<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jacek Kołodziej — blog &#187; wazzup</title>
	<atom:link href="http://blog.kolodziejj.info/category/wazzup/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kolodziejj.info</link>
	<description>β</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 Jun 2010 10:38:27 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Sonisphere Festival, Lotnisko Bemowo, Warszawa</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2010/06/18/sonisphere-festival-lotnisko-bemowo-warszawa/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2010/06/18/sonisphere-festival-lotnisko-bemowo-warszawa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 10:00:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[anthrax]]></category>
		<category><![CDATA[behemoth]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[megadeth]]></category>
		<category><![CDATA[metallica]]></category>
		<category><![CDATA[slayer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[Relacja chronologiczna, czyli tak to wyglądało z mojej strony, przed wejściem a potem na samym przodzie Golden Circle&#8230;
Na końcu kilka linków gdzie jeszcze moim zdaniem warto zajrzeć.

Przed
Ta część jest względnie długa. Chcesz poczytać o samych występach &#8211; przewiń w dół.
9:15 Pierwszy bieg, do autobusu, oczywiście zwiał. Nic to, jest drugi.
9:32 Po jeździe przez jakiś las, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja chronologiczna, czyli tak to wyglądało z mojej strony, przed wejściem a potem na samym przodzie Golden Circle&#8230;</p>
<p>Na końcu kilka linków gdzie jeszcze moim zdaniem warto zajrzeć.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20100618/poland-poster.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20100618/th_poland-poster.jpg" alt="Sonisphere Festival Poland 2010" title="Sonisphere Festival Poland 2010" /></a><span id="more-208"></span></p>
<h3>Przed</h3>
<p>Ta część jest względnie długa. Chcesz poczytać o samych występach &#8211; <a href="#behemoth">przewiń w dół</a>.<br />
<b>9:15</b> Pierwszy bieg, do autobusu, oczywiście zwiał. Nic to, jest drugi.<br />
<b>9:32</b> Po jeździe przez jakiś las, wysiadam na przystanku. Mijam Kerfura i dziesiątki wędrujących po zaopatrzenie <em>metalheadów</em>.</p>
<p><b>9:34</b> Dochodzę do ogrodzenia, pod którym koczuje już dobre 200 osób. część śpi, część słucha Mety (acz nie tylko) z telefonów i mptrójek, słychać przy tym teksty typu <q>&#8220;a tą kapelę znasz?&#8221;</q>, inni po prostu siedzą albo wlewają w siebie mniej lub bardziej procentowe trunki. Ogrodzenie to od sceny dzieli niemal cała długość pasa startowego, czyli 2km. Bramek są 3 &#8220;zestawy&#8221;, siedzę przy tej po lewej stronie. Trochę fail, bo to ta głównie dla ludzi z bagażami, ale jak już jestem praktycznie 2. do wejścia&#8230;<br />
<b>10:00</b> Cały czas napływają ludzie. Miła atmosfera pod bramkami, rozmawiamy sobie z ochroną, niektórzy mówią o podróży jaką przebyli żeby tu teraz siedzieć.<br />
<b>10:05</b> Rozglądam się po ludziach. Nie to, żebym nie robił tego od początku, ale teraz robię małą statystykę koszulkową: prowadzi zdecydowanie Meta, potem Slayer (Megadeth widziałem dopiero później). Dalej spore spektrum innych, ale gatunkowo zbliżonych do trashu, tudzież deathu. Siedząc w koszulce KoRna czuję się nieco jak outsider wśród outsiderów, najbliżej klimatem jest chyba Moonspell siedzący nieopodal. :)<br />
<b>10:31</b> Od strony sceny dało się słyszeć <em>*dup* *dup* *dupdupdup* *trrrrrrr* *jeszcze gęstsze trrrrrrr* *trzask*</em> czyli najpewniej <strong>Inferno</strong> z akustykami ustawiają nagłośnienie perkusji :) potem jeszcze jakaś gitara, znowu gary (ktoś inny) i znowu cisza.<br />
<b>10:36</b> O, jednak jest jeszcze jedna kornowy tiszert. ;)</p>
<p><b>10:37</b> Między siedzącymi dookoła mnie przeciska się kobitka z dwiema dziewczynami. Pyta ochrony <q>&#8220;czy córka będzie mogła wejść&#8230;?&#8221;</q> po czym wskazuje na jej glany, obite ćwiekami. Nie dosłyszałem odpowiedzi, ale przedstawicielki płci pięknej przeważnie jakoś wchodzą z ćwiekowaną odzieżą&#8230;<br />
<b>10:58</b> Małą furorę i brawa zbiera czwórka fanów z <strong>Chile</strong>. Wielka flaga, robią sobie pamiątkową fotę. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że wśród przybyłych są też np. <strong>Japończycy</strong>.<br />
<b>11:00</b> O, w końcu ktoś z logiem Behemotha na czymś, konkretniej na bluzie. I to jakiś facet powyżej 30tki.<br />
<b>11:09</b> Kilka osób, a za nimi kolejne, wstało i utworzyło kolejkę, przy drugich bramkach jeszcze więcej. Do planowego wpuszczania zostały <em>3 godziny</em>, ciekawe czy będą tak stać cały czas&#8230; My (w sensie ci najbliżej, jakieś dwie ekipy które pozdrawiam, jeśli to czytają) nadal spokojnie siedzimy.</p>
<p><b>12:00</b> Długo nic ciekawego, gadamy, słońce na zmianę smaży i chowa się za chmury, nic się nie dzieje.<br />
W międzyczasie podchodzą do ochrony (w sumie to chyba jej specjalny pododdział pt. &#8220;służba informacyjna&#8221;) różni ludzie z jeszcze różniejszymi pytaniami w stylu co można wnosić a czego nie. Wśród nich jest kobitka, która pyta <q>&#8220;czy jej pracownicy mogą wejść tędy bo coś tutaj robią, jakieś 30 osób, wszyscy mają niebieskie opaski na rękach&#8221;</q>. I wchodzą, weszło 10, 20, 30, 50 osób&#8230; W końcu trafił się ktoś, kto myślał że już wpuszczają ludzi (bo tak to wyglądało), ale jednak mu się nie udało. ;] Znowu kilka niebieskich opasek, jakaś panna tak samo jak pan powyżej&#8230; Potem sie okazało, że to ludzie którzy będą nam sprawdzać bilety na następnej bramce.<br />
Jeden z ww. informacyjnych wychodził kilka razy z megafonem z ogłoszeniami parafialnymi, np. właśnie co można a czego nie można wnosić/mieć na sobie. Albo że <q>&#8220;organizator tutaj was pokątnie obserwuje i widzi, że tu jakieś piwko, tu coś tam, i ostrzegamy że osoby widocznie wstawione nie będą wpuszczane, więc albo uważać, albo się jakoś kamuflować&#8221;</q> :) I że każdy ma mieć swój bilet na wierzchu przy przechodzenia przez tą bramkę. Potem będą jeszcze dwie, na jednej przetrzep, na drugiej dokładne sprawdzanie biletów.</p>
<h3>Wejście</h3>
<p><b>13:20</b> (mniej więcej) Pada hasło od ochrony: <q>&#8220;jedna osoba &#8211; jeden bilet&#8221;</q> i zaczynają wpuszczać. Lekka dezorientacja, że to tak wcześnie, wszedłem 4. a nie 2., bo mi chwila zeszła z wyciągnięciem biletu, bieg do kolejnego rzędu bramek (mimo próśb ochrony <q>&#8220;nie biec!&#8221;</q> &#8211; haha), o dziwo bardzo ładnie się ludzie ustawili w kolejki, tak jak to mieli zrobić. Od razu kazali siadać grzecznie. Jestem 5 osób od przejścia, jest ok, mimo biegu &#8220;na skos&#8221; (bo na przeciwko bramki już tylko dla osób z bagażami) między ludźmi i z próbą utrzymania butelki w kieszeni. Zabrane wcześniej paluszki, zostawione na ziemi, hm&#8230; nie zostało z nich pewnie za wiele.<br />
<b>13:50</b> (też mniej więcej) Ludzie dookoła nie wytrzymują, wstają, ochrona próbuje uspokoić sytuację (żeby nie było tłumu) i znowu nam każe siadać. ;] Po chwili jednak stoimy i tak czy siak zbijamy się w tłum. Do koleżanki (też pozdrawiam :) ) doczepia się jakaś reinkarnacja Dio i zaczyna truć, i to jeszcze na trzeźwo.</p>
<p><b>13:55</b> Drugie bramki otwarte, szybki przetrzep (dziwne, myślałem że będą dokładniej sprawdzać, a tu dało się łatwo wnieść jakiś mały nóż czy coś), znowu bieg do trzeciego rzędu, tam już tylko sprawdzenie biletu skanerem, i here we go, ponad 1,5km do przebiegnięcia.<br />
<b>14:05</b> Woda ucieka z otwartej (nie można wnosić korków) butelki, przystanek w toiku, wejście na GC, od-ticknięcie biletu na obu bramkach, które jeszcze do niego prowadziły, i jest!<br />
<b>14:10</b> Stoimy pod sceną. Wprawdzie na środku, a nieco z lewej, ale i tak jest dobrze. Na środek trzeba było mieć żelazną kondycję. :) Siadam pod barierką, próbując znaleźć jakiś cień, bo słońce zaczyna dokuczać (czuję to do dziś), ale prawie w zenicie i nic z tego.<br />
<b>14:40</b> Do ludzi wychodzi <strong>Joey Belladonna</strong>, wokalista <strong>Anthraxa</strong>. Rozdaje autografy, ludzie robią sobie z nim fotki. Mi się dostał tylko uścisk ręki. :)<br />
<b>15:00</b> O GC można powiedzieć, że jest pusto. Barierki oblepione, ale poza tym to raczej piknik. Na telebimach lecą teledyski, m.in. AC/DC, Slipknot, Cradle of Filth, a nawet Pendulum.<br />
<a name="behemoth"></a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Behemoth">Behemoth</a></h3>
<p><b>15:50</b> Nareszcie. Mroczne intro i są na scenie. Nagłośnienie tragiczne, zero dołu, ale to nic. Krótki i na temat. Pozdrowienia dla Polski i Warszawy, &#8220;napierdalajcie baniami&#8221; :D i dobra setlista. Standardowe (ostatnio) <q>Ov Fire and the Void</q> na wejście, blackowy tekst przed <q>Demigod</q>. <q>Conquer All</q>, <q>Alas, Lord Is Upon Me</q>, <q>At the Left Hand ov God</q>, <q>As Above So Below</q>, <q>Slaves Shall Serve</q> i <q>Chant of Eschaton 2000</q>, który dopiero tam tak bardzo mi podszedł, nie wiedziałem wcześniej, że tak świetnie się do tego macha głową.<br />
Ze dwie butelki poleciały w stronę sceny, ale to świadczy tylko o ludziach. Poza tym poradzili sobie dobrze, jak na ten fest z tą publiką, ludzie nie stali jak kołki (przynajmniej ci bliżej mnie), było ok. Hitem była <strong>Dorotka</strong>, która odwiedziła fosę własnie przy &#8220;Chant&#8230;&#8221;, zobaczyć jak chłopakom idzie. Nawet jakiś trv fan trashu dał jej do podpisania flagę. W połączeniu z ogólnym <strong>anty-Behemothowym</strong> podejściem takich własnie trv &#8211; brak mi słów.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/behemoth/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-5bd41fec.html">Setlista</a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Anthrax">Anthrax</a></h3>
<p><b>16:55</b> Jak w zegarku. Nie znałem wcześniej. Bardzo fajny występ, porządny, ot co. Ww. <strong>Belladonna</strong> wygląda jak połączenie Dio + Dickinsona, jeśli chodzi o zachowanie na scenie i głos, i jeszcze domieszkę Indianina w wyglądzie. Co tylko potwierdził zakładając pióropusz i biegając w nim. :) Miłym akcentem było też odegranie części <q>Heaven and Hell</q>, w hołdzie dla Dio&#8230;<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/anthrax/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-6bd42256.html">Setlista</a></p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Megadeth">Megadeth</a></h3>
<p><b>18:00</b> Nie przepadam, set mnie trochę znudził, brak kontaktu z publiką nieco odepchnął. Ale tak jak to ktoś napisał, nie bawią się w zabawianie ludzi, tylko grają trash. Fajnie się przyglądało solówkom, to jak wymiatają na wiosłach robi wrażenie, ale z drugiej strony wokal <strong>Mustaine&#8217;a</strong> pozostawał trochę do życzenia.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/megadeth/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-7bd42250.html">Setlista</a><br />
<b>19:15</b> Chyba po MD ochrona wyciąga dziewczynę z tłumu. Tym razem nie jedną z uczestniczek crowd surfingu, ale nieprzytomną. Niefajny widok, ale w końcu chyba było z nią ok.</p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Slayer">SLAYER</a></h3>
<p><b>19:30</b> Tu mogło być tylko tak: szybko i mocno. W końcu czuć było jakieś pogo za nami (jakże dobrze znane uczucie przygniatania do barierek), ożywienie po zadumie nad techniką gitarową <strong>Mustaine&#8217;a</strong> i <strong>Brodericka</strong>. W końcu też widziałem sławnego <strong>Lombardo</strong>. Całkiem ciekawie czaruje na bębnach, jakoś nie zwracałem na to wcześniej uwagi. I piękne <em>*trrrrrrrrr*</em> pod koniec <q>Angel of Death</q>. W międzyczasie jeden fan próbuje wejść na scenę, zaczął się już wspinać na kolumny pod nią, ale ściągnęła go z nich ochrona. :)<br />
<strong>King</strong> nieźle wyglądał i nieźle się ruszał, pomimo swojej postury i wielu kilogramów łańcucha przyczepionego do paska. No i ta broda. :D <strong>Araya</strong> się tylko diablo uśmiechał, ale też zamienił z nami kilka słów. :)<br />
Na fali leciała panna z czarnymi dreadami jednocześnie moshując, hardkor. Jeszcze większy &#8211; dwukrotnie obok nas przelatywał facet z krwią w ustach.<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/slayer/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-63d42257.html">Setlista</a><br />
<b>20:30</b> Koniec SLAYERa. Ogólnie ochrona miała jakieś dziwne polecenie, żeby odznaczać ludzi łapanych z fali. Każdy mógł się &#8220;przelecieć&#8221; tylko 3 razy. Może to taki sposób żeby nie nie zasypali fosy gdyby było ich więcej. Duże gwiazdy, duży strach. Poza tym dość ostro byli traktowani niepokorni, którzy zamiast od razu grzecznie odbiec z fosy, moshowali w niej albo próbowali wskoczyć przez barierki, ale to akurat zrozumiałe.<br />
<b>20:45</b> Coraz więcej ludzi chodzi po scenie, ustawiają scenografię, dodatkowe mikrofony wycelowane w publikę, ktoś przykleja waha do sceny, ktoś inny sprawdza mikrofony, w końcu ostatnia próba centralnego wyświetlacza i&#8230;</p>
<h3><a href="http://www.last.fm/music/Metallica">Metallica</a></h3>
