Powrót do Taekwon-do?
14.08.2008, 14:13Spontaniczne wyjazdy może nie należą do mojej codzienności, ale w ostatni wtorek wziąłem się i pojechałem. Pojechanie to samo w sobie było na swój sposób “pierwsze” i “odkrywcze”, bo było chrztem bojowym w radzeniu sobie na trasie, której się nie zna, a za nawigację ma się atlas samochodowy. Niby żaden odległy dystans, bo jakieś 60 km, a cieszy tak bezproblemowe dotarcie do celu.

