postaci &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=WtYQ6X9rb10">Weather the Storm</a>&#8222;, ale czemu bez Mikaela, który to udziela się w tym kawałku? Mogło być tak fajnie&#8230; Wracamy do Across the Dark, czyli &#8222;The Harrowing Years&#8221;, a dalej&#8230; Łzy prawie stanęły mi w oczach, toć to &#8222;The Gale&#8221;! Te ich intra, to się nie da opisać&#8230;</p>
<p>W międzyczasie spoglądam na publikę. Zaczęła się nieco ruszać, ale poza tym wywijającym zaraz przed <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Niilo_Sev%C3%A4nen">Niilo</a> sprowadza się to w większości do machania różkami&#8230; Jak można stać przy takiej muzyce, wytłumaczcie mnie. Trudno, wracam do bangowania. Bo teraz &#8222;Mortal share&#8221;, do kompletu z &#8222;Wichurą&#8221;. I &#8222;Devoid of Caring&#8221;. A na koniec cóż innego, jak &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=0tIExagFbUU">Weighed Down with Sorrow</a>&#8222;&#8230; Poniżej w o wiele lepszej jakości, za to desynchro audio/video, wielka szkoda:<br />
<object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nzVPg2nzjwY?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/nzVPg2nzjwY?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
<p>Prawdziwa uczta jeśli chodzi o machanie głową i melodyjny death. Cudo, absolutnie cudo, od pierwszego do ostatniego dźwięku. Wiele osób krzyczy &#8222;epic&#8221;, &#8222;epickie&#8221; w znaczeniu &#8222;świetne&#8221;, &#8222;dobre&#8221;, &#8222;super&#8221;. Dla mnie to jest epic metal. W znaczeniu dosłownie &#8222;epicki&#8221;. Kropka. Albo jednym słowem, Awesomnium.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/insomnium/2010/fleda-brno-czech-republic-33d500e1.html">Setlista</a></p>
<h3><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Dark_Tranquillity">Dark Tranquillity</a></h3>
<p>Szwedzi kazali na siebie poczekać nieco dłużej, techniczni posprawdzali sprzęt, znak latarką&#8230; I zaczęli z takim przytupem, że wyrwało nas z butów. Ot tak, na ledwo rozgrzany tłum rzucić &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=wRX2u1Fs3Dk">At the Point of Ignition</a>&#8222;&#8230; Intro, przed samą zwrotką wbiega Stanne&#8230;<br />
<object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wRX2u1Fs3Dk?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/wRX2u1Fs3Dk?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object><br />
(zdaję sobię sprawę, że słychać tu niewiele) Już na samym początku wokalista rozpędził siebie i publikę, energia po prostu kipiała. Aha, nie muszę przypominać, że rzucałem się zaraz pod środkowym odsłuchem? A potem wcale nie zwalniali. &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=fuEIp9zSdeE">The Fatalist</a>&#8222;. I gdzieś w tym, może w następnym kawałku ww. odsłuch o sobie przypomniał, razem z butem pana Stanne, gdyż zostałem nieco nadepnięty po palcach. :D Porozumiewawcze &#8222;wszystko ok, ciśnij dalej&#8221;. To się nazywa multimedialny kontakt z publiką.</p>
<p>Przerwa od ostatniego albumu, &#8222;Damage Done&#8221;. Ze świetną oprawą graficzną.<br />
<object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HBtYlBTcQfA?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/HBtYlBTcQfA?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object><br />
&#8222;Lost to Apathy&#8221;. A potem największa niespodzianka w setliście, &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=P3iIdObXKZY">Monochromatic Stains</a>&#8222;! Po czym spory skok, bo aż do &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=F70wHcSAX6Y">The Gallery</a>&#8221; z tytułowym utworem&#8230; Oczywiście szans na wizytę np. Nelly nie było, ale to nic. Bajka. Cuda. Konkretniej to &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=_uJZp_ww-yM">The Wonders at Your Feet</a>&#8222;. Choć przed solówką chyba zapomniał zaśpiewać paru słów. ;) To <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Niklas_Sundin">Niklas</a> zrobił porządną robotę oburęcznym tappingiem (ok. 2:02). Wracamy do We Are the Void, z &#8222;Iridium&#8221;. Czysta moc. I po nim singlowe i mroczne &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Aqxe8e7zBdc">Shadow in Our Blood</a>&#8222;, na którym, po solówce, można było tylko zazdrościć pannie, która trafiła na scenę. &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=IryA90DjITU">Focus Shift</a>&#8222;, &#8222;Icipher&#8221;, potężne uderzenie z Fiction&#8230;</p>
<p>A gdzieś pomiędzy nimi najbardziej magiczna dla mnie chwila. Wyciągnąłem w końcu flagę, człowiek od machania na Insomnium pomógł nieco, Mikael akurat był obok&#8230; I wziął ją do góry, pokazał wszystkim (takiego krzyku publika jeszcze nie dała przez cały koncert), swojemu zespołowi, pocałował ją i oddał w moje ręce. Jak to nazwać? :)</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20101023/59eac76e02_70429517_v1.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20101023/th_59eac76e02_70429517_v1.jpg" alt="Mikael Stanne z flagą we Flédzie, Brno" title="Mikael Stanne z flagą we Flédzie, Brno" /></a><br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20101023/b2d58f5a88_70429534_v1.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20101023/th_b2d58f5a88_70429534_v1.jpg" alt="Mikael Stanne z flagą we Flédzie, Brno" title="Mikael Stanne z flagą we Flédzie, Brno" /></a></p>
<p>Do <a href="http://www.abysszine.com/image/reporty/2010/101025-15%20dark%20tranquillity%20-%20brno%202010.jpg">zobaczenia</a> również pod relacją <a href="http://www.abysszine.com/2010100045-dark-tranquillity-insomnium-belligerence.html">Abyss</a>.</p>
<p>&#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=3yXL7EIqn4A">Dream Oblivion</a>&#8222;. Nie wiem czy to koincydencja, czy szybka zmiana przy światłach, ale do flagi strobo i czerwone diody pasowały świetnie. :) &#8222;Misery&#8217;s Crown&#8221;, nie da się przy tym nie skakać&#8230; Kolejna niespodzianka, nie rozpoznałem od razu&#8230; &#8222;Haven&#8221;! Po czym &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=edybaCafKpQ">Punish My Heaven</a>&#8222;&#8230;</p>
<p>Zeszli, ale nie na długo, przecież tak ludzi nie można zostawić. Klimatyczne światła, syreny, czyli zapowiedź &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=YwMHT71sGwc">Final Resistance</a>&#8222;, potężny kopniak. </p>
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YwMHT71sGwc?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/YwMHT71sGwc?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
<p><q>To co chcielibyście teraz usłyszeć?</q> odkrzyknąłem bez namysłu <q>Out of Gravity!</q>, ale niestety zaczęli już grać coś innego. ;-) &#8222;ThereIn&#8221;, to coś jakby na uspokojenie. Nie za dobrze daliśmy radę wyśpiewać refren, kiepsko. Chociaż i tak nie miałem już głosu. Nigdy nie miałem bardziej zjechanego koncertem gardła.<br />
<object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AzWEr6jhANM?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/AzWEr6jhANM?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object><br />
I w tym momencie niestety absolutny&#8230; &#8222;Terminus&#8221;. Where Death Is Most Alive. A co Mikael? Mikael <a href="http://www.youtube.com/watch?v=20ngTiHAioo">skoczył w tłum</a> zaraz za mną (około połowy nagrania). Trochę źle się ustawiłem jak go wypychali z powrotem na scenę, bo o jej brzeg (tyłem) prawie złamałem się w pół. ;) A tu całość&#8230;</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gHlfNxx0FRY?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/gHlfNxx0FRY?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p>Ciężko mi się znajduje słowa na to, co się działo na scenie i pod nią. Oglądając Where Death Is Most Alive DVD z nagraniem z Milanu czułem moc, Mikael robił co mógł i bawił się świetnie, a genialny montaż dopełniał reszty. To co się działo we Flédzie na wyciągnięcie ręki, a momentami nawet bliżej, jest nie do przekazania tutaj. Niedasię. Darcie się Mikaelowi niemal w mikrofon, kiedy on sam wisi kilka cm wyżej, kilka uścisków dłoni, zgranie się z &#8222;wizualizacją&#8221; jednego przejścia na garach (zrobiliśmy na raz dokładnie to samo, jego uśmiech chwilę potem bezcenny :D )</p>
<p>Zero mroku na siłę, teatrzyków czy czegokolwiek. Czysta energia, tak jak lubię. I o ile wioślarze grali względnie spokojnie (poza tymi momentami, kiedy dready Martina latały w kółko), drugi Martin, ten za klawiszami&#8230; jego nie widziałem nawet raz podczas występu&#8230; To Mikael to po prostu zwierze sceniczne, jest wszędzie na raz, z każdym stara się utrzymać kontakt, miejscami na odległość tylko mikrofonu. No i mało który z artystów decyduje się na stage diving. Efekt nieziemski. Na DT ludzie w końcu się obudzili, widać było, że chłopakom z zespołu się tu podoba. &#8222;Wiecie, teraz mi trochę wstyd, że gramy tu dopiero pierwszy koncert. Wrócimy na pewno&#8221;, nie mam co do tego wątpliwości. :)<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/dark-tranquillity/2010/fleda-brno-czech-republic-2bd5006e.html">Setlista</a></p>