<p><b>21:20</b> Z lekkim poślizgiem dało się słyszeć piękne dźwięki <q>Ecstasy of Gold</q>. :) Dreszcze, &#8220;to już, to za chwilę!&#8221; i wreszcie są! Jak przewidywaliśmy, <q>Creeping Death</q>. Jeszcze nie bardzo to do mnie dociera, ale naprawdę <strong>Trujillo</strong> majstruje już na progach tak blisko, nieco dalej <strong>Hetfield</strong> i <strong>Hammet</strong>, <strong>Larsa</strong> nie widać z tego kąta, za to widać na telebimach&#8230;<br />
Po czym <q>For Whom the Bell Tolls</q>, gardło już zdarte, a to dopiero początek&#8230; <q>Fuel</q>. Ogień, dosłownie i w przenośni, bo wszędzie na scenie i po bokach buchają płomienie. <q>The Four Horsemen</q>, czego się nie spodziewałem. Gdzieś tam wchodzi techniczny i montuje akustyka na statywie. Czyli za chwilę ballada, tylko która&#8230; <q>Fade to Black</q>! Pierwsza łezka w oku :&#8217;)<br />
Powrót do machania głową, tym razem do nowszego materiału, <q>That Was Just Your Life</q> i <q>Cyanide</q>. Po nich dedykacja dla pozostałych trzech zespołów z <strong>The Big Four</strong>, i&#8230; <q>Sad But True</q>. Różnie można interpretować. <strong>Hetfield</strong> włożył sobie dwie kostki w usta udając wampira. :D<br />
<q>Welcome Home</q>, czyli <q>Sanitarium</q>! Ah&#8230; Jeszcze nieco <q>DM</q>, czyli <q>All Nightmare Long</q>, i&#8230; rozlegają się strzały. Wybuchy. Nie tylko z głośników, ale ze sceny idzie pełno ognia i dymu, iskier, w końcu fajerwerki. Tak, to <q>One</q>! <q>&#8220;Can&#8217;t tell if this is true or dream&#8230;&#8221;</q> :)<br />
Wielki <q>Master of Puppets</q> i&#8230; co? Jednak! <q>Blackened</q>. :D Już dłuższy czas nie pojawił się na scenie, a tu jednak. Nastaje cisza, przerwana w końcu tak dobrze znanymi dźwiękami płynącymi z akustyka&#8230; <q>Nothing Else Matters</q>, kolejna obowiązkowa pozycja, kolejna łza w oku, kolejne dreszcze. Ogień w zapalniczce gasił wiatr, ale obolałe gardło jeszcze jakoś dawało radę&#8230;<br />
<q>Enter Sandman</q>, grain of sand. I koniec głównej setlisty, ale oczywiście nie koniec koncertu.<br />
Cover Queen, <q>Stone Cold Crazy</q>. Następnie coś starszego, czyli <q>Hit The Lights</q>. :) I tu już publika wiedziała co będzie ostatnie, skandując&#8230; <q>Seek &#038; Destroy</q>! (<strong>James</strong>: <q>&#8220;You know what that will be? We have new favourite song to end shows up&#8230;&#8221;</q>) Natężenie crowd-surferów nieco wzrosło, ale Mecie przyszło kończyć&#8230;<br />
<strong>James</strong> coś jeszcze powiedział, wyszedł na chwilę, ale gdy z głośników padło pierwsze info o autobusach z Lotniska Bemowo, dało się słyszeć <q>&#8220;What the&#8230; Shut the fuck up!&#8221;</q> :D I zaczęło się jeszcze rozdawnictwo, ludzie zabijali się o kostki. <strong>Lars</strong> przeszedł się rzucając kilka pałek (po jedną niemal sięgnąłem, przy rzucaniu drugiej zostałem prawie połamany o barierkę :) ), pożegnali się (<strong>Rob</strong>: &#8220;zajebiście!&#8221;, <strong>James</strong>: &#8220;yeah! whoy!&#8221; :D )<br />
<a href="http://www.setlist.fm/setlist/metallica/2010/sonisphere-festival-warsaw-poland-73d42251.html">Setlista</a><br />
<b>23:30</b> niestety wielkie święto czas przyszło skończyć, a zacząć przydługawy powrót&#8230;</p>
<p>Garść linków: co lepsze zdjęcia widziałem na <a href="http://www.facebook.com/pages/Sonisphere-Festival-Polska/251726325854?v=photos&#038;sb=0#!/pages/Sonisphere-Festival-Polska/251726325854">Stronie Sonisphere Polska na FB</a>, <a href="http://www.cgm.pl/galeria_hq.php?gallery_ID=9454">CGM</a>, u <a href="http://fotokoncert.blogspot.com/2010/06/sonisphere-festival-warszawa-lotnisko.html">Pawła Wygody</a> oraz oficjalnej stronie <a href="http://pl.sonispherefestivals.com/">Sonisphere Polska</a> w różnych artykułach. Poza tym <a href="http://www.rockmetal.pl/relacje/metallica.slayer.megadeth.anthrax-sonisphere.festival.2010-warszawa.10.html">relacja na rockmetal.pl</a> oraz naszpikowana nagraniami z koncertu <a href="http://www.last.fm/user/bardzosilny/journal/2010/06/17/3pshe8_metallica~!_du%C5%BCy_szacun_dla_co_by_du%C5%BCo_nie_m%C3%B3wi%C4%87%2C_starszych_pan%C3%B3w_%28plus_par%C4%99_filmik%C3%B3w%29">videorelacja na last.fm</a> by <a href="http://www.last.fm/user/bardzosilny">bardzosilny</a>. Inne: <a href="http://www.mmlublin.pl/blog/entry/4895/Sonisphere+Festival+2010+Warszawa+Bemowo+%28zdj%C4%99cia,+wideo,+na+%C5%BCywo,+live,+transmisja,+online%29+Metallica,+Slayer,+Megadeth,+Anthrax+i+Behemoth.html">MMLublin</a> (kilka zdjęć i video), <a href="http://ols.blox.pl/2010/06/Sonisphere-2010-relacja-na-goraco.html">u Olsa</a></p>
<p>PS: Aha, jeszcze jedno. Przed samym festem <a href="http://unit03.blip.pl/">blipnąłem</a> kilka zdjęć z terenu imprezy :) <a href="http://blip.pl/s/94925391">sobota, budowa sceny</a>, wtorek: <a href="http://blip.pl/s/96892194">scena</a>, <a href="http://blip.pl/s/96893227">widok sprzed wejścia</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2010/06/18/sonisphere-festival-lotnisko-bemowo-warszawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>2009 po mojemu &#8211; podsumowanie</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2010/02/18/2009-po-mojemu-podsumowanie/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2010/02/18/2009-po-mojemu-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 22:08:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=197</guid>
		<description><![CDATA[Wygląda na to, że już luty, a tu żadnych podsumowań ani innych takich, nic. W sumie to nie dlatego, że jestem im przeciwny czy coś, tylko przez totalne zapchanie czasu przez wydział od samego początku roku.
O cóż więc chodzi. Nie o to, że zacząłem studia. O to, że przeniosłem się w tym celu do Wawy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wygląda na to, że już luty, a tu żadnych podsumowań ani innych takich, nic. W sumie to nie dlatego, że jestem im przeciwny czy coś, tylko przez totalne zapchanie czasu przez wydział od samego początku roku.</p>
<p>O cóż więc chodzi. Nie o to, że zacząłem studia. O to, że przeniosłem się w tym celu do Wawy też nie. Chodzi o dość intensywne szwendanie się po koncertach w A.D. 2009. :)</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20091203/foto000.jpg" class="image" title="No Mercy 3. grudnia 2009, rozstawianie sprzętu"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20091203/th_foto000.jpg" alt="No Mercy 3. grudnia 2009, rozstawianie sprzętu" /></a><span id="more-197"></span></p>
<h3>Styczeń/luty</h3>
<p>30. stycznia w Graffiti <a href="http://www.last.fm/event/848838+B.E.T.H.-LONDYN-SICKBAG">Londyn, Sickbag i B.E.T.H</a>, z czego znałem tylko nasz soft-rockowy <a href="http://www.last.fm/music/Londyn">Londyn</a>, ale coś mnie pchnęło, żeby tam pójść, i strzał był prosto w 10. <a href="http://www.last.fm/music/Sickbag">Sickbag</a> na początku spowodował lekkiego wtfa (przez sam wygląd), ale rozwiali wątpliwości co do wykonywanego przez nich gatunku jak tylko zaczęli grać. Od razu widać było, że na scenie czują się jak w domu. Jakoś tak Limp-Bizkitowo się zrobiło. Ale najlepsze dopiero na koniec. Emocjami prosto od <a href="http://www.last.fm/music/B.E.T.H">B.E.T.H</a> żyłem jeszcze dłuugo po koncercie. Technicznie na 5, mnóstwo pozytywnej energii (a raegge to bynajmniej nie jest), ta muzyka chwyta za serce&#8230; Szkoda, że zawiesili działalność. :(</p>
<p>15. lutego w miejscu tym samym <a href="http://www.last.fm/event/899638+Artrosis+at+Klub+Graffiti+on+15+February+2009">Artrosis, supportowany przez Qube</a>. Poszedłem oczywiście dla <a href="http://www.last.fm/music/Qube">Gajosa i spółki</a> :) Bo ilekroć słucham ich live, zawsze roznoszą pod każdym względem. <a href="http://www.last.fm/music/Artrosis">Główna gwiazda</a>&#8230; tak sobie. Podchodziłem jak do siostry Closterkellera, ale jakoś mniej wyrazu w tym.</p>
<h3>Start w Wawie</h3>
<p>Po przeprowadzce, na pierwszy ogień poszedł&#8230; <a href="http://www.last.fm/event/872863+Myslovitz+at+Palladium+on+25+February+2009">Myslovitz</a>. Przyjemnie się słuchało, nie powiem. Artur dorzucił trochę rock&#8217;n'rollowej improwizacji, było dobrze. Może poza <a href="http://www.last.fm/music/Kid+A">supportem</a>, nie bardzo nawet pamiętam co grali.</p>
<p>Parę dni wcześniej opuściłem jeden koncert. W Stodole grała Coma, ale nie o nią chodzi, a o Qube, a przede wszystkim <a href="http://www.last.fm/music/Black+River">Black River</a>. Żałuję do dzisiaj.</p>
<p>5. marca moje drugie wielkie polskie odkrycie &#8211; <a href="http://www.last.fm/event/911948+TSA+at+Park+on+5+March+2009">AmetriA supportuje TSA w warszawskim Klubie Park</a>. Za naszym starszym rockiem jakoś nie przepadam i występ <a href="http://www.last.fm/music/TSA">TSA</a> mi się nieco dłużył, ale od tamtej pory pobliskie koncerty <a href="http://www.last.fm/music/AmetriA">Ametrii</a> rzadko opuszczam. :)</p>
<p>Bo już 3 dni później, <a href="http://www.last.fm/event/938642+AmetriA+-+Nowy+Dzie%C5%84">supportowani przez Coffins</a>, zasuwali w lubelskim Graffiti. Frekwencja dążąca do zera, ekipy dwóch zespołów stanowiły chyba większość publiczności, sala pusta&#8230; A cytując Arka, &#8220;koncert jak dla 20-tysięcznej publiki&#8221;, i tak właśnie było. 5. kwietnia publiczność w Remoncie bardziej dopisała (<a href="http://www.last.fm/event/952857+AmetriA+at+Remont+on+5+April+2009">AmetriA, Venflon i NOKO</a>).</p>
<h3>Coś większego</h3>
<p>Nie powiem, gdy kupowałem bilet, znałem w zasadzie jeden album. A ten koncert nieco obrócił mój &#8220;gust&#8221; muzyczny. 6. kwietnia, w klubie, gdzie ponoć prąd donoszą w wiaderkach, w sławnej Progresji, supportowani przez Carnal, wystąpił szwedzki In Flames. I ja tam byłem. :) Oszczędzę nieco klawiaturę, <a href="http://blog.kolodziejj.info/2009/04/08/in-flames-progresja-06042009/">już wspominałem o tym koncercie</a>. :) Ale dalej nie znajduję słów, żeby w pełni oddać tamtą atmosferę&#8230;</p>
<p>W kolejny weekend nieco dalsza wycieczka, bo do Wrocławia. Na coś z nieco innej beczki. Na <a href="http://www.last.fm/event/855101+Asymmetry+Festival">Asymmetry Festival</a> zagościli chłopaki z <a href="http://www.last.fm/music/65daysofstatic">65daysofstatic</a> i&#8230; just wow. Pierwszy raz byłem na post-rockowym koncercie, i wtedy jeszcze nie wiedziałem, że taka ilość energii może spłynąć ze sceny. No i te &#8220;kokpity myśliwców&#8221;, jak to nazywam te ich wielkie zestawy efektów gitarowych. :)</p>
<p>Z perspektywy czasu trochę szkoda, że z dwóch weekendów Assymetry byłem tylko na jednym dniu, bo ponoć reszta wykonawców prezentowała się na podobnym poziomie&#8230; Z drugiej strony, trzeba było o świcie wracać do stolicy, bo (znowu zmiana klimatu)&#8230;</p>
<p>19. kwietnia w Stodole (mrok, grzmoty etc) <a href="http://www.last.fm/event/942621+The+Darkest+Tour+2009">The Darkest Tour</a> zagościł. Na pierwszy ogień poszedł <a href="http://www.last.fm/music/Dead+Shape+Figure">Dead Shape Figure</a>. Jak na pierwszy support całkiem ok, robili co mogli żeby nieco rozruszać ludzi, wokalista skakał po odsłuchach, raz nawet wpadł do nas za barierki. Ale dopiero <a href="http://www.last.fm/music/Turisas">Turisas</a> zrobił to porządnie. Folk metal, choć może mało pasujący do tego gigu, jednak działa cuda pod tym względem. O pani akordeonistce nie wspominając. ;-) No ale przyszła w końcu pora na coś, co nazywam dark metalem. <a href="http://www.last.fm/music/Moonspell">Moonspell</a> wpadł i mnie zmiótł, ja chcę jeszcze! Zagrali nawet &#8220;Lunę&#8221;, tłum całkiem nieźle nadrabiał brak żeńskiego wokalu (może puszczali go &#8220;z taśmy&#8221;, ale nie było go słychać :) ). Dużo porządnego pier*****ęcia ;-), jeżeli ktoś ich zna to wie o czym piszę&#8230; zdecydowanie moar. A clue wieczoru w postaci <a href="http://www.last.fm/music/Cradle+of+Filth">Kredek</a>? Dokładnie tak, jak się spodziewałem. Nie do końca na poważne podejście do ich występu, sporo efektów (tak, był(a?) cat (wo?)man z tarczówką, sypiącą iskry na Daniego), wielki &#8220;ktoś&#8221; w pelerynie (chodzą słuchy, że kierował nim Fernando z Moonspella), mhroczne pogadanki niewysokiego (hihi ;-) ) wokalisty, porządna, bardzo dobrze zrealizowana akustycznie muzyka. Szkoda tylko, że tak krótko i bez bisów. Mówcie o nich co chcecie, poszedłbym jeszcze raz.</p>
<h3>Juwenalia</h3>
<p>Na pierwszy ogień poszedł komplet <a href="http://www.last.fm/event/1008971+Koncert+Fina%C5%82owy+Juwenali%C3%B3w+Artystycznych">Dżem, Myslovitz i T.Love</a> (reszty nie widziałem). Nie ma jak pogo przy <a href="http://www.last.fm/music/D%C5%BCem">Dżemie</a>, i to w piachu Stadionu Syrenki. Myslovitz po lutowym koncercie już mnie raczej nie zaskoczył, natomiast na T.Love było strasznie&#8230; skocznie. :) Pozytywnie. I zielono, jak w Irlandii.</p>
<p>Potem miały być <a href="http://www.last.fm/music/Elektryczne+Gitary">Elektryczne Gitary</a> <a href="http://www.last.fm/event/1030715+Juwenalia-Studnia+koncert">przy Placu Narutowicza</a>, ale pewien głośny wypadek przerwał koncert&#8230; Cóż, może jeszcze będzie okazja posłuchać gdzieś pana Kubę-chirurga.</p>
<p>Następnie chiiloutowa część juwenaliów m.in. z <a href="http://www.last.fm/event/979548+Juwenalia+PW-SGH">EastWest Rockers i Vavamuffin</a>, również na Stadionie Syrenki.</p>