<p>Skończyli koncert, dostała mi się kostka Daniela, ale wieczór trwał w najlepsze. Ekipa Insomnium stała razem, zdjęcia, podpisy&#8230; Zrobiłem sobie i ja (Terezka, pozdrawiam! :) ) Flaga zainteresowała parę spod samej naszej granicy (Tomaš i Dáša, również pozdrowienia!), przy czym Tomaš znał nasz język świetnie, w końcu mogłem tam z kimś swobodnie porozmawiać. A że miał aparat, to i zdjęć trochę mam (dzięki :) ). A w trakcie robienia jednego podbiega do mnie jakiś długowłosy blondyn&#8230; Whoa, toć to Mikael. :D Widać, że nie tylko na scenie czuje się dobrze, poza nią również nieźle bawi się z fanami. I nie tylko on, po jakimś czasie można było pogadać z każdym (prawie, patrz dalej). Magia, czysta magia. W którymś momencie sam poczułem się jak gwiazda rocka, bo o dziwo sporo współkoncertowiczów chciało mieć z ową flagą Polski zdjęcie. Błysk fleszy, te sprawy. ;-) Poza tym jak zwykle zwracałem uwagi na koszulki, DT, Insomnium i In Flames dominowało, ale przewinęła się też bluza Dimmu i t-shirt Behemota. Ostatnie słówko z Mikaelem o Damage Live i, że tak to ujmę, &#8222;sprawie polskiej&#8221; i wyszliśmy z klubu. Poczekałem jeszcze trochę na Martina. <q> &#8211; Excuse me, are you from DT crew? &#8211; I&#8217;m the tour manager. &#8211; Whoa!</q> Powiedział, że Martin sporo wcześniej zmył się do busa i teraz już pewnie śpi. <q>Bu.</q> Tak więc pogadalim z kim się dało, pozachwycalim się chwilą&#8230; Trzeba było powoli ruszać w drogę powrotną.</p>
<p>Jeśli o zdobycze chodzi&#8230; sesese:</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20101025/img_3000_m.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20101025/th_img_3000_m.jpg" alt="Flaga Polski/Where Death Is Most Alive part. II Tour z autografami Dark Tranquillity i Insomnium" title="Flaga Polski/Where Death Is Most Alive part. II Tour z autografami Dark Tranquillity i Insomnium" /></a><br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20101025/img_3003_m.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20101025/th_img_3003_m.jpg" alt="Setlista Insomnium, kostka Daniela z DT i bilet" title="Setlista Insomnium, kostka Daniela z DT i bilet" /></a></p>
<p>Więcej zdjęć jutro tam gdzie zwykle, czyli <a href="http://www.facebook.com/JacekKolodziej">na fejsiku</a>.</p>
<p><q>I don&#8217;t believe. I won&#8217;t believe&#8230;</q></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2010/10/25/dark-tranquillity-insomnium-belligerence-fleda-brno/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Metal Hammer Festival 2010, Spodek, Katowice</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2010/08/29/metal-hammer-festival-2010-spodek-katowice/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2010/08/29/metal-hammer-festival-2010-spodek-katowice/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Aug 2010 15:41:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[jurojin]]></category>
		<category><![CDATA[katatonia]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[korn]]></category>
		<category><![CDATA[opeth]]></category>
		<category><![CDATA[pain of salvation]]></category>
		<category><![CDATA[riverside]]></category>
		<category><![CDATA[votum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=231</guid>
		<description><![CDATA[Długa deszczowa podróż. Katowice. Spodek. Wejście nr 7. Pusto, w końcu nikła kolejka składająca się z dwóch ekip telewizyjnych, chyba kilku zagranicznych oraz gromadki ludzi, którym tak jak mi udało się wejściówkę gdzieś wygrać. 12:40, miłe panie przy stoliku zaczęły wydawać nam bilety. Kilka minut stoję pod, jak się później okazało, nieco pechowym wejściem do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Długa deszczowa podróż. Katowice. Spodek. Wejście nr 7. Pusto, w końcu nikła kolejka składająca się z dwóch ekip telewizyjnych, chyba kilku zagranicznych oraz gromadki ludzi, którym tak jak mi udało się wejściówkę gdzieś wygrać. 12:40, miłe panie przy stoliku zaczęły wydawać nam bilety. Kilka minut stoję pod, jak się później okazało, nieco pechowym wejściem do hali głównej (<q>w innych bramach już wpuszczają, to czemu nie tu?</q> <q>bo jeszcze nie mamy sygnału</q>). Ale po kolejnych kilku minutach staliśmy już pod sceną.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20100829/mhf2010_plakat.png" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20100829/th_mhf2010_plakat.png" alt="Metal Hammer Festival 2010" title="Metal Hammer Festival 2010" /></a><span id="more-231"></span></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Votum">Votum</a></h3>
<p>Metalowy maraton czas zacząć. Zaczęło się łagodnie, klimatycznie, i&#8230; jak ja ostatnio nie lubię tak spokojnego wokalu w cięższej muzyce. Dopiero ostatni ich kawałek powiedział &#8222;dziś będzie fajnie&#8221;. I potem już było coraz lepiej. :)<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/votum/2010/metal-hammer-festival-katowice-poland-43d5ff23.html">Setlista</a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Jurojin">Juroin</a></h3>
<p>Pierwszym elementem zespołu, który pojawił się na scenie, był, zapamiętany chyba przez wszystkich obecnych, Simran, grający na tabli (żeby nie było, o ile znam niektóre etniczne perkusjonalia, to tego musiałem poszukać w sieci :) ). Tu znowu wokal niezbyt mi pasował, tym razem ze względu na język i akcent, to cała reszta bardzo fajnie. I to wcale nie jak Sepultura, jak strzelałem na początku. ;) Owa <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tabla">tabla</a> bardzo fajnie zgrywała się z resztą.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/jurojin/2010/metal-hammer-festival-katowice-poland-6bd5febe.html">Setlista</a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Katatonia">Katatonia</a></h3>
<p>Ich występu się nieco obawiałem, z tego samego co ww. powodu. I niepotrzebnie, w końcu sam fakt usłyszenia w końcu na żywo całkiem znanych utworów działa bardzo energetycznie. Bez tej mocy, jaką zaprezentowały kolejne gwiazdy wieczoru, ale solidnie, melodyjnie i metalowo, jak na Szwedów przystało.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/katatonia/2010/metal-hammer-festival-katowice-poland-53d5ff29.html">Setlista</a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Pain+of+Salvation">Pain of Salvation</a></h3>
<p>Może to głupio zabrzmi, ale jakoś tak mi przeleciał ich występ, że nie potrafię za wiele napisać. Za to zanim zaczęli grać, uwagę publiczności zwrócił <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Johan_Hallgren">Johan</a>. Połączenie wyglądu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Taff">Taffa</a> z zachowaniem <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Michał_Jelonek">Jelonka</a>. :) I to chyba on rzucił wiosłem do technicznego po występie, przez dobre 5m, szczęka mi opadła.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/pain-of-salvation/2010/metal-hammer-festival-katowice-poland-4bd5ff42.html">Setlista</a></p>
<p>W przerwach na scenie pojawiał się <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Szar%C5%82acki">Makak z Antyradia</a>, usiłując jakoś zapełnić czas. Poza rzucaniem bananami (O.o) i &#8222;wyganianiem&#8221; ludzi, żeby się napoili i posilili na zewnątrz (co było raczej skazane na porażkę), niespecjalnie mu to szło. Co zresztą sam nam powiedział, kiedy spotkaliśmy go później. In plus to tyle, że nie przynudzał reklamami sponsorów (dziwne swoja drogą), może poza własnym chlebodawcą.</p>
<p>To co lepiej zajmowało czas między zespołami, to oczywiście ludzie dookoła, ale może nie będę przytaczał, szczególnie że humor w większości sytuacyjny. Powiem tylko, że nie turlaliśmy się ze śmiechu, ale tylko dlatego, że nie było gdzie palca włożyć, o miejscu na turlanie nie mówiąc. :)</p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Riverside">Riverside</a></h3>
<p>Rozwlekle, klimatycznie, progresywnie i trochę metalowo. Nie ukrywam, musiałem się nieco rozbudzać, ale to przez ostre niedospanie. Dopiero na końcu jakoś mocniej kopnęli. Poza tym wpatrywałem się jak zaklęty w wydobywanie dźwięku z tego dziwnego ustrojstwa, którego używa Michał. Drewniane pudełko z metalowym prętem. <ins datetime="2010-08-30T21:22:54+00:00"><q>To ustrojstwo &#8211; drewniana skrzynka z prętem &#8211; na którym grał Łapaj, to <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Theremin">theremin</a> :-)</q> &#8211; Nahallac</ins> Poza tym wrażenie takie, że posłuchać można, ale koncert tak sobie.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/riverside/2010/metal-hammer-festival-katowice-poland-43d5ff2f.html">Setlista</a></p>
<p>Tu nastąpiła dłuższa przerwa, wypełniona rozmową o rzeczach co najmniej dziwnych oraz początkami skandowania&#8230; Opeth! Opeth!</p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Opeth">Opeth</a></h3>
<p>Aż się zaczęło. Wiedziałem, że będzie dobrze, ale nie spodziewałem się, że aż tak.</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/LRpXTr63QBo?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/LRpXTr63QBo?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p>Ktoś wspomniał wcześniej, że <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Mikael_%C3%85kerfeldt">Mikael Åkerfeldt</a> mógłby dołączyć do reaktywowanego Monthy&#8217;ego Pythona. Lepiej bym tego nie ujął. :) Dialog przed Bleak: <q>And you will jump like crazy idiots?</q> <q>*yeeeaaaa*</q> :D O świetnym łączeniu czystego wokalu i growla nie muszę wspominać.</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZQwoIwLm9Yo?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/ZQwoIwLm9Yo?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p>Mnóstwo świetnych patentów w muzyce, &#8222;mantra&#8221; w ostatniej części Deliverance&#8230; Magia. Poza tym byłem całkiem zdziwiony, że znałem prawie wszystkie kawałki, ich fanem bym się nie nazwał. A przynajmniej nie przed tym występem. :)<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/opeth/2010/metal-hammer-festival-katowice-poland-23d5fc87.html">Setlista</a></p>
<p>Druga dłuższa przerwa, w końcu trzeba co nieco rozpakować, m. in. gary Raya, z ulepionym ze statywów gustownym cage&#8217;m zwieńczonym chinką. Dywanik. Rządek piecyków. Soundcheck. Jak techniczny, za przeproszeniem, dupnął bass drumem, widać było w ludziach tylko &#8222;:o&#8221;. Potem znany w tej części metalowego światka bas <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Reginald_Arvizu">Fieldy</a>&#8216;ego. Aż stało się ciemno&#8230;</p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Ko%D0%AFn">KoЯn</a></h3>
<p>I tu nastąpił występ nie biorący jeńców. W porównaniu do tego co na ich występie działo się przy barierkach, poprzednie godziny można było nazwać piknikiem z dziadkami. Na początek przyjemny zefirek w postaci &#8222;Right Now&#8221;. Taki zefirek zmiatający z powierzchni. :)</p>
<p><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9ANmNjII3qA?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/9ANmNjII3qA?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
<p>Druga fala, &#8222;Here to Stay&#8221;, które było takim zefirkiem MHF 2005. O ile 5 lat wcześniej <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Jonathan_Davis">Davisa</a> widziałem wyraźnie może przez pół sekundy (pomiędzy opadnięciem kotary, a pierwszym skokiem tłumu), to tym razem widok z bliska miażdżył. Bez spódnicy, tym razem jak za starych dobrych czasów, dresik. <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/James_Shaffer">Munky</a> zaraz naprzeciwko nas. Moc się czuło&#8230; Spojrzenie w lewo. O, Fieldy. Osz&#8230; On ma dready. :O Ale niby od kiedy. :O Mówcie co chcecie, dla mnie ciekawy motyw. Ale lecimy dalej. &#8222;Did My Time&#8221; did&#8217;nęło moją obecność pod samą sceną, dłużej już nie mogłem. Przy &#8222;Oildale&#8221; bawiłem się już nieco dalej. Skok w tył, &#8222;Falling Away From Me&#8221;, i w przód, &#8222;Let the Guilt Go&#8221;.</p>
<p><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XAQwxjLFfnI?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/XAQwxjLFfnI?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
<p>Setlista, dramatycznie krótka jak na moje oczekiwania, ułożona była bardzo fajnie, bardzo &#8222;Remember Who You Are&#8221;, i bardzo doładowana różnymi wstawkami, w tym solo <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Ray_Luzier">Luziera</a>. Jego gra to jakiś kosmos, wije się, wstaje, rzuca pałkami co pół taktu (łapie większość ;D ). Gdzieś tam jest podobieństwo do stylu <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/David_Silveria">Silverii</a>, ale nie o to przecież chodzi, żeby było. Bardzo, bardzo na plus. &#8222;Somebody Someone&#8221;, również z długą instrumentalną wstawką i zwyczajowym <q>get your motherfuckin hands in the air!</q>. &#8222;Throw Me Away&#8221;, coraz lepiej&#8230; I kiedy już coraz mocniej zastanawiałem się, co będzie wisienką w torcie&#8230; &#8222;Helmet in the Bush&#8221;. Good ol&#8217; times. &#8222;Freak on the Leash&#8221;. To nie dające się pomylić dłuuuugie intro na rid&#8217;e. &#8222;Siadać! Na dół!&#8221;. Cały Spodek usiadł. Cały w napięciu. Jeszcze chwila&#8230; Moment&#8230; <q>ARE YOU READY?!</q> Pogrom dookoła. :) Z racji zmęczenia wcześniej raczej unikałem pogo, ale tutaj się zwyczajnie nie dało. Może na sektorach. ;)</p>
<p><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hrw2JiW4Hsw?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/hrw2JiW4Hsw?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
<p>Chwila przerwy na oddech, JD znika, żeby pojawić się z pewnym bardzo fajnym instrumentem. Przeszywający dźwięk dud i wyliczanka. :) &#8222;Shoots and Ladders&#8221;, jak to od paru lat bywa, w towarzystwie &#8222;One&#8221; Metallicy. I druga perełka, &#8222;Clown&#8221;, po czym na zakończenie taneczne &#8222;Got the Life&#8221;.</p>
<p><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5OYig4kdfP8?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/5OYig4kdfP8?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></p>
<p>Liczyłem na pojawienie się Divine, ale niestety, to by było chyba za wiele od życia. :) Trzeba było się wybrać 3 lata temu. ;)<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/korn/2010/metal-hammer-festival-katowice-poland-bd5fd3e.html">Setlista</a></p>
<p>Mały niesmak pozostawił praktycznie brak kontaktu z publiką, poza kilkoma słowami podziękowania. Cóż, bywa i tak.</p>
<p>Po chwili odpoczynku i nawodnieniu organizmu (tak, da się przeżyć bez kropli wody 10-godzinny koncert, potwierdzone jakby-klinicznie) ruszyliśmy na polowanko. Na Fieldy&#8217;ego trafiliśmy niemal od razu, i&#8230; spodziewałem się nieco cieplejszego spotkania. Bo to on z całej ekipy zawsze sprawiał na mnie wrażenie najbardziej sympatycznego. A tu albo zmęczenie koncertem, albo tyloma latami tras, ale ba zadowolonego z tłumku fanów bynajmniej nie wyglądał Ale whatever, fajnie w końcu go spotkać. :) Mocno liczyłem na spotkanie z JD, ale nie było nam dane, chyba tylko ekipa od Meet &#038; Greet miała to szczęście. Davis szybko zmył się do busa, widzieliśmy go tylko przez małe okienko, a jeden z jego współpracowników powiedział, że rozmawia z żoną. Za to dużo czasu i uwagi mieli ci z nieco krótszym stażem w zespole. Z Rayem i <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Zac_Baird">Zac</a>&#8216;iem pogadaliśmy i pośmialiśmy się, fajne ziomki. :) Munky podobno już wcześniej się zmył, zmyliśmy się więc i my w drogę powrotną.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20100829/<br />
img_2937.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20100829/th_img_2937.jpg" alt="Bilet z autografami" title="Bilet z autografami" /></a></p>
<ul>
<li>Fotografie z występu <a href="http://kararokita.blogspot.com/2010/09/korn-metal-hammer-festival-27082010.html">KoЯna</a>, <a href="http://kararokita.blogspot.com/2010/09/opeth-metal-hammer-festival-27082010.html">Opeth</a>, <a href="http://kararokita.blogspot.com/2010/09/riverside-metal-hammer-festival.html">Riverside</a> oraz <a href="http://kararokita.blogspot.com/2010/09/katatonia-metal-hammer-festival.html">Katatonii</a> na <a href="http://kararokita.blogspot.com">Rock&#8217;em All</a> <a href="http://www.blogger.com/profile/01189674682625192888">Karoliny Rokity</a></li>
<li><a href="http://fotografia-koncertowa.pl/2010/08/metal-hammer-festival-2010-korn/">Galeria z występu zespołu KoЯn</a> oraz <a href="http://fotografia-koncertowa.pl/2010/08/metal-hammer-festival-2010/">Opeth i reszty</a> na <a href="http://fotografia-koncertowa.pl/">Fotografia-koncertowa.pl</a></li>
<li><a href="http://gig-news.pl/2010/08/28/metal-hammer-festival-2010-setlista-korn/">Kilka video KoЯna</a> na <a href="http://gig-news.pl/">Gig News</a></li>
<li><a href="http://kornzone.pl/index.php?option=com_content&#038;view=article&#038;id=692:set-lista-z-katowic&#038;catid=45:koncerty&#038;Itemid=208">co nieco o koncercie na kornzone.pl</a></li>
<li><a href="http://www.last.fm/festival/1522636+Metal+Hammer+Festival+2010">i na lans fm</a></li>
</ul>
<p>Dwa pierwsze polecam szczególnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2010/08/29/metal-hammer-festival-2010-spodek-katowice/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sonisphere Festival, Lotnisko Bemowo, Warszawa</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2010/06/18/sonisphere-festival-lotnisko-bemowo-warszawa/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2010/06/18/sonisphere-festival-lotnisko-bemowo-warszawa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 10:00:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[anthrax]]></category>
		<category><![CDATA[behemoth]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[megadeth]]></category>
		<category><![CDATA[metallica]]></category>
		<category><![CDATA[slayer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[Relacja chronologiczna, czyli tak to wyglądało z mojej strony, przed wejściem a potem na samym przodzie Golden Circle&#8230; Na końcu kilka linków gdzie jeszcze moim zdaniem warto zajrzeć. Przed Ta część jest względnie długa. Chcesz poczytać o samych występach &#8211; przewiń w dół. 9:15 Pierwszy bieg, do autobusu, oczywiście zwiał. Nic to, jest drugi. 9:32 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja chronologiczna, czyli tak to wyglądało z mojej strony, przed wejściem a potem na samym przodzie Golden Circle&#8230;</p>