<p>Zaraz akademikiem <a href="http://www.last.fm/event/1075953+Ustronalia+2009">Ustronalia</a>, a najlepsze na koniec. <a href="http://www.last.fm/event/983323+Ursynalia+2009">Ursynalia</a> w świetnym składzie, z których dobrze wspominam <a href="http://www.last.fm/music/At+the+Lake">At the Lake</a> i <a href="http://www.last.fm/music/%C5%BBywio%C5%82ak">Żywiołaka</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Lao+Che">Lao Che</a> też okazało się całkiem ciekawe. Nie dane było mi jednak zobaczyć <a href="http://www.last.fm/music/Sensithief">Sensithiefa</a> (którzy wywołali niezłe wrażenie na którychś Staśkach). I o ile na <a href="http://www.last.fm/event/241683+Metal+Hammer+Festival+2005">Metal Hammerze 4 lata wcześniej</a> na <a href="http://www.last.fm/music/Hunter">Huntera</a> nie zwróciłem zbytniej uwagi (głównie pamiętam&#8230; chwilę ciszy po śmierci śp. Docenta), tak tym razem zabawa była świetna, a już w ogóle genialnie było ostatniego dnia na występie nikogo innego jak <a href="http://www.last.fm/music/Jelonek">Jelonka</a>. Był to pierwszy i bynajmniej nie ostatni jego koncert, na którym byłem, i za każdym razem jest tak samo: mooooc. :) A, no i oryginały z <a href="http://www.last.fm/music/Dick4Dick">Dick4Dick</a>, to też było dobre.</p>
<h3>Sesyjnie</h3>
<p>W okolicach sesji, w ramach odstresowania, po pierwsze lubelska <a href="http://www.last.fm/event/983096+Noc+Kultury+2009">Noc Kultury</a>, ze względu głównie na Qube, aczkolwiek <a href="http://www.last.fm/music/BREMENN">Bremenn</a> w połączeniu z fireshow, dał fajny i &#8211; mimo deszczu &#8211; niezły w odbiorze show.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/894884+Panzer+Fest+III">Panzer Fest</a> w Progresji to najpierw kilka mało wyróżniających się (poza 12-centymetrowymi ćwiekami basisty chyba <a href="http://www.last.fm/music/Neithal">Neithal</a>, choć już dobrze nie pamiętam) metalowych składów, ale dopiero <a href="http://www.last.fm/music/Made+Of+Hate">Made of Hate</a> jakoś mnie rozruszało :) Niedawno stwierdziłem, że to w zasadzie copypasta <a href="http://www.last.fm/music/Children+of+Bodom/">Bodomów</a>, ale nic to. Na koniec wyszła Anja, w lateksowym przyodziewku, powiedziała że dziś próbuje być konkurencją dla artystek z festiwalu w Opolu (jeśli chodzi o długość, a raczej krótkość, spódniczki), a następnie razem z resztą składu pokazała, na co ich &#8211; muzycznie &#8211; stać. Łezka w oku, jak poszedł &#8220;Czas komety&#8221;&#8230; :)</p>
<p>W klubie Neo odbył się <a href="http://www.last.fm/event/1074630+Po%C5%BCegnalny+koncert+B.E.T.H+">pożegnalny koncert B.E.T.H</a>. Smutno, kawał dobrej, bardzo emocjonalnej i dobrej technicznie muzyki. A ten występ, kiedy już znałem wszystkie kawałki na wylot, działał szczególnie mocno&#8230; Cały czas liczę, że Świstak zbierze się do kupy i reaktywują skład, i nie tylko ja na to czekam.</p>
<h3>Wakacje</h3>
<p>Najpierw długo nic, a we wrześniu z grubej rury.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/935268+God+Is+an+Astronaut+at+Progresja+on+9+September+2009">God is an Astronaut</a>. Pierwszym supportem (który strasznie wpadł mi w ucho) byli warszawscy <a href="http://www.last.fm/music/Tides+From+Nebula">Tides From Nebula</a>. Kosmiczna muzyka. Nie raz od tamtej pory widziałem ich na żywo. <a href="http://www.last.fm/music/Caspian">Caspian</a>&#8230; tak średnio. Złapałem pałkę rzuconą przez garowego (choć tutaj taka uwaga, na koniec cały ich skład, plus TFN, okładali bębny :P ). A główny bohater spektaklu spisał się w sam raz&#8230; Drugi mój post-rockowy koncert, który tak zaskoczył energią (bo w końcu to dużo lżejsza jego odmiana niż 65dos).</p>
<p>12.09. Na wieść o tym dniu pierwsze co pomyślałem to &#8220;fake, no wai&#8221;. A jednak. <a href="http://www.last.fm/event/967299+P%C5%82ock+Cover+Festiwal">Blind Guardian nie dość że pierwszy raz w Polsce, to jeszcze za free</a>. Sama wycieczka do Płocka, bo tam też odbywał się tenże koncert, zasługuje na dłuższy opis, ale ograniczę się do słowa &#8220;metalobus&#8221; (z Lubartowa) :) Tam też pojawił się Hunter, jak również <a href="http://www.last.fm/music/Acid+Drinkers">Acid Drinkers</a>. Kwasożłopów nie znałem wcześniej i tutaj jakoś nie przypadli mi do gustu. Za to pierwszy raz miałem okazję popogować w piasku na plaży (gdzie była ustawiona scena). <a href="http://www.last.fm/music/Blind+Guardian">BG</a> znałem tylko pobieżnie, ale poza brakiem &#8220;Time What is Time&#8221; &#8211; super. :)</p>
<p>Na koniec wakacji <a href="http://www.last.fm/event/1046424+Nowa+Ewangelia+2009+">Nowa Ewangelia Tour</a>, czyli&#8230; najpierw upragniony występ Black River. :D Było tak, jak miało być. Dużo kopa, dużo łubudubu, wielki Orion i latające dready Taffa nad pogującym tłumkiem. Moar. Po nich dwa black metalowe składy, <a href="http://www.last.fm/music/Hermh">Hermh</a> (dopiero niedawno dowiedziałem się, że to niby symphonic &#8211; w Graffiti nie było tego w ogóle słychać) oraz <a href="http://www.last.fm/music/Azarath">Azarath</a>. Postałem, popatrzyłem, nie moja bajka. I w końcu <a href="http://www.last.fm/music/Behemoth">Dar Pomorza</a>, który zgniótł już na początku występu, a potem na dokładkę przysmażył ogniem. W środku setu znalazło się &#8220;Decade of Therion&#8221;, bardziej znane niektórym jako Kaka Demona ;) które jeszcze miałem siłę śpiewać, potem już tylko stałem możliwie bez ruchu. Następnego dnia pierwszy raz po koncercie byłem tak nieżywy.</p>
<h3>Drugi sem</h3>
<p>Na początek jeszcze jedno spotkanie z <a href="http://www.last.fm/event/1235362+AmetriA+at+Klub+Neo+on+4+October+2009">Ametrią</a>, w Lublinie <a href="http://www.last.fm/event/1229354+Qube+at+RagnArocK+Hardrockin%60+Club%2C+ul.+Kaprysowa+2+on+17+October+2009">Qube</a>.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/1222725+Tides+From+Nebula+at+Progresja+on+24+October+2009">TFN w Progresji</a> popisał się jak zwykle, fajnym odkryciem został też <a href="http://www.last.fm/music/Obscure+Sphinx">Obscure Sphinx</a>, za to przez problemy na scenie bardzo słabo wypadła <a href="http://www.last.fm/music/Archangelica">Archangelica</a>. <a href="http://www.last.fm/music/In+the+Twilight">In the Twilight</a> całkiem ok, chociaż moim zdaniem mocno popowy wokal psuł całość.</p>
<p>Kolejny raz z <a href="http://www.last.fm/music/Jelonek">Jelonkiem</a>, <a href="http://www.last.fm/event/1199625+Carnal+-+Soulburners+-+Jelonek">supportowanym przez Carnala i Soulburnersów</a>. Dopiero tam zauważyłem, że Art z Black River też ma inny zespół (który zresztą tak sobie mi podszedł). Tym razem jakoś lepiej bawiłem się przy Carnalu (o którym w ogóle myślałem, że będzie clue wieczoru, tak to wyglądało na plakacie). Jelonek&#8230; wiadomo. :D</p>
<p>7. listopada, <a href="http://www.last.fm/event/1197342+HELLWOOD+TOUR+2009">Hellwood Tour</a> zawitał do Stodoły. Na wstępie, kompletnie z innej (względem reszty line upu) bajki <a href="http://www.last.fm/music/Opaleni">Opaleni</a>, wspomagani przez ww. skrzypaczka (grającego m.in. na <a href="http://www.rockmetal.pl/galeria.html?image=56845_Opaleni">takim wynalazku</a>). Jako drudzy, <a href="http://www.last.fm/music/Blindead">Blindead</a>, moje pierwsze zetknięcie z nimi. Po pozytywnych doświadczeniach z post rockiem byłem ciekaw jak wypadnie jego &#8220;metalowa wersja&#8221;, sludge (chyba mogę to tak porównać?). I cóż, specyficznie. Wśród całego tego tłumu, który przyszedł zobaczyć wiadomo kogo, też jakoś mało zrozumienia dla nich. Potem posłuchałem ich albumów i&#8230; ale to później. Ostatni support, <a href="http://www.last.fm/music/Rootwater">Rootwater</a>, też pierwszy raz na żywo i jednak nie tak osom, jak się spodziewałem. Ale chętnie zobaczę jeszcze raz, jak będzie okazja. No i&#8230; długa, długa przerwa techniczna. Kilka drzew (tak, drzew, niekompletnych wprawdzie) wprowadzonych na scenę, generalnie scenografia, bo&#8230; <a href="http://www.last.fm/music/Hunter">Hunter</a> nagrywał DVD. Ma wyjść ok. połowy tego roku. Ciekaw bardzo jestem jak wypadło, can&#8217;t wait. Na wstępie przez tłum przeszło kilka postaci z pochodniami, pirotechnika była, była zabawa.</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/1081663+pg.lost+-+Tides+from+Nebula">pg.lost</a> w CBA, byłem raczej dla <a href="http://www.last.fm/music/Tides+From+Nebula">TFN</a>, ale Lości też pokazali sporo klimatycznego materiału, o wiele spokojniejszego. Samo miejsce też dla mnie ciekawe. &#8220;Ten Basen Artystyczny to&#8230; na serio basen&#8221;.</p>
<p>Podróży po postrockowych krainach ciąg dalszy, tym razem w ciemno. <a href="http://www.last.fm/event/1164069+Maybeshewill+-+And+So+I+Watch+You+From+Afar">Maybeshewill, wspierani przez And So I Watch You From Afar</a>, obie kapele mocno energetyczne, mocno eksperymentujące i mocno bez wokalu. :] (no ok, support niby go używał, ale nie w sposób, do którego jesteśmy przyzwyczajeni). <a href="http://www.last.fm/music/Maybeshewill">Maybeshewill</a> używają za to dialogów z filmów jako wstawek, mi najbardziej w ucho wbija się <a href="http://www.youtube.com/watch?v=a1nrtRLhvuQ">Not for Want of Trying</a>.</p>
<p>Weekendowy wypad do Lublina połączony z odwiedzeniem <a href="http://www.last.fm/event/1242690+XXI+Przegl%C4%85d+Muzyki+R%C3%B3%C5%BCnej+Sta%C5%9B+2009">Stasia 2009</a>. Nie pamiętam niczego ciekawego z całego wieczoru&#8230;</p>
<p>1. grudnia, tym razem większy koncert, konkretnie <a href="http://www.last.fm/event/1145578+Faith+Divides+Us+%E2%80%93+Death+Unites+Us+Tour+2009">Faith Divides Us &#8211; Death Unites Us Tour</a>. Carnala znałem już dobrze, <a href="http://www.last.fm/music/Samael">Samaela</a> za to w ogóle, a wypadł najlepiej z całej trójki. Bo <a href="http://www.last.fm/music/Paradise+Lost">Paradajsów</a> całkiem lubię, ale ich zachowanie na scenie lekko odrzuca (podobno &#8220;tak już mają&#8221;). Przez to po wyjściu ze Stodoły miałem spory niedosyt. Ale <a href="http://www.youtube.com/watch?v=xjQtMioX6z4">Erased</a> <del datetime="2010-02-16T23:15:37+00:00">śpiewa</del>darło się fajnie. :)</p>
<p>A na zakończenie tej przydługiej listy, dwa koncerty <a href="http://www.last.fm/music/Blindead">Blindead</a> w ramach ich trasy po kraju. <a href="http://www.last.fm/event/1276319++Blindead+-+Broken+Betty+-+Vagitarians+-+Sands+Of+Sedna">Pierwszy w No Mercy</a>. <a href="http://www.last.fm/music/Sands+of+Sedna">Sands of Sedna</a> jako pierwsi, ale jak dla mnie najlepszy support tego dnia. Może przez to, że to taki prawie TFN z wokalem, i jeden z gitarzystów ten sam. :] Na dwóch następnych się wynudziłem, ale potem występ gwiazdy mogę śmiało zaliczyć do najlepszych w moim życiu. Jak to już <a href="http://blip.pl/s/24138981">blipnąłem</a>, koncert-delirium. Na <a href="http://www.last.fm/event/1222333+Blindead+-+Tides+From+Nebula">drugim, w Graffiti</a>, już nie było aż tak fajnie, ale to przez ludzi na widowni. No gdzież pogo do takiej muzyki&#8230; Jakkolwiek, nieudany nie był na pewno.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20091229/img_2636.jpg" class="image" title="Bilety"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20091229/th_img_2636.jpg" alt="Bilety" /></a></p>
<h3>Zabrakło</h3>
<p>&#8230;chyba przede wszystkim <a href="http://www.last.fm/event/991359+KNOCK+OUT+FESTIVAL">Knock Out Festu</a>. Bo&#8230; zapomniałem o nim. O.o (od tamtej pory wrzucam wszystko, co interesujące, do &#8220;Maybe&#8221; na lansfmie). Zabrakło <a href="http://www.last.fm/event/960452+Hunter+Fest+2009">Hunter Festa</a>, ale w takim kształcie, jaki się zapowiadał, a nie takim, jaki ostatecznie przyjął. I w końcu zabrakło któregoś z n dużych festów odbywających się w okolicy. Może w końcu w tym roku&#8230; A, no i <a href="http://www.last.fm/event/741148+Przystanek+Woodstock+2009">Woodstocku</a>&#8230;</p>
<p>W tym roku kilka perełek już się szykuje, <a href="http://www.last.fm/event/1274562+Emilie+Autumn+-+The+Asylum%3A+The+Key+at+Progresja">jedna już nawet była</a>, największa to &#8211; jak na razie &#8211; oczywiście <a href="http://www.last.fm/event/1328384+Sonisphere+Festival">Sonia</a> (sesese), resztę chyba <a href="http://www.last.fm/">wiadomo gdzie szukać</a>&#8230; ;)</p>
<p>PS: Początkowo miała to być zwykła seria notek, ale stwierdziłem, że byłby to overkill w stosunku do istniejących wpisów. Może w przyszłości przyjmie to formę kategorii w jakimś miniblogu. Zobaczy się.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2010/02/18/2009-po-mojemu-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pieniny, sierpień 2009</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2009/08/30/pieniny-sierpien-2009/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2009/08/30/pieniny-sierpien-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 07:05:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[wazzup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=118</guid>
		<description><![CDATA[A nawet ostatni dzień lipca na dodatek. Bez zbędnego zanudzania (po części foto-) relacja. Pamiętniczku&#8230;
31.07. Wyjazd
A przed wyjazdem się pakowanie, walka ze świeżo zakupionym iPlusem Simdata (koniec końców: nie chciał wspólpracować. Nie to nie). To jedną ręką, a drugą na szybko ściąganie materiałów o Pieninach. W końcu wypadałoby wiedzieć najpierw gdzie się idzie. Nie muszę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A nawet ostatni dzień lipca na dodatek. Bez zbędnego zanudzania (po części foto-) relacja. Pamiętniczku&#8230;</p>