<p>Na końcu kilka linków gdzie jeszcze moim zdaniem warto zajrzeć.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20100618/poland-poster.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20100618/th_poland-poster.jpg" alt="Sonisphere Festival Poland 2010" title="Sonisphere Festival Poland 2010" /></a><span id="more-208"></span></p>
<h3>Przed</h3>
<p>Ta część jest względnie długa. Chcesz poczytać o samych występach &#8211; <a href="#behemoth">przewiń w dół</a>.<br />
<b>9:15</b> Pierwszy bieg, do autobusu, oczywiście zwiał. Nic to, jest drugi.<br />
<b>9:32</b> Po jeździe przez jakiś las, wysiadam na przystanku. Mijam Kerfura i dziesiątki wędrujących po zaopatrzenie <em>metalheadów</em>.</p>
<p><b>9:34</b> Dochodzę do ogrodzenia, pod którym koczuje już dobre 200 osób. część śpi, część słucha Mety (acz nie tylko) z telefonów i mptrójek, słychać przy tym teksty typu <q>&#8222;a tą kapelę znasz?&#8221;</q>, inni po prostu siedzą albo wlewają w siebie mniej lub bardziej procentowe trunki. Ogrodzenie to od sceny dzieli niemal cała długość pasa startowego, czyli 2km. Bramek są 3 &#8222;zestawy&#8221;, siedzę przy tej po lewej stronie. Trochę fail, bo to ta głównie dla ludzi z bagażami, ale jak już jestem praktycznie 2. do wejścia&#8230;<br />
<b>10:00</b> Cały czas napływają ludzie. Miła atmosfera pod bramkami, rozmawiamy sobie z ochroną, niektórzy mówią o podróży jaką przebyli żeby tu teraz siedzieć.<br />
<b>10:05</b> Rozglądam się po ludziach. Nie to, żebym nie robił tego od początku, ale teraz robię małą statystykę koszulkową: prowadzi zdecydowanie Meta, potem Slayer (Megadeth widziałem dopiero później). Dalej spore spektrum innych, ale gatunkowo zbliżonych do trashu, tudzież deathu. Siedząc w koszulce KoRna czuję się nieco jak outsider wśród outsiderów, najbliżej klimatem jest chyba Moonspell siedzący nieopodal. :)<br />
<b>10:31</b> Od strony sceny dało się słyszeć <em>*dup* *dup* *dupdupdup* *trrrrrrr* *jeszcze gęstsze trrrrrrr* *trzask*</em> czyli najpewniej <strong>Inferno</strong> z akustykami ustawiają nagłośnienie perkusji :) potem jeszcze jakaś gitara, znowu gary (ktoś inny) i znowu cisza.<br />
<b>10:36</b> O, jednak jest jeszcze jedna kornowy tiszert. ;)</p>
<p><b>10:37</b> Między siedzącymi dookoła mnie przeciska się kobitka z dwiema dziewczynami. Pyta ochrony <q>&#8222;czy córka będzie mogła wejść&#8230;?&#8221;</q> po czym wskazuje na jej glany, obite ćwiekami. Nie dosłyszałem odpowiedzi, ale przedstawicielki płci pięknej przeważnie jakoś wchodzą z ćwiekowaną odzieżą&#8230;<br />
<b>10:58</b> Małą furorę i brawa zbiera czwórka fanów z <strong>Chile</strong>. Wielka flaga, robią sobie pamiątkową fotę. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że wśród przybyłych są też np. <strong>Japończycy</strong>.<br />
<b>11:00</b> O, w końcu ktoś z logiem Behemotha na czymś, konkretniej na bluzie. I to jakiś facet powyżej 30tki.<br />
<b>11:09</b> Kilka osób, a za nimi kolejne, wstało i utworzyło kolejkę, przy drugich bramkach jeszcze więcej. Do planowego wpuszczania zostały <em>3 godziny</em>, ciekawe czy będą tak stać cały czas&#8230; My (w sensie ci najbliżej, jakieś dwie ekipy które pozdrawiam, jeśli to czytają) nadal spokojnie siedzimy.</p>
<p><b>12:00</b> Długo nic ciekawego, gadamy, słońce na zmianę smaży i chowa się za chmury, nic się nie dzieje.<br />
W międzyczasie podchodzą do ochrony (w sumie to chyba jej specjalny pododdział pt. &#8222;służba informacyjna&#8221;) różni ludzie z jeszcze różniejszymi pytaniami w stylu co można wnosić a czego nie. Wśród nich jest kobitka, która pyta <q>&#8222;czy jej pracownicy mogą wejść tędy bo coś tutaj robią, jakieś 30 osób, wszyscy mają niebieskie opaski na rękach&#8221;</q>. I wchodzą, weszło 10, 20, 30, 50 osób&#8230; W końcu trafił się ktoś, kto myślał że już wpuszczają ludzi (bo tak to wyglądało), ale jednak mu się nie udało. ;] Znowu kilka niebieskich opasek, jakaś panna tak samo jak pan powyżej&#8230; Potem sie okazało, że to ludzie którzy będą nam sprawdzać bilety na następnej bramce.<br />
Jeden z ww. informacyjnych wychodził kilka razy z megafonem z ogłoszeniami parafialnymi, np. właśnie co można a czego nie można wnosić/mieć na sobie. Albo że <q>&#8222;organizator tutaj was pokątnie obserwuje i widzi, że tu jakieś piwko, tu coś tam, i ostrzegamy że osoby widocznie wstawione nie będą wpuszczane, więc albo uważać, albo się jakoś kamuflować&#8221;</q> :) I że każdy ma mieć swój bilet na wierzchu przy przechodzenia przez tą bramkę. Potem będą jeszcze dwie, na jednej przetrzep, na drugiej dokładne sprawdzanie biletów.</p>
<h3>Wejście</h3>
<p><b>13:20</b> (mniej więcej) Pada hasło od ochrony: <q>&#8222;jedna osoba &#8211; jeden bilet&#8221;</q> i zaczynają wpuszczać. Lekka dezorientacja, że to tak wcześnie, wszedłem 4. a nie 2., bo mi chwila zeszła z wyciągnięciem biletu, bieg do kolejnego rzędu bramek (mimo próśb ochrony <q>&#8222;nie biec!&#8221;</q> &#8211; haha), o dziwo bardzo ładnie się ludzie ustawili w kolejki, tak jak to mieli zrobić. Od razu kazali siadać grzecznie. Jestem 5 osób od przejścia, jest ok, mimo biegu &#8222;na skos&#8221; (bo na przeciwko bramki już tylko dla osób z bagażami) między ludźmi i z próbą utrzymania butelki w kieszeni. Zabrane wcześniej paluszki, zostawione na ziemi, hm&#8230; nie zostało z nich pewnie za wiele.<br />
<b>13:50</b> (też mniej więcej) Ludzie dookoła nie wytrzymują, wstają, ochrona próbuje uspokoić sytuację (żeby nie było tłumu) i znowu nam każe siadać. ;] Po chwili jednak stoimy i tak czy siak zbijamy się w tłum. Do koleżanki (też pozdrawiam :) ) doczepia się jakaś reinkarnacja Dio i zaczyna truć, i to jeszcze na trzeźwo.</p>
<p><b>13:55</b> Drugie bramki otwarte, szybki przetrzep (dziwne, myślałem że będą dokładniej sprawdzać, a tu dało się łatwo wnieść jakiś mały nóż czy coś), znowu bieg do trzeciego rzędu, tam już tylko sprawdzenie biletu skanerem, i here we go, ponad 1,5km do przebiegnięcia.<br />
<b>14:05</b> Woda ucieka z otwartej (nie można wnosić korków) butelki, przystanek w toiku, wejście na GC, od-ticknięcie biletu na obu bramkach, które jeszcze do niego prowadziły, i jest!<br />
<b>14:10</b> Stoimy pod sceną. Wprawdzie na środku, a nieco z lewej, ale i tak jest dobrze. Na środek trzeba było mieć żelazną kondycję. :) Siadam pod barierką, próbując znaleźć jakiś cień, bo słońce zaczyna dokuczać (czuję to do dziś), ale prawie w zenicie i nic z tego.<br />
<b>14:40</b> Do ludzi wychodzi <strong>Joey Belladonna</strong>, wokalista <strong>Anthraxa</strong>. Rozdaje autografy, ludzie robią sobie z nim fotki. Mi się dostał tylko uścisk ręki. :)<br />
<b>15:00</b> O GC można powiedzieć, że jest pusto. Barierki oblepione, ale poza tym to raczej piknik. Na telebimach lecą teledyski, m.in. AC/DC, Slipknot, Cradle of Filth, a nawet Pendulum.<br />
<a name="behemoth"></a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Behemoth">Behemoth</a></h3>
<p><b>15:50</b> Nareszcie. Mroczne intro i są na scenie. Nagłośnienie tragiczne, zero dołu, ale to nic. Krótki i na temat. Pozdrowienia dla Polski i Warszawy, &#8222;napierdalajcie baniami&#8221; :D i dobra setlista. Standardowe (ostatnio) <q>Ov Fire and the Void</q> na wejście, blackowy tekst przed <q>Demigod</q>. <q>Conquer All</q>, <q>Alas, Lord Is Upon Me</q>, <q>At the Left Hand ov God</q>, <q>As Above So Below</q>, <q>Slaves Shall Serve</q> i <q>Chant of Eschaton 2000</q>, który dopiero tam tak bardzo mi podszedł, nie wiedziałem wcześniej, że tak świetnie się do tego macha głową.<br />
Ze dwie butelki poleciały w stronę sceny, ale to świadczy tylko o ludziach. Poza tym poradzili sobie dobrze, jak na ten fest z tą publiką, ludzie nie stali jak kołki (przynajmniej ci bliżej mnie), było ok. Hitem była <strong>Dorotka</strong>, która odwiedziła fosę własnie przy &#8222;Chant&#8230;&#8221;, zobaczyć jak chłopakom idzie. Nawet jakiś trv fan trashu dał jej do podpisania flagę. W połączeniu z ogólnym <strong>anty-Behemothowym</strong> podejściem takich własnie trv &#8211; brak mi słów.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/behemoth/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-5bd41fec.html">Setlista</a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Anthrax">Anthrax</a></h3>
<p><b>16:55</b> Jak w zegarku. Nie znałem wcześniej. Bardzo fajny występ, porządny, ot co. Ww. <strong>Belladonna</strong> wygląda jak połączenie Dio + Dickinsona, jeśli chodzi o zachowanie na scenie i głos, i jeszcze domieszkę Indianina w wyglądzie. Co tylko potwierdził zakładając pióropusz i biegając w nim. :) Miłym akcentem było też odegranie części <q>Heaven and Hell</q>, w hołdzie dla Dio&#8230;<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/anthrax/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-6bd42256.html">Setlista</a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Megadeth">Megadeth</a></h3>
<p><b>18:00</b> Nie przepadam, set mnie trochę znudził, brak kontaktu z publiką nieco odepchnął. Ale tak jak to ktoś napisał, nie bawią się w zabawianie ludzi, tylko grają trash. Fajnie się przyglądało solówkom, to jak wymiatają na wiosłach robi wrażenie, ale z drugiej strony wokal <strong>Mustaine&#8217;a</strong> pozostawał trochę do życzenia.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/megadeth/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-7bd42250.html">Setlista</a><br />
<b>19:15</b> Chyba po MD ochrona wyciąga dziewczynę z tłumu. Tym razem nie jedną z uczestniczek crowd surfingu, ale nieprzytomną. Niefajny widok, ale w końcu chyba było z nią ok.</p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Slayer">SLAYER</a></h3>
<p><b>19:30</b> Tu mogło być tylko tak: szybko i mocno. W końcu czuć było jakieś pogo za nami (jakże dobrze znane uczucie przygniatania do barierek), ożywienie po zadumie nad techniką gitarową <strong>Mustaine&#8217;a</strong> i <strong>Brodericka</strong>. W końcu też widziałem sławnego <strong>Lombardo</strong>. Całkiem ciekawie czaruje na bębnach, jakoś nie zwracałem na to wcześniej uwagi. I piękne <em>*trrrrrrrrr*</em> pod koniec <q>Angel of Death</q>. W międzyczasie jeden fan próbuje wejść na scenę, zaczął się już wspinać na kolumny pod nią, ale ściągnęła go z nich ochrona. :)<br />
<strong>King</strong> nieźle wyglądał i nieźle się ruszał, pomimo swojej postury i wielu kilogramów łańcucha przyczepionego do paska. No i ta broda. :D <strong>Araya</strong> się tylko diablo uśmiechał, ale też zamienił z nami kilka słów. :)<br />
Na fali leciała panna z czarnymi dreadami jednocześnie moshując, hardkor. Jeszcze większy &#8211; dwukrotnie obok nas przelatywał facet z krwią w ustach.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/slayer/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-63d42257.html">Setlista</a><br />
<b>20:30</b> Koniec SLAYERa. Ogólnie ochrona miała jakieś dziwne polecenie, żeby odznaczać ludzi łapanych z fali. Każdy mógł się &#8222;przelecieć&#8221; tylko 3 razy. Może to taki sposób żeby nie nie zasypali fosy gdyby było ich więcej. Duże gwiazdy, duży strach. Poza tym dość ostro byli traktowani niepokorni, którzy zamiast od razu grzecznie odbiec z fosy, moshowali w niej albo próbowali wskoczyć przez barierki, ale to akurat zrozumiałe.<br />
<b>20:45</b> Coraz więcej ludzi chodzi po scenie, ustawiają scenografię, dodatkowe mikrofony wycelowane w publikę, ktoś przykleja waha do sceny, ktoś inny sprawdza mikrofony, w końcu ostatnia próba centralnego wyświetlacza i&#8230;</p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Metallica">Metallica</a></h3>
<p><b>21:20</b> Z lekkim poślizgiem dało się słyszeć piękne dźwięki <q>Ecstasy of Gold</q>. :) Dreszcze, &#8222;to już, to za chwilę!&#8221; i wreszcie są! Jak przewidywaliśmy, <q>Creeping Death</q>. Jeszcze nie bardzo to do mnie dociera, ale naprawdę <strong>Trujillo</strong> majstruje już na progach tak blisko, nieco dalej <strong>Hetfield</strong> i <strong>Hammet</strong>, <strong>Larsa</strong> nie widać z tego kąta, za to widać na telebimach&#8230;<br />
Po czym <q>For Whom the Bell Tolls</q>, gardło już zdarte, a to dopiero początek&#8230; <q>Fuel</q>. Ogień, dosłownie i w przenośni, bo wszędzie na scenie i po bokach buchają płomienie. <q>The Four Horsemen</q>, czego się nie spodziewałem. Gdzieś tam wchodzi techniczny i montuje akustyka na statywie. Czyli za chwilę ballada, tylko która&#8230; <q>Fade to Black</q>! Pierwsza łezka w oku :&#8217;)<br />
Powrót do machania głową, tym razem do nowszego materiału, <q>That Was Just Your Life</q> i <q>Cyanide</q>. Po nich dedykacja dla pozostałych trzech zespołów z <strong>The Big Four</strong>, i&#8230; <q>Sad But True</q>. Różnie można interpretować. <strong>Hetfield</strong> włożył sobie dwie kostki w usta udając wampira. :D<br />
<q>Welcome Home</q>, czyli <q>Sanitarium</q>! Ah&#8230; Jeszcze nieco <q>DM</q>, czyli <q>All Nightmare Long</q>, i&#8230; rozlegają się strzały. Wybuchy. Nie tylko z głośników, ale ze sceny idzie pełno ognia i dymu, iskier, w końcu fajerwerki. Tak, to <q>One</q>! <q>&#8222;Can&#8217;t tell if this is true or dream&#8230;&#8221;</q> :)<br />
Wielki <q>Master of Puppets</q> i&#8230; co? Jednak! <q>Blackened</q>. :D Już dłuższy czas nie pojawił się na scenie, a tu jednak. Nastaje cisza, przerwana w końcu tak dobrze znanymi dźwiękami płynącymi z akustyka&#8230; <q>Nothing Else Matters</q>, kolejna obowiązkowa pozycja, kolejna łza w oku, kolejne dreszcze. Ogień w zapalniczce gasił wiatr, ale obolałe gardło jeszcze jakoś dawało radę&#8230;<br />
<q>Enter Sandman</q>, grain of sand. I koniec głównej setlisty, ale oczywiście nie koniec koncertu.<br />
Cover Queen, <q>Stone Cold Crazy</q>. Następnie coś starszego, czyli <q>Hit The Lights</q>. :) I tu już publika wiedziała co będzie ostatnie, skandując&#8230; <q>Seek &#038; Destroy</q>! (<strong>James</strong>: <q>&#8222;You know what that will be? We have new favourite song to end shows up&#8230;&#8221;</q>) Natężenie crowd-surferów nieco wzrosło, ale Mecie przyszło kończyć&#8230;<br />
<strong>James</strong> coś jeszcze powiedział, wyszedł na chwilę, ale gdy z głośników padło pierwsze info o autobusach z Lotniska Bemowo, dało się słyszeć <q>&#8222;What the&#8230; Shut the fuck up!&#8221;</q> :D I zaczęło się jeszcze rozdawnictwo, ludzie zabijali się o kostki. <strong>Lars</strong> przeszedł się rzucając kilka pałek (po jedną niemal sięgnąłem, przy rzucaniu drugiej zostałem prawie połamany o barierkę :) ), pożegnali się (<strong>Rob</strong>: &#8222;zajebiście!&#8221;, <strong>James</strong>: &#8222;yeah! whoy!&#8221; :D )<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/metallica/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-73d42251.html">Setlista</a><br />
<b>23:30</b> niestety wielkie święto czas przyszło skończyć, a zacząć przydługawy powrót&#8230;</p>
<p>Garść linków: co lepsze zdjęcia widziałem na <a href="http://www.facebook.com/pages/Sonisphere-Festival-Polska/251726325854?v=photos&#038;sb=0#!/pages/Sonisphere-Festival-Polska/251726325854">Stronie Sonisphere Polska na FB</a>, <a href="http://www.cgm.pl/galeria_hq.php?gallery_ID=9454">CGM</a>, u <a href="http://fotokoncert.blogspot.com/2010/06/sonisphere-festival-warszawa-lotnisko.html">Pawła Wygody</a> oraz oficjalnej stronie <a href="http://pl.sonispherefestivals.com/">Sonisphere Polska</a> w różnych artykułach. Poza tym <a href="http://www.rockmetal.pl/relacje/metallica.slayer.megadeth.anthrax-sonisphere.festival.2010-warszawa.10.html">relacja na rockmetal.pl</a> oraz naszpikowana nagraniami z koncertu <a href="http://www.last.fm/user/bardzosilny/journal/2010/06/17/3pshe8_metallica~!_du%C5%BCy_szacun_dla_co_by_du%C5%BCo_nie_m%C3%B3wi%C4%87%2C_starszych_pan%C3%B3w_%28plus_par%C4%99_filmik%C3%B3w%29">videorelacja na last.fm</a> by <a href="http://www.last.fm/user/bardzosilny">bardzosilny</a>. Inne: <a href="http://www.mmlublin.pl/blog/entry/4895/Sonisphere+Festival+2010+Warszawa+Bemowo+%28zdj%C4%99cia,+wideo,+na+%C5%BCywo,+live,+transmisja,+online%29+Metallica,+Slayer,+Megadeth,+Anthrax+i+Behemoth.html">MMLublin</a> (kilka zdjęć i video), <a href="http://ols.blox.pl/2010/06/Sonisphere-2010-relacja-na-goraco.html">u Olsa</a></p>
<p>PS: Aha, jeszcze jedno. Przed samym festem <a href="http://unit03.blip.pl/">blipnąłem</a> kilka zdjęć z terenu imprezy :) <a href="http://blip.pl/s/94925391">sobota, budowa sceny</a>, wtorek: <a href="http://blip.pl/s/96892194">scena</a>, <a href="http://blip.pl/s/96893227">widok sprzed wejścia</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2010/06/18/sonisphere-festival-lotnisko-bemowo-warszawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>2009 po mojemu &#8211; podsumowanie</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2010/02/18/2009-po-mojemu-podsumowanie/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2010/02/18/2009-po-mojemu-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 22:08:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=197</guid>
		<description><![CDATA[Wygląda na to, że już luty, a tu żadnych podsumowań ani innych takich, nic. W sumie to nie dlatego, że jestem im przeciwny czy coś, tylko przez totalne zapchanie czasu przez wydział od samego początku roku. O cóż więc chodzi. Nie o to, że zacząłem studia. O to, że przeniosłem się w tym celu do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wygląda na to, że już luty, a tu żadnych podsumowań ani innych takich, nic. W sumie to nie dlatego, że jestem im przeciwny czy coś, tylko przez totalne zapchanie czasu przez wydział od samego początku roku.</p>
<p>O cóż więc chodzi. Nie o to, że zacząłem studia. O to, że przeniosłem się w tym celu do Wawy też nie. Chodzi o dość intensywne szwendanie się po koncertach w A.D. 2009. :)</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20091203/foto000.jpg" class="image" title="No Mercy 3. grudnia 2009, rozstawianie sprzętu"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20091203/th_foto000.jpg" alt="No Mercy 3. grudnia 2009, rozstawianie sprzętu" /></a><span id="more-197"></span></p>
<h3>Styczeń/luty</h3>