<h3>31.07. Wyjazd</h3>
<p>A przed wyjazdem się pakowanie, walka ze świeżo zakupionym <a href="http://www.iplus.pl/">iPlusem</a> <a href="http://www.iplus.pl/indywidualni-promocje-iplus-simdata.html">Simdata</a> (koniec końców: nie chciał wspólpracować. Nie to nie). To jedną ręką, a drugą na szybko ściąganie materiałów o Pieninach. W końcu wypadałoby wiedzieć najpierw gdzie się idzie. Nie muszę chyba pisać, że to wszystko w nocy? 1,5h spania wystarczy przecież każdemu.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090808/dsc01573.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090808/th_dsc01573.jpg" alt="Gdzieś między Starym Sączem a Krościenkiem" title="Gdzieś między Starym Sączem a Krościenkiem" /></a><span id="more-118"></span></p>
<p>Planowany wyjazd o 8. Wyjechaliśmy ok. 9:10. To naprawdę dobry wynik :) Myk myk przez Kraśnik, zostawiamy chomiki u ciotki (tu jeden z dwójki, <a href="http://blip.pl/s/13951699">Puszon</a>) i ciśniemy dalej przez Annopol i Zawichost. Tutaj przesiadka, też chcę trochę poprowadzić. Sandomierz buduje sobie obwodnicę i jest koło 11, więc kawałek drogi w korku. Połaniec, bzium bzium i pierwszy pod-cel podróży &#8211; Pacanów. <a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090731/dsc00364.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090731/th_dsc00364.jpg" alt="Koziołek Matołek, nie jestem pewien po której stronie" /></a>Tak, ten gdzie kozy kują i gdzie pewien Koziołek zmierzał. Merczandajzing może nie na całego, ale przeoczyć nie sposób.</p>
<p>Kierujemy się w kierunku Tarnowa, za Szczucinem nie zdzierżyłem i uciąłem sobie drzemkę. Nie, tutaj już nie za kółkiem. ;-) Przejeżdżamy przez Dąbrowę Tarnowską, budzę się na chwile za Tarnowem, i kolejna pobudka już na dobre. Bo czemu by nie pooglądać widoczków na J. Rożnowskie, z krętej wstęgi drogi? Jezioro znika z oczu, wjeżdżamy do Nowego Sącza. W nim genialne oznakowanie i/lub faile żywego GPSa w postaci mnie, przez które mimo woli zwiedzamy kawałek miasta, w tym jakieś osiedle. Udaje się znaleźć wylotówkę na Stary Sącz, tam już bez problemu droga nr 969 do samego celu. Znowu siadłem sobie za kółko, klaustrofobiczny mostek przez Dunajec, popisałem się wyprzedzaniem na trzeciego :/, oglądam sobie mniejsze i większe kładki na wspomnianej rzece i osiągamy cel, czyli <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kro%C5%9Bcienko_nad_Dunajcem">Krościenko nad Dunajcem</a>.</p>
<p>Szybkie rozpakowanie, zapoznanie się z miejscówką. Warunki cud miód, prawie-świeżo postawiona chatka, podczas gdy dookoła pełno starych, i skrajnie wąskich, za to długich i sięgających chodnika. Wieczorny spacer coby się zapoznać z miasteczkiem i znaleźć start szlaku ;) Po drodze jest dość wąski most z 1934 roku, który w niedługim czasie będzie rozbudowany o drugie przęsło, i to w takim samym, przedwojennym stylu.<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090731/dsc00376.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090731/th_dsc00376.jpg" alt="Dunajec" /></a>Widzimy miejscowego kota, jakiś taki ufny podejrzanie się wydawał, ale z powodu pory późnej na focie z bliska rozmazał się wielce. W drodze powrotnej usłyszałem &#8220;dzień dobry&#8221; od małej dziewczynki, która ledwo co zsiadła z rowerka. :) Tak to minął dzień pierwszy.<br class="clear" /></p>
<h3>1.08. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Trzy_Korony_%28szczyt%29">Trzy Korony</a></h3>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00393.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00393.jpg" alt="Szlak na Trzy Korony" /></a>Pierwszym etapem było samo dojście do szlaku. Wspomniany wcześniej mostek, dość ruchliwa ulica Jagiellońska (trasa do Nowego Targu), w końcu odbicie w lewo i równocześnie pod górę, brukowaną uliczką Trzech Koron. Tu ma swój początek szlak żółty (i jednocześnie kontynuowany jest zielony). Mijamy domki i zaparkowane samochody (stromo, więc z kamieniami pod kołami) i docieramy na pierwszy punkt widokowy.<br class="clear" /></p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00420.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00420.jpg" alt="Szlak na Trzy Korony" /></a>Pierwsza panorama Krościenka i ruszamy dalej, wchodząc w las i jednocześnie na kamienisty szlak. Krzyż po lewej, z dziękczynną sentencją, wyjście na polankę.<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00423.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00423.jpg" alt="Szlak na Trzy Korony" /></a></p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00410_p.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00410_p.jpg" alt="Panorama Krościenka" /></a><br />
Znów panorama miasteczka i leżącego po drugiej stronie rzeki Beskidu Sądeckiego. Kawałek dalej kolejna polanka, łudząco podobna. Tutaj postój.<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00416.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00416.jpg" alt="Panorama Krościenka" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00445.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00445.jpg" alt="Szlak na Trzy Korony" /></a> Blisko już do granicy Pienińskiego Parku Narodowego, gdzie jest wiata, kilka ławeczek oraz rozwidlenie szlaków żółtego (do Sromowiec Wyżnych i niebieskiego) i zielonego (na Sokolicę). <a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00451.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00451.jpg" alt="Szlak na Trzy Korony" /></a> <a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00454.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00454.jpg" alt="Strumyk" /></a> Po kolejnych kilkunastu minutach mijamy połączenie szlaków (z niebieskim) oraz siedzącą obok babcię sprzedającą wodę, maślankę i oscypki. Postój przy &#8220;ukorytkowanym&#8221; strumyczku, niebieskie oznaczenia nas opuszczają (odbijają w stronę Góry Zamkowej &#8211; tędy będziemy wracać), zostają tylko żółte, ale nie na długo.<br class="clear" /><br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00467.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00467.jpg" alt="Szlak na Trzy Korony" /></a></p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00472.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00472.jpg" alt="Skrzyżowanie szlaków" /></a>Blisko jest już skrzyżowanie szlaków na <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prze%C5%82%C4%99cz_Szopka">Przełęczy Szopka</a> (&#8220;Chwała Bogu&#8221;, 779m n.p.m. &#8211; tablica): dalej na południe żółtym &#8211; Sromowce Wyżne; w prawo niebieskim &#8211; zachodnia część Pienin i w końcu Czorsztyn; niebieskim w lewo &#8211; cel naszego podejścia.<br class="clear" /></p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00484.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00484.jpg" alt="Szlak na Trzy Korony" /></a> Kilka kroków dalej można podziwiać piękny widoczek na południe. Po niecałej godzinie (tempo odbiegało od tego zaznaczonego na szlaku, ale takie uroki iścia z całą rodzinką ;) ) dochodzimy do miejsca przypominającego widownię w amfiteatrze &#8211; skierowaną w stronę kiosku vel punkt poboru opłat za wejście. Trzy Korony (982m n.p.m.). &#8220;Zamek Pieniny &#8211; 1/2 godziny, Przełęcz Szopka &#8211; 1/2 godziny&#8221;. <a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00507.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00507.jpg" alt="Trzy Korony" /></a> Powinno być jeszcze &#8220;Punkt widokowy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Okr%C4%85glica_%28Trzy_Korony%29">Okrąglica</a> &#8211; 20 minut czekania w kolejce&#8221;. Bo szlak do punktu widokowego był w postaci metalowej kładki o dość wątłej (~1,5m?) szerokości, za to &#8220;dwujezdniowej&#8221; ;) <a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00509.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00509.jpg" alt="Wejście na punkt widokowy" /></a> Widok w stronę Sromowców i Dunajca niesamowity.<br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/img_2015.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_img_2015.jpg" alt="Dolina Dunajca" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/img_2016.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_img_2016.jpg" alt="Dolina Dunajca" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00514.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00514.jpg" alt="Dolina Dunajca" /></a><br class="clear" /></p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/img_2058.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_img_2058.jpg" alt="Jedna z grani Trzech Koron" /></a> Po tej stronie wzniesienie jest nieporównywalnie bardziej strome. Z samej platformy widokowej na szczycie trudno zejść. Konkretniej: trudno się oderwać od patrzenia dookoła (w moim przypadku: przez obiektyw). Na południe wsie, rzeka, Słowacja. Wschód, zachód: granie, skalne ściany masywu. Na północ &#8211; niestety &#8211; powrót, drugą stroną kładki.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/img_2051_p.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_img_2051_p.jpg" alt="Dolina Dunajca" /></a></p>
<p>Idziem na <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamkowa_G%C3%B3ra_%28Pieniny%29">Zamkową Górę</a>. Pierwsza myśl to raczej &#8220;to ten zamek?&#8221;.<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00564.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00564.jpg" alt="Ruiny Zamku Pienińskiego" /></a> Niewiele z niego zostało, najpierw rzuca się w oczy ledwie resztka murów, potem zauważa się &#8220;większą resztkę&#8221;, ale niedostępną dla &#8220;zwykłych turystów&#8221;.<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/dsc00551.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090801/th_dsc00551.jpg" alt="Ruiny Zamku Pienińskiego" /></a> Tam się nie zapuszczaliśmy. Jest też <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Grota_%C5%9Bwi%C4%99tej_Kingi">grota z figurą św. Kingi</a>, która to w XIII w. schroniła się w tymże zamku przed najazdem Tatarów.</p>
<p>Reszta wyprawy już pod znakiem schodzenia w dół, nic też ciekawego nie było.<br class="clear" /></p>
<h3>2.08. Nicnierobienie</h3>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090802/dsc00610.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090802/th_dsc00610.jpg" alt="Okienko ;)" /></a>Niedziela przebiegła leniwie. Rano (takie &#8220;moje&#8221; rano) kościół (piękny kościół). Później czytanie, spanie, czytanie, nicnierobienie, takie tam. Dopiero wieczorem udało się zrobić coś konstruktywnego, tj. zaplanować resztę tygodnia. Niewiele z tych planów wyszło w związku z deszczem, ale to dopiero od wtorku.<br class="clear" /></p>
<h3>3.08. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jezioro_Czorszty%C5%84skie">Zalew Czorsztyński</a></h3>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00654.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00654.jpg" alt="Szlak Gotycki" /></a>&#8230;i przyległości. Z Krościenka do Czorsztyna wybraliśmy się już samochodem. Przed samym znakiem &#8220;zakaz ruchu&#8221; miejsca na parkingu brak, wjeżdżamy na płatny nieco wyżej. Mijamy stragany i wchodzimy na szlak (i to Szlak Gotycki) wiodący do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Czorsztynie">Zamku Czorsztyn</a>. Dokładniej: tego, co z niego zostało. To co się dało, zostało jako-tako udostępnione zwiedzającym.<br class="clear" /></p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/img_2084.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_img_2084.jpg" alt="Szlak Gotycki" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00705.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00705.jpg" alt="Krata w oknie" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00714.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00714.jpg" alt="Ruiny Zamku Czorsztyn" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00717.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00717.jpg" alt="Dyby" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00721.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00721.jpg" alt="Ruiny Zamku Czorsztyn" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00730.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00730.jpg" alt="Ruiny Zamku Czorsztyn" /></a><br class="clear" /></p>