<p>30. stycznia w Graffiti <a href="http://www.last.fm/event/848838+B.E.T.H.-LONDYN-SICKBAG">Londyn, Sickbag i B.E.T.H</a>, z czego znałem tylko nasz soft-rockowy <a href="http://www.last.fm/music/Londyn">Londyn</a>, ale coś mnie pchnęło, żeby tam pójść, i strzał był prosto w 10. <a href="http://www.last.fm/music/Sickbag">Sickbag</a> na początku spowodował lekkiego wtfa (przez sam wygląd), ale rozwiali wątpliwości co do wykonywanego przez nich gatunku jak tylko zaczęli grać. Od razu widać było, że na scenie czują się jak w domu. Jakoś tak Limp-Bizkitowo się zrobiło. Ale najlepsze dopiero na koniec. Emocjami prosto od <a href="http://www.last.fm/music/B.E.T.H">B.E.T.H</a> żyłem jeszcze dłuugo po koncercie. Technicznie na 5, mnóstwo pozytywnej energii (a raegge to bynajmniej nie jest), ta muzyka chwyta za serce&#8230; Szkoda, że zawiesili działalność. :(</p>
<p>15. lutego w miejscu tym samym <a href="http://www.last.fm/event/899638+Artrosis+at+Klub+Graffiti+on+15+February+2009">Artrosis, supportowany przez Qube</a>. Poszedłem oczywiście dla <a href="http://www.last.fm/music/Qube">Gajosa i spółki</a> :) Bo ilekroć słucham ich live, zawsze roznoszą pod każdym względem. <a href="http://www.last.fm/music/Artrosis">Główna gwiazda</a>&#8230; tak sobie. Podchodziłem jak do siostry Closterkellera, ale jakoś mniej wyrazu w tym.</p>
<h3>Start w Wawie</h3>
<p>Po przeprowadzce, na pierwszy ogień poszedł&#8230; <a href="http://www.last.fm/event/872863+Myslovitz+at+Palladium+on+25+February+2009">Myslovitz</a>. Przyjemnie się słuchało, nie powiem. Artur dorzucił trochę rock&#8217;n'rollowej improwizacji, było dobrze. Może poza <a href="http://www.last.fm/music/Kid+A">supportem</a>, nie bardzo nawet pamiętam co grali.</p>
<p>Parę dni wcześniej opuściłem jeden koncert. W Stodole grała Coma, ale nie o nią chodzi, a o Qube, a przede wszystkim <a href="http://www.last.fm/music/Black+River">Black River</a>. Żałuję do dzisiaj.</p>
<p>5. marca moje drugie wielkie polskie odkrycie &#8211; <a href="http://www.last.fm/event/911948+TSA+at+Park+on+5+March+2009">AmetriA supportuje TSA w warszawskim Klubie Park</a>. Za naszym starszym rockiem jakoś nie przepadam i występ <a href="http://www.last.fm/music/TSA">TSA</a> mi się nieco dłużył, ale od tamtej pory pobliskie koncerty <a href="http://www.last.fm/music/AmetriA">Ametrii</a> rzadko opuszczam. :)</p>
<p>Bo już 3 dni później, <a href="http://www.last.fm/event/938642+AmetriA+-+Nowy+Dzie%C5%84">supportowani przez Coffins</a>, zasuwali w lubelskim Graffiti. Frekwencja dążąca do zera, ekipy dwóch zespołów stanowiły chyba większość publiczności, sala pusta&#8230; A cytując Arka, &#8222;koncert jak dla 20-tysięcznej publiki&#8221;, i tak właśnie było. 5. kwietnia publiczność w Remoncie bardziej dopisała (<a href="http://www.last.fm/event/952857+AmetriA+at+Remont+on+5+April+2009">AmetriA, Venflon i NOKO</a>).</p>
<h3>Coś większego</h3>
<p>Nie powiem, gdy kupowałem bilet, znałem w zasadzie jeden album. A ten koncert nieco obrócił mój &#8222;gust&#8221; muzyczny. 6. kwietnia, w klubie, gdzie ponoć prąd donoszą w wiaderkach, w sławnej Progresji, supportowani przez Carnal, wystąpił szwedzki In Flames. I ja tam byłem. :) Oszczędzę nieco klawiaturę, <a href="http://blog.kolodziejj.info/2009/04/08/in-flames-progresja-06042009/">już wspominałem o tym koncercie</a>. :) Ale dalej nie znajduję słów, żeby w pełni oddać tamtą atmosferę&#8230;</p>
<p>W kolejny weekend nieco dalsza wycieczka, bo do Wrocławia. Na coś z nieco innej beczki. Na <a href="http://www.last.fm/event/855101+Asymmetry+Festival">Asymmetry Festival</a> zagościli chłopaki z <a href="http://www.last.fm/music/65daysofstatic">65daysofstatic</a> i&#8230; just wow. Pierwszy raz byłem na post-rockowym koncercie, i wtedy jeszcze nie wiedziałem, że taka ilość energii może spłynąć ze sceny. No i te &#8222;kokpity myśliwców&#8221;, jak to nazywam te ich wielkie zestawy efektów gitarowych. :)</p>
<p>Z perspektywy czasu trochę szkoda, że z dwóch weekendów Assymetry byłem tylko na jednym dniu, bo ponoć reszta wykonawców prezentowała się na podobnym poziomie&#8230; Z drugiej strony, trzeba było o świcie wracać do stolicy, bo (znowu zmiana klimatu)&#8230;</p>
<p>19. kwietnia w Stodole (mrok, grzmoty etc) <a href="http://www.last.fm/event/942621+The+Darkest+Tour+2009">The Darkest Tour</a> zagościł. Na pierwszy ogień poszedł <a href="http://www.last.fm/music/Dead+Shape+Figure">Dead Shape Figure</a>. Jak na pierwszy support całkiem ok, robili co mogli żeby nieco rozruszać ludzi, wokalista skakał po odsłuchach, raz nawet wpadł do nas za barierki. Ale dopiero <a href="http://www.last.fm/music/Turisas">Turisas</a> zrobił to porządnie. Folk metal, choć może mało pasujący do tego gigu, jednak działa cuda pod tym względem. O pani akordeonistce nie wspominając. ;-) No ale przyszła w końcu pora na coś, co nazywam dark metalem. <a href="http://www.last.fm/music/Moonspell">Moonspell</a> wpadł i mnie zmiótł, ja chcę jeszcze! Zagrali nawet &#8222;Lunę&#8221;, tłum całkiem nieźle nadrabiał brak żeńskiego wokalu (może puszczali go &#8222;z taśmy&#8221;, ale nie było go słychać :) ). Dużo porządnego pier*****ęcia ;-), jeżeli ktoś ich zna to wie o czym piszę&#8230; zdecydowanie moar. A clue wieczoru w postaci <a href="http://www.last.fm/music/Cradle+of+Filth">Kredek</a>? Dokładnie tak, jak się spodziewałem. Nie do końca na poważne podejście do ich występu, sporo efektów (tak, był(a?) cat (wo?)man z tarczówką, sypiącą iskry na Daniego), wielki &#8222;ktoś&#8221; w pelerynie (chodzą słuchy, że kierował nim Fernando z Moonspella), mhroczne pogadanki niewysokiego (hihi ;-) ) wokalisty, porządna, bardzo dobrze zrealizowana akustycznie muzyka. Szkoda tylko, że tak krótko i bez bisów. Mówcie o nich co chcecie, poszedłbym jeszcze raz.</p>
<h3>Juwenalia</h3>
<p>Na pierwszy ogień poszedł komplet <a href="http://www.last.fm/event/1008971+Koncert+Fina%C5%82owy+Juwenali%C3%B3w+Artystycznych">Dżem, Myslovitz i T.Love</a> (reszty nie widziałem). Nie ma jak pogo przy <a href="http://www.last.fm/music/D%C5%BCem">Dżemie</a>, i to w piachu Stadionu Syrenki. Myslovitz po lutowym koncercie już mnie raczej nie zaskoczył, natomiast na T.Love było strasznie&#8230; skocznie. :) Pozytywnie. I zielono, jak w Irlandii.</p>
<p>Potem miały być <a href="http://www.last.fm/music/Elektryczne+Gitary">Elektryczne Gitary</a> <a href="http://www.last.fm/event/1030715+Juwenalia-Studnia+koncert">przy Placu Narutowicza</a>, ale pewien głośny wypadek przerwał koncert&#8230; Cóż, może jeszcze będzie okazja posłuchać gdzieś pana Kubę-chirurga.</p>
<p>Następnie chiiloutowa część juwenaliów m.in. z <a href="http://www.last.fm/event/979548+Juwenalia+PW-SGH">EastWest Rockers i Vavamuffin</a>, również na Stadionie Syrenki.</p>
<p>Zaraz akademikiem <a href="http://www.last.fm/event/1075953+Ustronalia+2009">Ustronalia</a>, a najlepsze na koniec. <a href="http://www.last.fm/event/983323+Ursynalia+2009">Ursynalia</a> w świetnym składzie, z których dobrze wspominam <a href="http://www.last.fm/music/At+the+Lake">At the Lake</a> i <a href="http://www.last.fm/music/%C5%BBywio%C5%82ak">Żywiołaka</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Lao+Che">Lao Che</a> też okazało się całkiem ciekawe. Nie dane było mi jednak zobaczyć <a href="http://www.last.fm/music/Sensithief">Sensithiefa</a> (którzy wywołali niezłe wrażenie na którychś Staśkach). I o ile na <a href="http://www.last.fm/event/241683+Metal+Hammer+Festival+2005">Metal Hammerze 4 lata wcześniej</a> na <a href="http://www.last.fm/music/Hunter">Huntera</a> nie zwróciłem zbytniej uwagi (głównie pamiętam&#8230; chwilę ciszy po śmierci śp. Docenta), tak tym razem zabawa była świetna, a już w ogóle genialnie było ostatniego dnia na występie nikogo innego jak <a href="http://www.last.fm/music/Jelonek">Jelonka</a>. Był to pierwszy i bynajmniej nie ostatni jego koncert, na którym byłem, i za każdym razem jest tak samo: mooooc. :) A, no i oryginały z <a href="http://www.last.fm/music/Dick4Dick">Dick4Dick</a>, to też było dobre.</p>
<h3>Sesyjnie</h3>
<p>W okolicach sesji, w ramach odstresowania, po pierwsze lubelska <a href="http://www.last.fm/event/983096+Noc+Kultury+2009">Noc Kultury</a>, ze względu głównie na Qube, aczkolwiek <a href="http://www.last.fm/music/BREMENN">Bremenn</a> w połączeniu z fireshow, dał fajny i &#8211; mimo deszczu &#8211; niezły w odbiorze show.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/894884+Panzer+Fest+III">Panzer Fest</a> w Progresji to najpierw kilka mało wyróżniających się (poza 12-centymetrowymi ćwiekami basisty chyba <a href="http://www.last.fm/music/Neithal">Neithal</a>, choć już dobrze nie pamiętam) metalowych składów, ale dopiero <a href="http://www.last.fm/music/Made+Of+Hate">Made of Hate</a> jakoś mnie rozruszało :) Niedawno stwierdziłem, że to w zasadzie copypasta <a href="http://www.last.fm/music/Children+of+Bodom/">Bodomów</a>, ale nic to. Na koniec wyszła Anja, w lateksowym przyodziewku, powiedziała że dziś próbuje być konkurencją dla artystek z festiwalu w Opolu (jeśli chodzi o długość, a raczej krótkość, spódniczki), a następnie razem z resztą składu pokazała, na co ich &#8211; muzycznie &#8211; stać. Łezka w oku, jak poszedł &#8222;Czas komety&#8221;&#8230; :)</p>