<p>Z niektórych okien rozpościera się widok na zalew, z innych na Pieniny Spiskie. Widać też drugi zamek, o którym dalej.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00689_p.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00689_p.jpg" alt="Panorama na Zalew Czorsztyński" /></a><br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00731_p.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00731_p.jpg" alt="Panorama na Zalew Czorsztyński" /></a><br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00738.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00738.jpg" alt="Zamek Dunajec i tama" /></a></p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00746.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00746.jpg" alt="Zielony szlak nad Zalew" /></a>Tutaj następuje spacer na brzeg zalewu, po czym oczekiwanie i w końcu płynięcie gondolą pod plażę na niedzickim brzegu. Na plaży słońce praży i mnie przyprażyło nieco, aż się do przylepiłem do&#8230; trawy, bo na piasku tłum jak nad Bałtykiem. Po krótkim opalaniu &#8211; tak, właśnie tak, nawet ja czasem to robię, choć w większości przypadków&#8230; przypadkiem, tudzież przy okazji &#8211; wycieczki część dalsza.<br class="clear" /></p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Niedzicy">Zamek Dunajec</a> to zupełnie co innego. Jest zachowany w o niebo lepszym stanie, sporo pomieszczeń jest ładnie zagospodarowanych, część elewacji jest odnowiona. Co nie znaczy, że jest jakąś lepszą atrakcją: zwiedzić należy oba :) <a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00808.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00808.jpg" alt="Zamek Dunajec" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00847.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00847.jpg" alt="Zamek Dunajec" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00857.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00857.jpg" alt="Jacek w Zamku Dunajec" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00894.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00894.jpg" alt="Chorągwie właścicieli zamku" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/img_2073.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_img_2073.jpg" alt="Zamek Dunajec" /></a><br class="clear" /></p>
<p>Jednym z ciekawszych imho ekspozycji jest pomieszczenie wypełnione rózniastymi trofeami myśliwskimi. Ryś wyglądał groźnie.<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00877.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00877.jpg" alt="Jacek z rysiem" /></a> Podobnie sala tortur. <a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00892.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00892.jpg" alt="Sala tortur w Zamku Dunajec" /></a> Obejrzeliśmy też wozownię z mobilami, którymi po okolicy wozili się mości panowie na przestrzeni dziejów.<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/img_2061.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_img_2061.jpg" alt="Wozownia" /></a> Powrót do Czorsztyna również gondolą.<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/dsc00740.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090803/th_dsc00740.jpg" alt="Gondola" /></a><br class="clear" /></p>
<h3>4.08. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sokolica_%28Pieniny%29">Sokolica</a></h3>
<p>Drugi &#8220;górowy&#8221; objective wyjazdu. Szlak zielony do końca Krościenka, ciągnący się najpierw ulicą, potem raczej dróżką, wzdłuż Dunajca, aż w końcu odbija w prawo i górę. I to dość stromo. W porównaniu do soboty, bardziej męczące podejście. Na małej polance można się odwrócić i zobaczyć po pierwsze wzgórza <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Beskid_S%C4%85decki">Beskidu Sądeckiego</a>, po drugie zabudowania <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Szczawnica">Szczawnicy</a>.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00903.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00903.jpg" alt="Koniec Krościenka" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00907.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00907.jpg" alt="Dunajec" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00924.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00924.jpg" alt="Strumyczek" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00925.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00925.jpg" alt="Panorama Szczawnicy" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00926.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00926.jpg" alt="Beskid Sądecki" /></a><br class="clear" /></p>
<p>Ścieżka biegnie przez chwilę wzdłuż strumyczka, a następnie w lewo robi się całkiem stroma. Potem spokojniejszy kawałek. Mijamy coś w rodzaju fortyfikacji, raz dwa pięć i doczołgujemy się do ostatniego podejścia na szczyt. Po drodze znalazłem jeszcze ścieżkę na mniej oficjalny punkt widokowy. Ww. ostatni fragment ma już barierki, jest dużo bardziej kamienisty. Tutaj też mamy punkt opłatowy. &#8220;Sokolica &#8211; 747m n.p.m.&#8221;.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00930.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00930.jpg" alt="Podejście na Sokolicę" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00947.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00947.jpg" alt="Zielony szlak na Sokolicę" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00962.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00962.jpg" alt="Fortyfikacje w lesie?" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00970.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00970.jpg" alt="Podejście na Sokolicę" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00972.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00972.jpg" alt="Sokolica od wschodu" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01031.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01031.jpg" alt="Sokolica" /></a><br class="clear" /></p>
<p>Punkt widokowy ma postać długiej skalnej ściany z barierką. Taka balustrada na balkonie, tylko troszki nierówna. ;) Południowa ściana Sokolicy pod nim jest niemal pionowa, a mimo to nawet na szczycie rośnie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Tree_on_Sokolica.jpg">sosna, ta sławna z wiki</a> co to jej każdy zdjęcie robi. Prawie 0,5km w dół płynie Dunajec, widać malutkie łódeczki, ciągnący się trakt rowerowy, lasy po Słowackiej stronie&#8230; Ciężko wzrok oderwać.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00994.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00994.jpg" alt="Dunajec z Sokolicy" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01009.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01009.jpg" alt="Ja ;)" /></a><br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc00998_p.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc00998_p.jpg" alt="Widok z punktu widokowego na Sokolicy" /></a><br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01013.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01013.jpg" alt="Sosna reliktowa" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01016.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01016.jpg" alt="Dunajec z Sokolicy" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01017.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01017.jpg" alt="Dunajec i Szczawnica z Sokolicy" /></a><br class="clear" /></p>
<p>Schodząc odłączam się od reszty, postanowiłem jednak przejść przez pozostałe wzniesienia na niebieskim szlaku. Pierwszy: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czertezik">Czertezik</a> (772m) z bardzo fajnym wejściem i znowu &#8220;balkonikiem&#8221;, potem 2m wyższy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czerte%C5%BC_%28szczyt_w_Pieninach%29">Czerteż</a> i w końcu Burzana (724m). Niebieskim szlakiem do żółtego i &#8220;babci od oscypków&#8221;, potem chwila znanym już traktem i odbicie w prawo w nie-szlakową ścieżkę (najpierw ją przeoczyłem, trzeba się było wracać), czyli skrót do Krościenka. Niby cośtam wydeptane, na przełaj przez pola&#8230; Udało mi się tylko raz wpaść w błoto. Wyjście obok terenu szkoły i już ulicą do kwatery. Tyle na dzisiaj.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01052.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01052.jpg" alt="Czertezik" /></a><br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01066.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01066.jpg" alt="Czertezik" /></a><br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01058_p.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01058_p.jpg" alt="Widok z Czertezika" /></a><br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01067.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01067.jpg" alt="Czertezik" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01075.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01075.jpg" alt="Podejście" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/dsc01072.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_dsc01072.jpg" alt="Podejście" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/img_2116.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_img_2116.jpg" alt="" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/img_2118.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_img_2118.jpg" alt="Burzana" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/img_2134.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_img_2134.jpg" alt="Niebieski szlak" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/img_2137.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_img_2137.jpg" alt="Niebieski szlak" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/img_2157.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_img_2157.jpg" alt="Niebieski szlak" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/img_2173.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090804/th_img_2173.jpg" alt="Na pieńku" /></a><br class="clear" /></p>
<h3>5.08. W górę strumienia</h3>
<p>Pochmurny dzień nie zachęcał do niczego, szkoda by było jednak marnować go w całości. Po południu wybyłem dla odmiany na wschód, w stronę Beskidu. Popisując się znajomością posługiwania się mapą najpierw polazłem do ujęcia wody w ogóle mającego się do czerwonego szlaku (na którym myślałem że jestem) nijak. Minąłem je, idąc chwilę &#8220;pod prąd&#8221;. Konsultacja z mapą (z błędnie założoną pozycją). &#8220;Pod górę ledwie 20m, jakoś się przedrę&#8221;. Wspiąłem się przez jakieś krzuny i pachruścia moze z 10m i dałem sobie spokój. Wróciłem do cywilizacji, poszedłem jeszcze dalej od szlaku&#8230; W końcu pomyślałem, ustaliłem gdzie ja w ogóle jestem, spacerek ulicą, 10 minut, jest szlak. Idu idu, znowu strumyk, znowu żadnych oznaczeń. No nic, idę mimo to. Mimo, że w niektórych miejscach nie da się inaczej niż przez wodę (głębszą, płytszą&#8230;).</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/img_2251.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_img_2251.jpg" alt="Strumyczek" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/img_2267.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_img_2267.jpg" alt="Strumyczek" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/img_2274.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_img_2274.jpg" alt="Strumyczek" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/img_2277.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_img_2277.jpg" alt="Strumyczek" /></a><br class="clear" /></p>
<p>&#8220;Nie, rezygnuję, tam trzeba było pójść w lewo&#8230;&#8221;. Wpadłem w rzeczkę, szybkie suszenie, znowu trafiłem na czerwone oznaczenia.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/img_2306.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_img_2306.jpg" alt="Czerwony szlak" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/img_2312.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_img_2312.jpg" alt="Czerwony szlak" /></a><br class="clear" /></p>
<p>Po drodze była polanka z masztem gsm:<br />
<a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/sta_2282_p.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_sta_2282_p.jpg" alt="Panoramka z polany na czerwonym szlaku" /></a></p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/img_2313.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_img_2313.jpg" alt="Czerwony szlak" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/img_2316.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_img_2316.jpg" alt="Czerwony szlak" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/img_2318.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_img_2318.jpg" alt="Prawie jak Silent Hill... znowu" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/img_2320.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090805/th_img_2320.jpg" alt="Czerwony szlak" /></a><br class="clear" /></p>
<p>Daleko nie zaszedłem, zaczynało się ściemniać, nie doszedłem nawet do granicy Parku Narodowego (no chyba ze nie była nijak zaznaczona&#8230;). Przy powrocie przydała się peleryna (&#8220;wygląda jak worek na śmieci&#8221;&#8230;), bo cośtam podeszczyło z chmur. Średnio udana wycieczka, ale lepsza taka niż żadna.</p>
<h3>6.08. Coś jak niedziela&#8230;</h3>
<p>Drugi dzień nicnierobienia w związku z pogodą. Ciężko tu coś sensownego naskrobać.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090806/dsc01167.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090806/th_dsc01167.jpg" alt="Miejscowy kościół" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090806/dsc01128.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090806/th_dsc01128.jpg" alt="Ołtarz" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090806/dsc01166.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090806/th_dsc01166.jpg" alt="" /></a><br class="clear" /></p>
<h3>7.08. Szczawnica</h3>
<p>O wiele bardziej &#8220;tourists-oriented&#8221; miasteczko. Zerowy punkt programu: znaleźć miejsce parkingowe&#8230; Pierwszy to wjazd kolejką linową na <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Palenica_%28szczyt_w_Pieninach%29">Palenicę</a>. Przyjemne urządzenie.Na szczycie fotograf, &#8220;uśmiech proszę&#8221;, równolegle z nami bezprzewodowo lecą fotki, 8zł i już w fizycznej formie można włożyć do plecaka. Fajny bajer, tylko drogi&#8230;</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/dsc01185.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/th_dsc01185.jpg" alt="Wyciąg krzesełkowy na Palenicę" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/dsc01206.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/th_dsc01206.jpg" alt="Fotograf" /></a><br class="clear" /></p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/dsc01290.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/th_dsc01290.jpg" alt="Elka w Pieninach" /></a> Dalej zjazd wózkiem, trampolina, taka z linkami (jak to się zwie?), różne takie zabawowo-lunaparkowe wynalazki&#8230; Krótkie podejście i jesteśmy na <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Szafran%C3%B3wka">Szafranówce</a> niebieskim szlaku, wijącym się przez całe Pieniny.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/sta_2348_p.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/th_sta_2348_p.jpg" alt="Widok z Szafranówki na wschód i północ" /></a><br class="clear" /></p>
<p>Tutaj to jednocześnie granica ze Słowacją. Zejście, polanka, zejście, zbieg&#8230; Wiedziałem, że omijając drzewko z trawiastej strony to się źle skończy&#8230; Na szczęście tylko uwalonymi spodniami i butem. Dalej wcześniej wspomnianym traktem pieszo-rowerowym, mostek pod również wspomnianą kolejką.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/dsc01448.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/th_dsc01448.jpg" alt="Spływ Dunajcem" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/dsc01451.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/th_dsc01451.jpg" alt="Kapliczkowy kot" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/dsc01468.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/th_dsc01468.jpg" alt="Przejście przez Grajcarek" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/dsc01482.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/th_dsc01482.jpg" alt="Grajcarek" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/dsc01483.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/th_dsc01483.jpg" alt="Wyciąg krzesełkowy na Palenicę" /></a><br class="clear" /></p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/dsc01492.jpg" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090807/th_dsc01492.jpg" alt="Park uzdrowiskowy w Szczawnicy" /></a> Posiedzieliśmy też trochę w parku, w końcu Szczawnica to miejscowość uzdrowiskowa, może coś nam uleczy. Swoją drogą całkiem ładny był.<br class="clear" /></p>
<h3>8.08 Powrót</h3>
<p>Kuniec, szybkie pakowanie i jazda z powrotem.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090808/dsc01567.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090808/th_dsc01567.jpg" alt="Ul. Zdrojowa w Krościenku nad Dunajcem" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090808/dsc01586.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090808/th_dsc01586.jpg" alt="Hotelowy wózek ;)" /></a><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20090808/dsc01592.jpg" class="imageLeft"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090808/th_dsc01592.jpg" alt="Kościół w Tarnowie" /></a><br class="clear" /></p>
<p>PI*oko ta sama droga, z tą różnicą, że zobaczyliśmy Tarnów od środka, jadąc przez prawie-samo centrum, a dojechaliśmy do niego spokojniejszą, niż serpentynki nad jeziorem, drogą&#8230;</p>
<p>To by było na tyle. Jak widać, zdjęcia nie grzeszą jakością czy w ogóle perfekcjonizmem, bo i nie o to chodzi. Są raczej &#8220;relacyjne&#8221;. Panoramy też składane bez pikselowej dokładności ;) liczę jednak, że komuś się całość spodoba.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2009/08/30/pieniny-sierpien-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ustronie</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2009/04/29/ustronie/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2009/04/29/ustronie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2009 15:08:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[szkolnie]]></category>
		<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[akademik]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=107</guid>
		<description><![CDATA[Za i przeciw
Zarówno akademik i stancja mają swoje plusy i minusy (ot, odkrycie). Stancja to dobre warunki za mniej dobrą cenę, w losowej lokalizacji, z losowym sąsiedztwem itd. Była to opcja nr 1, z zabezpieczeniem w postaci akademika. Z pewnych względów opcja nie dość, że nie wypaliła, to DS został &#8220;primary objective&#8221;. Za &#8220;DSem&#8221; przemawiają [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Za i przeciw</h3>
<p>Zarówno akademik i stancja mają swoje plusy i minusy (ot, odkrycie). Stancja to dobre warunki za mniej dobrą cenę, w losowej lokalizacji, z losowym sąsiedztwem itd. Była to opcja nr 1, z zabezpieczeniem w postaci akademika. Z pewnych względów opcja nie dość, że nie wypaliła, to <abbr title="Dom Studencki">DS</abbr> został &#8220;primary objective&#8221;. Za &#8220;DSem&#8221; przemawiają oczywiście koszty, szerokie grono współstudentów na miejscu, dodatkowo takie ficzery jak dostęp do zasobów sieci akademickiej. Z tą drugą zaletą wiąże się oczywiście mnóstwo nowych znajomości, szeroko pojmowane życie towarzyskie, w razie potrzeby: szybka pomoc, czy to w postaci pożyczonej książki czy szklanki mąki. ;) Minusem miał być niby całodobowy hałas, imprezowy i nie tylko, w związku brak warunków do nauki i prywatności.</p>
<p>Jak wyszło w rzeczywistości? O tym dalej.</p>
<h3>Przeprowadzka</h3>
<p>O samych przygotowaniach (w moim stylu &#8211; pakowanie w ostatniej chwili, dosłownie) i drodze nie ma chyba sensu pisać, natomiast samo zakwaterowanie sprawiło drobny problem. Dojeżdżamy na miejsce, &#8220;prosimy do rejestracji&#8221;, zarejestrowałem się i&#8230; nie ma klucza do mojego pokoju. Mieszkający tam już od pierwszego zimowego semestru współlokator nie wrócił jeszcze z ferii (co jest oczywiście zrozumiałe, 4 dni jeszcze były), a zapasowego nie ma. Czekania chyba z godzinę, zamek wymieniony, można wchodzić. Uf.</p>
<h3>Pierwsze wrażenie</h3>
<p>Uf? Uf nastąpiło dopiero po posprzątaniu. ;) Jakiś bardzo kurzogenny pokój. Za to spory, przynajmniej porównując do innych, w których byłem. Poza tym standard, 3 łóżka i tyleż biurek (jak wszędzie w Ustro), kilka regałów, widok na ulicę, równy widokowi na wschód (co rano <em>solar beam</em> przez okno). Poza tym cisza i spokój, w związku z wyżej wspomnianymi feriami.</p>
<h3>Warunki</h3>
<p>Po tych dwóch miesiącach mogę już spokojnie stwierdzić, że jak na akademik, warunki są całkiem przyzwoite. Nie byłem jeszcze we wszystkich akademikach polibudy, ale Ustro pod tym względem podobno plasuje się gdzieś pośrodku albo nawet nieco wyżej. Miał być hałas 24/7? Nic z tych rzeczy, na nic takiego nie narzekam. Może po prostu dobrze trafiłem z pokojem. Prysznice 4 poziomy niżej mogą być uciążliwe, ale nie ma żadnych historii w rodzaju prusaków czy innych syfów, jest całkiem czysto. Rowerownia (niestety zapchana do granic możliwości a nawet bardziej, rowery wylały się na okoliczne korytarze), gralnia (też ciężko z miejscem, ale powolutku coś zaczynam tam kręcić), dwa boiska, salka rekreacyjna i siłownia.</p>
<p>Minusem tego konkretnego akademika jest odległość od Centrum, a więc i samej PW. Od wyjścia z pokoju do dotarcia na wydział mija ok 45 minut (w szczycie w zasadzie tyle samo, nie mam po drodze bardzo korkogennych miejsc). To może dokuczać, jednak odkąd noszę ze sobą 1GB muzyki niemal-gdziekolwiek-bym-się-nie-ruszał &#8211; jest ok. Czytania w autobusie jeszcze nie praktykowałem, mam zamiar zacząć. Aha, w związku z remontem trasy tramwajowej na Woli kilka ich linii przestało dojeżdżać w te okolice i ma zmienione trasy, zmieniono też m.in. jedną trasę autobusową w taki sposób, że&#8230; paradoksalnie mam jeszcze większy wybór jak się dostać do Śródmieścia. Nawet zaczynający się niebawem remont na Placu Bankowym nie powinien nic zepsuć w tej kwestii. Najprawdopodobniej dopiero rozkopanie Świętokrzyskiej pod budowę II linii metra może coś w tym przypadku popsuć, ale na to jeszcze poczekamy. A może zdążę uniezależnić się od <em>zbiorkomu</em> i w pełni przesiądę się na rower?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2009/04/29/ustronie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>In Flames, Progresja, 06.04.2009</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2009/04/08/in-flames-progresja-06042009/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2009/04/08/in-flames-progresja-06042009/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2009 20:35:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[wazzup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=100</guid>
		<description><![CDATA[Pokoncertowe odurzenie powoli przechodzi, wszystkie najlepsze momenty występu przetarte i zachowane w pamięci, chyba po raz ostatni przesłuchuję kawałki, które poleciały w poniedziałek&#8230; W kilku słowach koncert &#8220;Płomyczków&#8221; w warszawskiej Progresji:
Miało być

? Było:

To pierwszy ich kawałek, jaki usłyszałem, jeszcze jakoś w gimnazjum, i uznałem za &#8220;wiele za ciężki, choć ciekawy&#8221;. Do Flamesów wróciłem może z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pokoncertowe odurzenie powoli przechodzi, wszystkie najlepsze momenty występu przetarte i zachowane w pamięci, chyba po raz ostatni przesłuchuję kawałki, które poleciały w poniedziałek&#8230; W kilku słowach koncert &#8220;Płomyczków&#8221; w warszawskiej Progresji:</p>
<p>Miało być<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Zl4RcnKMf3s&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x234900&#038;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Zl4RcnKMf3s&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x234900&#038;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
<p>? Było:</p>
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/b3sOPS7fO2s&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x234900&#038;color2=0x4e9e00"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/b3sOPS7fO2s&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;color1=0x234900&#038;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
<p>To pierwszy ich kawałek, jaki usłyszałem, jeszcze jakoś w gimnazjum, i uznałem za &#8220;wiele za ciężki, choć ciekawy&#8221;. Do Flamesów wróciłem może z rok temu, od kilku miesięcy Only For The Weak, tak niesamowicie energetyczny (co widać na nagraniach wyżej), skoczny, nie biorący jeńców pod względem wykańczania fanów pod sceną&#8230; Usłyszeć na żywo i być w tym skaczącym (a przez chwilę na nim &#8211; tak, mój pierwszy crowd surfing!) tłumie &#8211; przepiękne uczucie. :)</p>
<p>Powstrzymuję się od napisania większej relacji, bo leciałyby same superlatywy, a czasem ciężko się coś takiego czyta&#8230; Po pełniejsze opisy zapraszam nigdzie indziej, tylko do Lans.fm: <a href="http://www.last.fm/event/912000/reviews">In Flames, Progresja 2009</a>. Zainteresowanym polecam, są niezłe.</p>
<p>Setlista prezentowała się następująco:<br />
<a href="http://www.rockmetal.pl/galeria.html?image=35679_In_Flames" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090406/th_setlista.jpg" alt="Setlista" /></a></p>
<p>I nawet na fotkę na <a href="http://www.rockmetal.pl/">Rockmetal</a> się załapałem:<br />
<a href="http://www.rockmetal.pl/galeria.html?image=35682_In_Flames" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20090406/th_barierka.jpg" alt="Barierka" /></a></p>
<p>Oba zdjęcia pochodzą z serwisu <a href="http://www.rockmetal.pl/">Rockmetal</a>, do nich należą wszelkie prawa autorskie etc. <a href="http://www.rockmetal.pl/galeria/in.flames-warszawa.09.html">Reszta zdjęć</a>. Pozdrawiam pana fotografa. :)</p>
<p>Od barierki odkleiłem się właśnie na Only For The Weak, czyli po dobrej 1,5 godziny, co odczuwam do dzisiaj, ale warto było :)</p>
<p>Dla żądnych więcej: <a href="http://www.last.fm/event/912000/shoutbox?page=1">Shoutbox eventu na Last.fm</a>. Pewnie pojawią się jeszcze jakieś foty, linki do nagrań na youtube już są.</p>
<p>PS: długo zbieram się do napisania czegoś konkretnego, ale w święta coś tu wpadnie: o przenosinach do Wawy, akademiku, studiach na Elce i pierwszym kolosie (i póki co jedynym, hihi). Jak będzie dużo tekstu, to na części podzielę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2009/04/08/in-flames-progresja-06042009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ping</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2008/12/23/ping/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2008/12/23/ping/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Dec 2008 21:24:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[wazzup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=91</guid>
		<description><![CDATA[Jakby co to żyję i mam się, powiedzmy, dobrze. Jeżeli miałbym jakoś streścić czas od ostatniego wpisu to mógłbym to streścić w jednym słowie &#8220;praca&#8221;. Wypełnia mi większość dostępnego czasu, więc odhaczanie elementów z wakacyjnego todo póki co się zatrzymało.