<p>W klubie Neo odbył się <a href="http://www.last.fm/event/1074630+Po%C5%BCegnalny+koncert+B.E.T.H+">pożegnalny koncert B.E.T.H</a>. Smutno, kawał dobrej, bardzo emocjonalnej i dobrej technicznie muzyki. A ten występ, kiedy już znałem wszystkie kawałki na wylot, działał szczególnie mocno&#8230; Cały czas liczę, że Świstak zbierze się do kupy i reaktywują skład, i nie tylko ja na to czekam.</p>
<h3>Wakacje</h3>
<p>Najpierw długo nic, a we wrześniu z grubej rury.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/935268+God+Is+an+Astronaut+at+Progresja+on+9+September+2009">God is an Astronaut</a>. Pierwszym supportem (który strasznie wpadł mi w ucho) byli warszawscy <a href="http://www.last.fm/music/Tides+From+Nebula">Tides From Nebula</a>. Kosmiczna muzyka. Nie raz od tamtej pory widziałem ich na żywo. <a href="http://www.last.fm/music/Caspian">Caspian</a>&#8230; tak średnio. Złapałem pałkę rzuconą przez garowego (choć tutaj taka uwaga, na koniec cały ich skład, plus TFN, okładali bębny :P ). A główny bohater spektaklu spisał się w sam raz&#8230; Drugi mój post-rockowy koncert, który tak zaskoczył energią (bo w końcu to dużo lżejsza jego odmiana niż 65dos).</p>
<p>12.09. Na wieść o tym dniu pierwsze co pomyślałem to &#8222;fake, no wai&#8221;. A jednak. <a href="http://www.last.fm/event/967299+P%C5%82ock+Cover+Festiwal">Blind Guardian nie dość że pierwszy raz w Polsce, to jeszcze za free</a>. Sama wycieczka do Płocka, bo tam też odbywał się tenże koncert, zasługuje na dłuższy opis, ale ograniczę się do słowa &#8222;metalobus&#8221; (z Lubartowa) :) Tam też pojawił się Hunter, jak również <a href="http://www.last.fm/music/Acid+Drinkers">Acid Drinkers</a>. Kwasożłopów nie znałem wcześniej i tutaj jakoś nie przypadli mi do gustu. Za to pierwszy raz miałem okazję popogować w piasku na plaży (gdzie była ustawiona scena). <a href="http://www.last.fm/music/Blind+Guardian">BG</a> znałem tylko pobieżnie, ale poza brakiem &#8222;Time What is Time&#8221; &#8211; super. :)</p>
<p>Na koniec wakacji <a href="http://www.last.fm/event/1046424+Nowa+Ewangelia+2009+">Nowa Ewangelia Tour</a>, czyli&#8230; najpierw upragniony występ Black River. :D Było tak, jak miało być. Dużo kopa, dużo łubudubu, wielki Orion i latające dready Taffa nad pogującym tłumkiem. Moar. Po nich dwa black metalowe składy, <a href="http://www.last.fm/music/Hermh">Hermh</a> (dopiero niedawno dowiedziałem się, że to niby symphonic &#8211; w Graffiti nie było tego w ogóle słychać) oraz <a href="http://www.last.fm/music/Azarath">Azarath</a>. Postałem, popatrzyłem, nie moja bajka. I w końcu <a href="http://www.last.fm/music/Behemoth">Dar Pomorza</a>, który zgniótł już na początku występu, a potem na dokładkę przysmażył ogniem. W środku setu znalazło się &#8222;Decade of Therion&#8221;, bardziej znane niektórym jako Kaka Demona ;) które jeszcze miałem siłę śpiewać, potem już tylko stałem możliwie bez ruchu. Następnego dnia pierwszy raz po koncercie byłem tak nieżywy.</p>
<h3>Drugi sem</h3>
<p>Na początek jeszcze jedno spotkanie z <a href="http://www.last.fm/event/1235362+AmetriA+at+Klub+Neo+on+4+October+2009">Ametrią</a>, w Lublinie <a href="http://www.last.fm/event/1229354+Qube+at+RagnArocK+Hardrockin%60+Club%2C+ul.+Kaprysowa+2+on+17+October+2009">Qube</a>.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/1222725+Tides+From+Nebula+at+Progresja+on+24+October+2009">TFN w Progresji</a> popisał się jak zwykle, fajnym odkryciem został też <a href="http://www.last.fm/music/Obscure+Sphinx">Obscure Sphinx</a>, za to przez problemy na scenie bardzo słabo wypadła <a href="http://www.last.fm/music/Archangelica">Archangelica</a>. <a href="http://www.last.fm/music/In+the+Twilight">In the Twilight</a> całkiem ok, chociaż moim zdaniem mocno popowy wokal psuł całość.</p>
<p>Kolejny raz z <a href="http://www.last.fm/music/Jelonek">Jelonkiem</a>, <a href="http://www.last.fm/event/1199625+Carnal+-+Soulburners+-+Jelonek">supportowanym przez Carnala i Soulburnersów</a>. Dopiero tam zauważyłem, że Art z Black River też ma inny zespół (który zresztą tak sobie mi podszedł). Tym razem jakoś lepiej bawiłem się przy Carnalu (o którym w ogóle myślałem, że będzie clue wieczoru, tak to wyglądało na plakacie). Jelonek&#8230; wiadomo. :D</p>
<p>7. listopada, <a href="http://www.last.fm/event/1197342+HELLWOOD+TOUR+2009">Hellwood Tour</a> zawitał do Stodoły. Na wstępie, kompletnie z innej (względem reszty line upu) bajki <a href="http://www.last.fm/music/Opaleni">Opaleni</a>, wspomagani przez ww. skrzypaczka (grającego m.in. na <a href="http://www.rockmetal.pl/galeria.html?image=56845_Opaleni">takim wynalazku</a>). Jako drudzy, <a href="http://www.last.fm/music/Blindead">Blindead</a>, moje pierwsze zetknięcie z nimi. Po pozytywnych doświadczeniach z post rockiem byłem ciekaw jak wypadnie jego &#8222;metalowa wersja&#8221;, sludge (chyba mogę to tak porównać?). I cóż, specyficznie. Wśród całego tego tłumu, który przyszedł zobaczyć wiadomo kogo, też jakoś mało zrozumienia dla nich. Potem posłuchałem ich albumów i&#8230; ale to później. Ostatni support, <a href="http://www.last.fm/music/Rootwater">Rootwater</a>, też pierwszy raz na żywo i jednak nie tak osom, jak się spodziewałem. Ale chętnie zobaczę jeszcze raz, jak będzie okazja. No i&#8230; długa, długa przerwa techniczna. Kilka drzew (tak, drzew, niekompletnych wprawdzie) wprowadzonych na scenę, generalnie scenografia, bo&#8230; <a href="http://www.last.fm/music/Hunter">Hunter</a> nagrywał DVD. Ma wyjść ok. połowy tego roku. Ciekaw bardzo jestem jak wypadło, can&#8217;t wait. Na wstępie przez tłum przeszło kilka postaci z pochodniami, pirotechnika była, była zabawa.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/1081663+pg.lost+-+Tides+from+Nebula">pg.lost</a> w CBA, byłem raczej dla <a href="http://www.last.fm/music/Tides+From+Nebula">TFN</a>, ale Lości też pokazali sporo klimatycznego materiału, o wiele spokojniejszego. Samo miejsce też dla mnie ciekawe. &#8222;Ten Basen Artystyczny to&#8230; na serio basen&#8221;.</p>
<p>Podróży po postrockowych krainach ciąg dalszy, tym razem w ciemno. <a href="http://www.last.fm/event/1164069+Maybeshewill+-+And+So+I+Watch+You+From+Afar">Maybeshewill, wspierani przez And So I Watch You From Afar</a>, obie kapele mocno energetyczne, mocno eksperymentujące i mocno bez wokalu. :] (no ok, support niby go używał, ale nie w sposób, do którego jesteśmy przyzwyczajeni). <a href="http://www.last.fm/music/Maybeshewill">Maybeshewill</a> używają za to dialogów z filmów jako wstawek, mi najbardziej w ucho wbija się <a href="http://www.youtube.com/watch?v=a1nrtRLhvuQ">Not for Want of Trying</a>.</p>
<p>Weekendowy wypad do Lublina połączony z odwiedzeniem <a href="http://www.last.fm/event/1242690+XXI+Przegl%C4%85d+Muzyki+R%C3%B3%C5%BCnej+Sta%C5%9B+2009">Stasia 2009</a>. Nie pamiętam niczego ciekawego z całego wieczoru&#8230;</p>
<p>1. grudnia, tym razem większy koncert, konkretnie <a href="http://www.last.fm/event/1145578+Faith+Divides+Us+%E2%80%93+Death+Unites+Us+Tour+2009">Faith Divides Us &#8211; Death Unites Us Tour</a>. Carnala znałem już dobrze, <a href="http://www.last.fm/music/Samael">Samaela</a> za to w ogóle, a wypadł najlepiej z całej trójki. Bo <a href="http://www.last.fm/music/Paradise+Lost">Paradajsów</a> całkiem lubię, ale ich zachowanie na scenie lekko odrzuca (podobno &#8222;tak już mają&#8221;). Przez to po wyjściu ze Stodoły miałem spory niedosyt. Ale <a href="http://www.youtube.com/watch?v=xjQtMioX6z4">Erased</a> <del datetime="2010-02-16T23:15:37+00:00">śpiewa</del>darło się fajnie. :)</p>
<p>A na zakończenie tej przydługiej listy, dwa koncerty <a href="http://www.last.fm/music/Blindead">Blindead</a> w ramach ich trasy po kraju. <a href="http://www.last.fm/event/1276319++Blindead+-+Broken+Betty+-+Vagitarians+-+Sands+Of+Sedna">Pierwszy w No Mercy</a>. <a href="http://www.last.fm/music/Sands+of+Sedna">Sands of Sedna</a> jako pierwsi, ale jak dla mnie najlepszy support tego dnia. Może przez to, że to taki prawie TFN z wokalem, i jeden z gitarzystów ten sam. :] Na dwóch następnych się wynudziłem, ale potem występ gwiazdy mogę śmiało zaliczyć do najlepszych w moim życiu. Jak to już <a href="http://blip.pl/s/24138981">blipnąłem</a>, koncert-delirium. Na <a href="http://www.last.fm/event/1222333+Blindead+-+Tides+From+Nebula">drugim, w Graffiti</a>, już nie było aż tak fajnie, ale to przez ludzi na widowni. No gdzież pogo do takiej muzyki&#8230; Jakkolwiek, nieudany nie był na pewno.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20091229/img_2636.jpg" class="image" title="Bilety"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20091229/th_img_2636.jpg" alt="Bilety" /></a></p>
<h3>Zabrakło</h3>
<p>&#8230;chyba przede wszystkim <a href="http://www.last.fm/event/991359+KNOCK+OUT+FESTIVAL">Knock Out Festu</a>. Bo&#8230; zapomniałem o nim. O.o (od tamtej pory wrzucam wszystko, co interesujące, do &#8222;Maybe&#8221; na lansfmie). Zabrakło <a href="http://www.last.fm/event/960452+Hunter+Fest+2009">Hunter Festa</a>, ale w takim kształcie, jaki się zapowiadał, a nie takim, jaki ostatecznie przyjął. I w końcu zabrakło któregoś z n dużych festów odbywających się w okolicy. Może w końcu w tym roku&#8230; A, no i <a href="http://www.last.fm/event/741148+Przystanek+Woodstock+2009">Woodstocku</a>&#8230;</p>