&#8230;choć może nie do końca, bo udało się w końcu nadgryźć Pythona, a przez święta będę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakby co to żyję i mam się, powiedzmy, dobrze. Jeżeli miałbym jakoś streścić czas od ostatniego wpisu to mógłbym to streścić w jednym słowie &#8220;praca&#8221;. Wypełnia mi większość dostępnego czasu, więc odhaczanie elementów z wakacyjnego todo póki co się zatrzymało.</p>
<p>&#8230;choć może nie do końca, bo udało się w końcu nadgryźć Pythona, a przez święta będę próbował coś sensownego w nim wyrzeźbić.</p>
<p>Ze studiowych spraw: dostałem przydział do akademika, do przepowiedzianych już wcześniej Ustroni. Generalnie dobrze, bo jest już pewne miejsce coby mieć gdzie mieszkać. Czy pozostanie miejscem studiowania, tudzież nauki, do końca semestru to się jeszcze okaże, bo jedna ciekawa oferta stancjowa jest na horyzoncie, ale przynajmniej początek sema pomieszkam na warszawskiej Woli razem ze współlutowcami i nie tylko. A start już za 2 miesiące&#8230;</p>
<p>Dzisiaj krótko bo krótko, nie ma sensu się zbytnio rozwlekać z wazzup&#8217;owymi sprawami. Wesołych Świąt wszystkim, którym chciało się to przeczytać, i całej reszcie zresztą też. :) Oby przyszły rok był jeszcze lepszy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2008/12/23/ping/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Początki studiów</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2008/09/23/poczatki-studiow/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2008/09/23/poczatki-studiow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Sep 2008 21:31:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[szkolnie]]></category>
		<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[pw]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=82</guid>
		<description><![CDATA[Uwaga, notka ma charakter mocno wazzupowy, ale tylko na początku. Jakieś 3 akapity dalej będzie zapowiadany opis wstępu do studiowania: rekrutacji część dalsza.
W tych dniach, kiedy większość tzw. rówieśników, którzy mają ten zaszczyt dostąpić studenckiego życia, aktualnie powoli, pomału godzą się z wizją nieodległej immatrykulacji (świetne słowo), wzięcia w ręce swe indeks i wesołego lernen&#8230; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uwaga, notka ma charakter mocno wazzupowy, ale tylko na początku. Jakieś 3 akapity dalej będzie zapowiadany opis wstępu do studiowania: rekrutacji część dalsza.</p>
<p>W tych dniach, kiedy większość tzw. rówieśników, którzy mają ten <em>zaszczyt</em> dostąpić studenckiego życia, aktualnie powoli, pomału godzą się z wizją nieodległej immatrykulacji (świetne słowo), wzięcia w ręce swe indeks i wesołego <em>lernen</em>&#8230; kiedy ci co bardziej ruchomi zaczynają przenosić swoje szpargały z dotychczasowego miejsca zamieszkania do tego, gdzie rzuciła ich uczelniana rekrutacja&#8230; etc. etc., ja &#8211; tak, raz jeszcze się pochwalę &#8211; jestem gdzieś w 4/5 tego magicznego okresu, tych najdłuższych wakacji życia.</p>
<p>Coby nie było za fajnie, większość dnia aktualnie spędzam w <em>robocie</em>. Niby nie w kopalni, na kasie w Tesco czy innych ulotkach też nie robię, ale siedzenie przy kompie zakontraktowane i <em>zaumowione</em> zwykłemu siedzeniu przy kompie nierówne.</p>
<p>Aura nie sprzyja rowerowaniu, Lublin tonie w deszczu od dobrych kilku dni, nabijam więc <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Experience">expa</a> w powożeniu czterema kółkami. To już 13 miechów minęło od egzaminu&#8230; Naukę jazdy zaczyna się już z plastikiem uprawniającym w ręku, nie na kursie. Święta racja, nawet oczywistość jak na dzisiejsze realia. Choć niektórzy są w tej nauce wyjątkowo oporni.</p>
<p>Koniec części autobiograficznej, przejdę do rekrutacji. Rekrutacji na <a href="http://www.pw.edu.pl/">PW</a> oczywiście.</p>
<p><a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/V8Df8yoBxVLEXjMIJwjUxQ" class="imageLeft"><img src="http://lh6.ggpht.com/kolodziejj/R8s7OrdQxXI/AAAAAAAABGI/rPRebbEllt8/s288/IMG_3590.JPG" /></a></p>
<p>W dzień po napisaniu <a href="http://blog.kolodziejj.info/2008/07/15/przyjety-tudziez-wakacyjne-todo/">notki o przyjęciu</a>, a dokładniej: 3 godziny później wyruszyliśmy do <em>stolycy</em>, coby chęć studiowania na tejże uczelni potwierdzić. Na miejscu czekał na nas cały rządek stoisk (tych samych, co na dniach otwartych), jeden wydział &#8211; jedno stoisko (z drobnymi wyjątkami, dokładniej powiem). Do Elki kolejka najdłuższa, być może wtorek to jakiś szczególny dzień dla informatyków, że wyruszają poza firewall załatwiać takie sprawy. Oddzielna kolejeczka do kserowania i autoryzowania dowodów, wszystko fajnie, ładnie i względnie wprawnie. Podaż ludności na mój wydział poskutkowała dostawieniem dodatkowego stoiska, &#8220;informatyka na lewo, makrokierunek na prawo&#8221;. Złożyć podpis, odpowiedzieć na pytanie (&#8220;Czy chcesz dalej uczestniczyć w konkursie świadectw?&#8221; [y/n] &#8211; &#8220;gdyby pojawiły się wolne miejsca na kierunkach o wyższej preferencji, czy chcesz być przeniesiony czy u nas Ci pasuje?&#8221;). Pięknie.<br />
<table style="width:auto;" class="imageRight">
<tr>
<td><a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/oaDJGcJHEb5WQQh5UqjqDg"><img src="http://lh3.ggpht.com/kolodziejj/R8s6H7dQw8I/AAAAAAAABCs/4s48z8S1MVs/s144/IMG_3563.JPG" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td style="font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right"><a href="http://picasaweb.google.com/kolodziejj/PolitechnikaWarszawskaDniOtwarte">Stoiska Fizyki, EE i Elki</a></td>
</tr>
</table>
<p>Niecały miesiąc spokoju, trzeba było pofatygować się znowu na uczelnię, tym razem do mniejszego niż Aula Główna pomieszczenia, tj. Samorządu Studenckiego, celem złożenia wniosku o przydzielenie miejsca w DS, inaczej akademiku. Z akademikiem niezła sprawa: PW posiada akademik &#8220;Akademik&#8221;, od którego to nazwy taki przybytek, tj. budynek przeznaczony na przechowywanie braci studenckiej, wziął w ogóle nazwę. Innymi słowy: protoplasta i pierwowzór polskiego akademika. Akademik-akademik, akademik.</p>
<p>&#8220;DS&#8221; łatwiej powiedzieć. Z przydzielaniem miejsc w DSach oraz z informowaniem o tym nie było już tak różowo, jak z poprzednimi levelami tejże gry. Ogólnie kwaterunkiem zajmuje się serwis o nazwie Kwaterunek. Tam każdy PW-student posiada swoje konto, tam jest informowany o swoim przydziale i pobocznych sprawach. Dnia 21. sierpnia rezultaty przydzielania miejsc powinny być już znane, w praktyce jeszcze we wrześniu się coś zmieniało. <em>Burdello bum bum</em>, Samorząd miał problem z wyrobieniem się z wnioskami, których było rekordowo dużo, cośtam jeszcze się nałożyło i się nabałaganiło. Dodam, że 31. sierpnia był deadline wniesienia przedpłaty, ponadto ci, którzy dostali przydział, mieli dostać pocztą informację o tym. Papierek taki dostała tylko część, bo okazało się, że praktyka taka nie dotyczy wszystkich wydziałów. Pocztą mieliśmy też dostać info o potwierdzeniu dostarczenia świadectwa i w ogóle że będziemy studiować &#8211; widocznie moja przesyłka zaginęła po drodze.</p>
<p>Przydziału nie dostałem, nie tracąc nadziei, zadzwoniłem (nie wiem jednak zbytnio gdzie dokładnie ;) ) na PW, po czym dowiedziałem się, że <em>lutowcy</em> mają przydział i info o nim w grudniu, a nie razem z resztą. I że chyba w ogóle powinni złożyć wnioski później, koło października. Ten grudzień potwierdziłem w terminarzu kwaterunku, o składaniu wniosków nigdzie informacji nie widziałem i nie znalazłem.</p>
<p>Koniec końców, na miejsce w DS przyjdzie mi czekać do grudnia, miejmy nadzieję że coś będzie, bo podobno stan na początek października wskazywał 100% obłożenie miejsc.</p>
<p>Jeszcze jedną kwestią są badania lekarskie. W zasadzie PW podaje listę dedykowanych przychodni (w Wa-wie i okolicach), gdzie takie badania się robi, jednak generalnie można je zrobić w dowolnej przychodni medycyny pracy, także pewnie zaoszczędzę na bilecie i zrobię je na miejscu.</p>
<p>Początek roku akademickiego zbliża się wielkimi krokami, PW startuje 1 października, takie SGH w ogóle już go rozpoczęło (nie żebym tu o kimś wspominał&#8230;), a ww. lutowcy byczą się w najlepsze. :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2008/09/23/poczatki-studiow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tankuj z nami</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2008/09/14/tankuj-z-nami/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2008/09/14/tankuj-z-nami/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Sep 2008 18:54:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[wazzup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=81</guid>
		<description><![CDATA[Dłuższą nieobecność na blogu sponsoruje rozpoczęcie pracy na serio, i to dość szczęśliwie, bo od razu w moim docelowym zawodzie, oczywiście przynajmniej na tą chwilę, bo podobno natura nie lubi stagnacji, czy jakoś ŧak.