<p>W tym roku kilka perełek już się szykuje, <a href="http://www.last.fm/event/1274562+Emilie+Autumn+-+The+Asylum%3A+The+Key+at+Progresja">jedna już nawet była</a>, największa to &#8211; jak na razie &#8211; oczywiście <a href="http://www.last.fm/event/1328384+Sonisphere+Festival">Sonia</a> (sesese), resztę chyba <a href="http://www.last.fm/">wiadomo gdzie szukać</a>&#8230; ;)</p>
<p>PS: Początkowo miała to być zwykła seria notek, ale stwierdziłem, że byłby to overkill w stosunku do istniejących wpisów. Może w przyszłości przyjmie to formę kategorii w jakimś miniblogu. Zobaczy się.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2010/02/18/2009-po-mojemu-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anathema, 20.10.2008 r., warszawska Proxima</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2008/11/03/anathema-20102008-r-warszawska-proxima/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2008/11/03/anathema-20102008-r-warszawska-proxima/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Nov 2008 01:42:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[anathema]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=83</guid>
		<description><![CDATA[Czas najwyższy powrócić do pisania, a będzie to pierwsza z zaległych notek, na które &#8222;materiału&#8221; się ostatnio zebrało. Chronologicznie do sprawy podchodząc, pierwsza była wyprawa do Warszawy, a docelowo &#8211; do klubu Proxima, gdzie 20 października 2008 roku miał miejsce koncert brytyjskiego zespołu Anathema, supportowanego przez francuzów &#8211; Demians, oba zespoły z okolic progresywnego, eksperymentalnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czas najwyższy powrócić do pisania, a będzie to pierwsza z zaległych notek, na które &#8222;materiału&#8221; się ostatnio zebrało.</p>
<p>Chronologicznie do sprawy podchodząc, pierwsza była wyprawa do Warszawy, a docelowo &#8211; do klubu <a href="http://www.klubproxima.com.pl/">Proxima</a>, gdzie <a href="http://www.last.fm/event/713905">20 października 2008 roku miał miejsce koncert</a> brytyjskiego zespołu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Anathema">Anathema</a>, supportowanego przez francuzów &#8211; Demians, oba zespoły z okolic progresywnego, eksperymentalnego rocka&#8230;<span id="more-83"></span></p>
<p>Krótkie info: 3 akapity wstępu, konkrety koncertowe zaraz za nimi. <a href="#koncert">Dla niecierpliwych.</a></p>
<p>Poniedziałek rano, podróż pociągiem (na tą chwilę chyba najlepszy transport Lublin &#8211; Warszawa) jak zawsze spokojnie. W przedziale średnio-młoda (nie, nie starsza), zapracowana (co chwilę komórka przy uchu) pani grafik (bądź coś z DTP czy czego tam podobnego, tyle wywnioskowałem z ww. telefonów). W przeciwnym rogu solidnie zbudowany, &#8222;krótko owłosiony&#8221; młody mężczyzna. Słuchawki na uszach, po pierwszym rzucie oka spodziewałbym się czegoś w stylu umc-umc. A tu, za przeproszeniem, zonk &#8211; metal w klimatach inflamesowo-moonspelowo-gotyckim. Ponad 2 godziny można było sobie posłuchać.</p>
<p>Na miejscu pierwsza wycieczka do (<em>werble</em>) dziekanatu uczelni właściwej (w zasadzie &#8211; moja pierwsza wycieczka do dziekanatu w ogóle, ale mniejsza z tym). Sprawa z akademikami ma się całkiem dobrze, przez chwilę pani nie mogła znaleźć moich papierów ale w końcu się znalazły. Pierwsze starcie z tąże instytucją i całkiem nienajgorsze wrażenie &#8211; odrobina uprzejmości i idzie się dogadać. ;)</p>
<p>Potem były jeszcze odwiedziny Kuby, u którego mieliśmy z Kasią nocować. Posiedzieli, pojedli (dzięki :) ) i poszli, zahaczając o Galerię Mokotów. Planowane rozpoczęcie koncertu o 21, godzina była chyba ok. 18:30, ruszyliśmy pod Pola Mokotowskie. Czy za wcześnie, czy za późno, sprawa dyskusyjna, o czym za chwilę&#8230;</p>
<p><a name="koncert"><br />
<h3>Koncert</h3>
<p></a><br />
Pod Proximą byliśmy ok. 19:15, schody były już całkiem zapełnione, poza tym całkiem luźno. Potem nastąpiło cokolwiek długie czekanie, o którym wspomni każdy, kto był na koncercie (a przynajmniej każdy, kto musiał stać w kolejce, która o 21:30 ciągnęła się &#8211; zdawało się &#8211; po horyzont). W pierwszej wersji koncert miał zacząć się o 20, otwarcie &#8222;bram&#8221; o 19. Jakieś 2-3 dni wcześniej <a href="http://www.rockserwis.pl/">Rock Serwis</a> poinformował (mało zauważalnie, na bannerze jakimś) o godzinnej obsuwie spowodowanej względami technicznymi. Liczyłem więc, że o 20 będziemy już w środku.</p>
<p>W środku byliśmy o 21:50 (wersje powodów różne: a to że sprzęt Demians doleciał za późno, a to że chłopakom z Anathemy nie chciało się wyjść na scenę &#8211; jak było, nie wiem). Jaki by ten powód nie był, wielkie anty-pozdro dla rządzicieli Proximy, podobno tylko ochroniarz cokolwiek ratował sytuację mówiąc coś osobom przy wejściu. Skutecznie odstraszyliście od siebie całkiem sporą grupę potencjalnych przyszłych klientów.</p>
<p>Demiansom trochę zeszło, zanim zaczęli grać, a w związku z opóźnieniem zagrali&#8230; 3 kawałki. Jakieś 20 minut. Mimo wszystko całkiem mi się ich muzyka spodobała. Sporo ciekawych motywów na perkusji. O ich występie &#8211; w sumie nic więcej.</p>
<p>Pod sceną zaczęło robić się tłoczno. Na scenie &#8211; najpierw zaroiło się od technicznych, następnie zapadła ciemność z nieśmiałymi niebieskimi przebłyskami. I słychać pianino&#8230; <em>Parissienne Moonlight</em> (szkoda, że tylko z płyty&#8230; <a href="http://www.youtube.com/watch?v=hoksBfGw0W0">nagranie na Youtube</a>), po chwili przesło w Deep i się rozkręciło. Nie chcę tu opisywać po kolei co było w jakim kawałku. Setlisty też nie pamiętałem (za chwilę przytoczę), liczyło się tylko to, żeby jak najlepiej ten koncert przeżyć. To co było najlepsze, to piękne <em>Temporary Peace</em>; <em>Judgement</em>, przy którym nie mogłem sobie odpuścić pogo, pomimo ostrego bólu w okolicach kostki trwającego od tygodnia; podobnie przy <em>Panic</em>. <em>Angelica</em> i <em>Are You There</em> to już ciarki na plecach, cudnie usłyszeć to na żywo.</p>
<p>To, co bardzo spodobało się publiczności, to kawałki ze starszych płyt: <em>Dying Wish</em>, a nawet <em>Sleepless</em> z ich pierwszej płyty, kiedy brzmieli jeszcze zupełnie inaczej (doom metal). Kto wie, czy jeszcze kiedyś będą grali takie smaczki na koncertach, a brzmiały one hm&#8230; całkiem całkiem (świetne motywy na gitarze w obydwu utworach).</p>
<p>Setlista, &#8222;ukradziona&#8221; z postu pani <a href="http://www.last.fm/user/Mortido">Mortido</a> napisanego w <a href="http://www.last.fm/event/713905/shoutbox">shoutboksie tego koncertu na last.fm</a>:</p>
<blockquote><p>Parissienne Moonlight &#8211; intro, Deep, Closer, Far Away, Angels Walk Among Us, A Simple Mistake, Empty, Anyone Anywhere, Hope, Temprorary Peace, Shroud Of False, Judgement, Panic, Angelica, Flying, Are You Threre, One Last Goodbye, jakaś z nowej płyty chyba nie podali tytułu, Dying Wish, Sleeples, Fragile Dreams.</p></blockquote>
<p>Choć wydaje mi się, że Angelica była raczej po Are You There, ale pewnie się mylę.</p>
<p>Na uznanie zasługuje też fakt utrzymywania niezłego kontaktu zespołu z widownią. Vincent specjalnie prosił obsługę techniczną o przekombinowanie świateł, aby mógł widzieć publikę. Poza tym dość często się odzywali, choć nie zawsze grzecznie. ;) Atmosfera jednak była świetna.</p>
<p>Nikt (na pewno nie ja) nie pamiętał już wtedy dwugodzinnego (w przypadku niektórych osób) stania pod klubem w ten zimny wieczór, który potem odwdzięczył się tak wspaniałym koncertem. <a href="http://www.anathema.art.pl/koncerty/">Anathema dość często gości w Polsce</a> (ba, raz nawet grała w moim rodzinnym Lublinie, co aż dziwne), jest więc spora szansa, że w przyszłym roku też uda się zobaczyć ich na żywo. Byle w innym klubie. ;)</p>
<p>Jeżeli o media chodzi, nie mam za bardzo czego tu wstawić. Podlinkuję kilka nagrań, jakie na YouTube udostępnił nam <a href="http://www.last.fm/user/pendrago">Pendrago</a>:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=hoksBfGw0W0">Parissienne Moonlight i Deep</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=tAewzD23UPw">A Simple Mistake</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=x-xpwgCDn6Q">Angelica</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=KGIIiReEtUI">Are You There</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=KoHKOO_2GtM">Regret</a></li>
</ul>
<p>Zdjęć jak na razie też nie znalazłem, są za to wspaniałe zdjęcia z koncertu z następnego dnia w Krakowie: <a href="http://www.flickr.com/photos/12382390@N02/sets/72157605030633967/">Anathema</a> oraz <a href="http://www.flickr.com/photos/12382390@N02/sets/72157608285149505/">Demians</a>, oba sety autorstwa <a href="http://www.last.fm/user/CHORUS_">CHORUS</a>a, za co też wielkie dzięki. :)</p>
<p>Polecam też do przeczytania <a href="http://www.last.fm/user/rajmund69/journal/2008/10/21/28gt6p_anathema_-_live_@_proxima,_10_20_2008">świetną recenzję koncertu</a> autorstwa <a href="http://www.cth.boo.pl/">Rajmunda69</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2008/11/03/anathema-20102008-r-warszawska-proxima/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