Od dłuższego czasu pracuję nad serwisem Centrum Paliw i w piątek udało się go otworzyć na świat. :) Samo programistyczne wykonanie oczywiście [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dłuższą nieobecność na blogu sponsoruje rozpoczęcie pracy na serio, i to dość szczęśliwie, bo od razu w moim docelowym zawodzie, oczywiście przynajmniej na tą chwilę, bo podobno natura nie lubi stagnacji, czy jakoś ŧak.</p>
<p><a href="http://centrumpaliw.pl" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/images/blog/20080914/logo.png" alt="Logo Centrum Paliw" /></a></p>
<p>Od dłuższego czasu pracuję nad serwisem <a href="http://centrumpaliw.pl/">Centrum Paliw</a> i w piątek udało się go otworzyć na świat. :) Samo programistyczne wykonanie oczywiście (<em>oczywiście?</em>) w znanym wszystkim kwartecie PHP+JS+HTML+CSS, przeze mnie, wyłączając grafikę, natomiast serwis należy do firmy <a href="http://labin.pl/">Laboratorium Internetowe</a> (w tej chwili jeszcze tylko <em>zaślepka</em> zamiast strony firmowej).</p>
<p>Najchętniej umieściłbym gdzieś na niej znaczek <em>beta</em>, bo i poprawek do niej będzie sporo.</p>
<p>A, jakby komuś nie chciało się zaglądać na tąże stronę, w skrócie: serwis zajmuje się gromadzeniem i oczywiście prezentowaniem cen paliw na stacjach w całej Polsce, za czynny udział w <em>życiu</em> serwisu przewidziane są nagrody. Jeżeli to kogoś zachęca, po więcej zapraszam oczywiście <a href="http://centrumpaliw.pl/">tam</a>.</p>
<p>W kwestiach blogowych: kodowanie przez większość dnia dość skutecznie utrudnia mi pisanie notek, ale nie ma obawy, że z tego zrezygnuję. W <em>draftach</em> siedzi kilka wpisów, na różnym poziomie <em>wykończenia</em>, oczekujące na pokazanie się światu. Niestety, <a href="http://blog.kolodziejj.info/2008/07/15/przyjety-tudziez-wakacyjne-todo/">wakacyjne TODO</a> trochę leży i domaga się zauważenia (poza pierwszym i przedostatnim punktem), na <a href="http://blog.kolodziejj.info/2008/08/14/powrot-do-taekwon-do/">treningu</a> też mnie jeszcze nie było&#8230; (jak już napisałem, pracuję właściwie cały dzień), ale to nic. Co się odwlecze&#8230; :)</p>
<p>Aha, muszę się tym pochwalić: jeden z najbardziej geekowych (a może i nie &#8220;jeden z&#8221;) prezentów jakie dostałem: :) <a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20080908/IMG_0013_m.JPG" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20080908/th_IMG_0013_m.JPG" alt="Spam" /></a><br />
Prosto z Londynu, prosto od <a href="http://mystic.allyouneed.pl/">Kasi</a> :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2008/09/14/tankuj-z-nami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Akcja blogowa zawsze smaczna i zdrowa</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2008/08/22/akcja-blogowa-zawsze-smaczna-i-zdrowa/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2008/08/22/akcja-blogowa-zawsze-smaczna-i-zdrowa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Aug 2008 14:43:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[społecznie]]></category>
		<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[schronisko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=77</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł to parafraza słów pewnej piosenki Kazika. Ok, ale jaka akcja? Wirtualnie pomóż lokalnie.
Mam blog i nie boję się go użyć. Szczególnie w dobrej sprawie.
Bo każdy blog ma swoją siłę rażenia. Jeżeli chcesz dowiedzieć się o co w ogóle chodzi, lepiej od razu odwiedź blog Dominika Kozy i jego wpis na ten temat. Tutaj przejdę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tytuł to parafraza słów pewnej piosenki Kazika. Ok, ale jaka akcja? <q><a href="http://koza.civ.pl/2008/08/21/wirtualnie-pomoz-lokalnie/">Wirtualnie pomóż lokalnie</a></q>.</p>
<blockquote><p>Mam blog i nie boję się go użyć. Szczególnie w dobrej sprawie.</p></blockquote>
<p>Bo każdy blog ma swoją <q>siłę rażenia</q>. Jeżeli chcesz dowiedzieć się o co w ogóle chodzi, lepiej od razu odwiedź blog <a href="http://koza.civ.pl/">Dominika Kozy</a> i <a href="http://koza.civ.pl/2008/08/21/wirtualnie-pomoz-lokalnie/">jego wpis na ten temat</a>. Tutaj przejdę od razu do rzeczy. Aha, nie muszę chyba wspominać, że zachęcam też odwiedzających blogerów do uczestnictwa w tejże akcji?</p>
<p><a href="http://www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/"><img src="http://www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/pix/logo.gif" alt="Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Lublinie" /></a></p>
<p>Ze schroniskiem tym miałem (w tym konkretnym przypadku &#8211; niestety) bezpośrednią styczność, kiedy <a href="http://blog.kolodziejj.info/2008/03/22/troche-serca-na-swieta/">odwoziłem tam ledwo żywego kota</a> (dokładniej: odwoziliśmy z <a href="http://mystic.allyouneed.pl/">Kasią</a>). I pomimo warunków, jakie panują w schroniskach &#8211; mało miejsca, duże potrzeby, niewystarczające finansowanie &#8211; przyjmująca nas osoba bez wahania zajęła się zwierzakiem i skierował go na leczenie (niestety, nie wiemy z jakim skutkiem :( ). Widać więc <strong>konkretny przykład</strong> na poświęcenie pracujących tam ludzi, a nie tylko jakiś <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Public_relations">PR</a>owy słowotok.</p>
<p>Niestety, tak kolorowo nie może być w nieskończoność. Nie, jeżeli ludzie nadal będą zwierzęta traktowali jak zachcianki, zabawki i coś, czego można się pozbyć jak się nie spodoba. I na pewno nie, jeżeli będą dla swych zwierząt nie opiekunem, a katem (a o takich przypadkach w mediach ostatnio <a href="http://www.mmlublin.pl/2831/2008/8/21/zolw-uciekl-od-oprawcy?districtChanged=true">coraz więcej</a>). Zwyczajnie kiedyś dotacje z lokalnych czy krajowych urzędów przestaną wystarczać.</p>
<p>Z zewnątrz, jeżeli ktokolwiek miał okazję jechać ul. Metalurgiczną w Lublinie i widzieć owe schronisko, wygląda ono wcale nieźle. Sam budynek i teren schroniska jest wręcz sterylny, co podpowiada, że nieźle sobie radzą. Ale w skład budżetu wchodzi m.in. wyżywienie przebywających tam zwierząt:</p>
<blockquote><p>Psy by tu przeżyć potrzebują 1,5 tony odpadków mięsnych tygodniowo oraz suchą karmę, a koty 140 kg mięsa tygodniowo, jedzenie z puszek i suchą karmę.</p></blockquote>
<p>To całkiem sporo, i to trzeba za coś kupić. Jednak pieniądze to nie wszystko:</p>
<blockquote><p>- Zatrudniamy 18 pracowników<br />
(&#8230;)<br />
- W obecnej chwili w schronisku przebywa ok. 240 psów i 220 kotów (Schronisko jest już w tej chwili przepełnione)<br />
(&#8230;)<br />
- Do adopcji oddawanych jest średnio miesięcznie 70 psów i 20 kotów, podobna liczba zwierząt przybywa w każdym miesiącu do Schroniska.</p></blockquote>
<p>A każdy pies, jak wiadomo, potrzebuje codziennie trochę ruchu, 18 osób to dość mało&#8230;</p>
<p>Chciałbyś pomóc? Nie musisz nawet przekazywać schronisku pieniędzy ani jedzenia dla zwierzaków. Możesz to zrobić choćby <a href="http://www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/art.php?catId=17">wyprowadzając przebywające tam psiaki na spacery</a>. Dla nas to mały wysiłek i dodatkowo odpoczynek na świeżym powietrzu, dla nich&#8230; nie muszę chyba pisać.</p>
<p>Chcesz pomóc? Informacje o pomocy znajdziesz na <a href="http://www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/">stronie schroniska</a>, w dziale <a href="http://www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/art.php?catId=20">Jak nam pomóc?</a>. Działaj, nie tylko mówiąc.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2008/08/22/akcja-blogowa-zawsze-smaczna-i-zdrowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powrót do Taekwon-do?</title>
		<link>http://blog.kolodziejj.info/2008/08/14/powrot-do-taekwon-do/</link>
		<comments>http://blog.kolodziejj.info/2008/08/14/powrot-do-taekwon-do/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Aug 2008 12:13:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Unit03</dc:creator>
				<category><![CDATA[wazzup]]></category>
		<category><![CDATA[taekwondo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kolodziejj.info/?p=76</guid>
		<description><![CDATA[Spontaniczne wyjazdy może nie należą do mojej codzienności, ale w ostatni wtorek wziąłem się i pojechałem. Pojechanie to samo w sobie było na swój sposób &#8220;pierwsze&#8221; i &#8220;odkrywcze&#8221;, bo było chrztem bojowym w radzeniu sobie na trasie, której się nie zna, a za nawigację ma się atlas samochodowy. Niby żaden odległy dystans, bo jakieś 60 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spontaniczne wyjazdy może nie należą do mojej codzienności, ale w ostatni wtorek wziąłem się i pojechałem. <a href="http://tnij.com/LQ8H">Pojechanie to</a> samo w sobie było na swój sposób &#8220;pierwsze&#8221; i &#8220;odkrywcze&#8221;, bo było chrztem bojowym w radzeniu sobie na trasie, której się nie zna, a za nawigację ma się atlas samochodowy. Niby żaden odległy dystans, bo jakieś 60 km, a cieszy tak bezproblemowe dotarcie do celu.</p>
<p><a href="http://media.kolodziejj.info/photos/20080814/img_5675.jpg" class="image"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20080814/img_5675.jpg" alt="Niebieski pas Taekwon-do" /></a><br />
<span id="more-76"></span><br />
Celem tym była <a href="http://www.zumi.pl/namapie.html?&#038;loc=woj.+Lubelskie,+Bia%B3ka&#038;Submit=Szukaj&#038;long=23.000524&#038;lat=51.528429&#038;type=1&#038;scale=5">Białka</a> (ta w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Powiat_parczewski">powiecie parczewskim</a>), a dokładniej &#8211; coroczny obóz mojego &#8220;byłego&#8221; (o tym zaraz) klubu, klubu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Taekwondo">Taekwon-do</a> właśnie. Dobrze tak odwiedzić starych znajomych, nawet wziąłem udział w porannym rozruchu (a poza rowerem, z uprawianiem czasu &#8220;na sportowo&#8221; nie miałem styczności od ostatniego w <a href="http://blog.kolodziejj.info/2008/04/26/koniec-liceum/">liceum</a> wuefu&#8230; tak, było ciężko :) ). I, jakkolwiek by o tym wszystkim nie myśleć&#8230; zatęskniłem.</p>
<p><a href="http://gsc.lublin.pl/tarn.php?name=tarn&#038;id=78" class="imageRight"><img src="http://media.kolodziejj.info/photos/20080814/tarn78.jpg" alt="Się ćwiczyło, jakiś ciężki trening na którymś obozie" /></a> Sam dokładnie nie pamiętam w której klasie, ale koło 5. podstawówki, zapisałem się do &#8211; działającego zresztą w tejże podstawówce &#8211; klubu <a href="http://gsc.lublin.pl/">Green Sport</a>. A bo zawsze to warto mieć coś swojego. I jakoś takoś, od treningu do treningu, czas zleciał aż do początku liceum, kiedy przestałem trenować. Po trochu przez małą kontuzję (<a href="http://blog.kolodziejj.info/2008/04/26/koniec-liceum/">wspominałem już</a>), po trochu przez zwykłe lenistwo, co tu kryć. Ostatni poważny trening wypadł więc&#8230; niemal równe 3 lata temu.</p>
<p>I wczoraj, po tych trzech latach, coś tam w środku odżyło, co kazało wtedy biegać w <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Dobok">doboku</a>, jęczeć &#8220;nieee chcee miii sieee&#8230;&#8221;, a mimo to pomykać na trening. Trochę żal tych niewykorzystanych trzech lat, choć może, jeśli, gdyby i w ogóle.</p>
<p>Teraz prosta kalkulacja. Mam pół roku do studiów, pół roku mam jeszcze do wyżej wspomnianego klubu rzut przysłowiowym beretem, tj. widzę byłą podstawówkę z okna. I oby zapał nie był słomiany, a życie pozwoliło trenować dalej w Warszawie.</p>
<p>Z odbudową jako takiej kondycji będzie ciężko, oj ciężko. Jeżdżenie rowerem po mieście a TKD, to ciężko porównać. W międzyczasie nauka teorii, układów&#8230; A co mi tam, spróbuję. :)</p>
<p>PS: nienawidzę pisać &#8220;tak, miałem napisać o&#8230;&#8221;, ale znowu muszę. Krótka relacja z odwiedzin w <a href="http://www.pw.edu.pl/">PW</a> będzie raczej akapitem, czy dwoma, w drugiej części sprawozdania z rekrutacji i przyległości. Aktualnie trwającą przyległością jest oczekiwanie na decyzję w sprawie przyznania miejsca w Domu Studenckim (ładnie rzecz ujmując). A w skrócie &#8211; trzeba będzie w grudniu/styczniu latać za mieszkaniem, czy nie. :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kolodziejj.info/2008/08/14/powrot-do-taekwon-do/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
